Dodaj do ulubionych

Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyną

02.08.05, 09:05
Jestem nieśmiałym człowiekeim. W życiu spotkałem się tylko dwa razy z
dziewczyną w restauracji.
Strasznie się stresuję i to uniemożliwia mi to normalną rozmowę. Nie ,wiem
co mam robić, aby to zmienić.
Obserwuj wątek
    • tananek Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 02.08.05, 09:42
      witaj
      aby sobie pomoc mozesz zglosic sie do psychologa i pogadac z nim o tym,
      psycholog moze pomoc tak zeby zmniejszyc poczucie niesmialosci
      pozdrawiam
      • vinxxx Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 02.08.05, 10:43
        tananek napisał:

        > witaj
        > aby sobie pomoc mozesz zglosic sie do psychologa i pogadac z nim o tym,
        > psycholog moze pomoc tak zeby zmniejszyc poczucie niesmialosci
        > pozdrawiam


        zgadza sie tylko psycholog ci pomoze. pewnie nie przepadasz sam za soba i
        psycholog powinien pomoc

        pozdrawiam powodzenia
    • carlabruni Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 02.08.05, 11:58
      Doskonale Cię rozumie. Co prawda nie mam problemów z nawiązywaniem znajomości,
      ale jeśli widzę, że ktoś traktuje mnie bardziej poważnie to zaczynam panikować.
      Coż na to poradzę-przykre doświadczenia dają o sobie znać. Nie poddaję się
      jednak i nadal prubuję choć sprawia mi to pewną trudność. Pozdrawiam
      serdecznie. Trzym się.
      • suchyxxx Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 02.08.05, 12:06
        Weź xanax 0,5 mg a będziesz z nią gadał jak najęty i pijany.Poprostu narkotyk w
        czystej postaci:)
        • sunshineee Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 02.08.05, 12:22
          suchyxxx napisał:

          > Weź xanax 0,5 mg a będziesz z nią gadał jak najęty i pijany.Poprostu
          narkotyk w czystej postaci:)

          gratuluję pomysłu!!!
          dziewczyny wprost uwielbiają "naspidowanych" facetów...

          a może lepiej, żeby chłopak po prostu przyznał się dziewczynie, że czuje się
          skrępowany...(?)
          szczerość często rozładowuje napięcie, bo rozwiewa wątpliwości.
          nieśmiałość powoduje, że człowiek nie umie się odezwać, wtedy ta druga osoba
          zastanawia się, "co z niego taki mruk?", "jak nie chce ze mną gadać, to po co
          się umawia?"... A w momencie, gdy dwie osoby zaczynają czuć się nieswojo,
          spotkanie nie ma sensu.
          Moja rada - pokonaj nieśmiałość szczerością. Każdy się denerwuje przed randką.
          Jedni mniej inni bardziej. Ale jeśli przyznasz się do swojej nieśmiałości, ta
          dziewczyna pewnie przyjmie to lepiej niż niewyjaśnione milczenie i może
          spróbuje troche rozładować sytuację i na początek sama zacznie mówić...

          powodzenia
          • gazo112 Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 02.08.05, 14:48
            0,5 xanaxu to za duzo lepsza by byla dawka 0,25 i pomyslec o lekach
            uspakajacych ktore mozna brac dlozej a nie uzalezniaja np: pramolan
            thioridazin,promazin pernazinum,hydroxyzylinium.Kazdy lekarz moze je
            przepisac.Pozdrawiam
          • rex20 Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 04.08.05, 13:41
            za 10 min ide do lekarza psych. iz apytam go o ten lek.
      • matka_nadzieja Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 02.08.05, 17:20
        carlabruni napisała:

        > Doskonale Cię rozumie.Co prawda nie mam problemów z nawiązywaniem znajomości,
        > ale jeśli widzę,że ktoś traktuje mnie bardziej poważnie to zaczynam panikować.


        Trafil ci się kiedy kto taki??
    • azx To powszechne. Sam to miałem, szczególnie jak 02.08.05, 14:33
      byłem za bardzo na koleżankę napalony. Jedynym wyjsciem jest trening. Musisz sie umawiać, póki samo nie minie. Pozwalaj płacić za siebie, to nie zbankrutujesz
      :))) Albo umawiaj sie już z dobrą znajomą. Po prostu nie zaczynaj od knajpy.
      • rex20 Re: To powszechne. Sam to miałem, szczególnie jak 04.08.05, 13:35
        Najpierw chyba "potrenuje" spotkania w restauracji z znjanomymi kolezankami.
        Jedna się juz zgodziła mi pomóc i się spotka ze mną.
      • rex20 Re: To powszechne. Sam to miałem, szczególnie jak 04.08.05, 13:37
        Nie zaczynac od knajmy? Jeśli zarosze dziewczyne do domu- to ona moze
        pomysleć ,że to sex randka. A ja na razie o tym nie myślę.
    • horse45 Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 02.08.05, 22:17
      Doskonale Cie rozumiem. Sam przechodziłem takie katusze. Jesli moge Ci coś
      doradzić, to przede wszystkim zmień perspektywę: nie myśl, jak ona Cię
      postrzega i ocenia, ale sam ciesz się tym, że jesteś z nia, że jest Wam
      przyjemnie, skup się tylko na swoich miłych doznaniach. Wtedy sie rozluźnisz i
      ona zacznie na Ciebie patrzeć znacznie cieplej. Poza tym nie bój się jej.
      Przemyśl, na czym polega Twój lęk i spróbuj go rozbroić. Nie wiem, jesli np.
      krepuje Cię, że sie rumienisz, to zupełnie to wyeliminuj ze swoich mysli,
      przecież nic na to nie poradzisz, taki jest po prostu Twój urok i tyle.
      Pamietaj, kobiety sa znacznie bardziej wyrozumiałe wobec nas niz nam sie
      wydaje. Głowa do góry
      • rex20 Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 04.08.05, 13:34
        dzięki za bardzo ciekawą radę. Pomyslę o tym , co mi napisałeś.
    • cafe_pod_minoga zrob tak 03.08.05, 15:19
      czytalem ze lubisz chodzic do restauracji z kobietami, nagl upusc widelec i
      schyl sie po niego pod stol i niby to z nienacka zlap ja pod stolem za foke.
      Gdy poczujesz ze jest wilgotna bierz sie szybko do dziela.
      Nie protestuj tylko zrob i opowiedz jak bylo.
      powodzenia !
    • o-ren_ishi Re: Denewruję się, kiedy spotykam się z dziewczyn 04.08.05, 21:54
      Nie ma nic gorszego niz restauracja.
      Skoro jestes niesmialy wybierz taki grunt, gdzie ta twoja cecha moglaby sie
      latwo skryc. We wszelkich jadłodalniach czeka na człeka mnostwo
      niebezpieczenstw - poczawszy od spadajacej na ubrania zywnosci, a skonczywszy
      na opluciu partnera swiezo zjedzonym kawalkiem pizzy. A mowi to ta, ktora.. A
      no niewazne, ide biegac :) Jogging znaczy sie.. Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka