mlasskacz
21.10.05, 10:03
"...Głód w okolicy Soutra Aisle bywał straszliwy, tak przynajmniej wynika z badań dr. Moffata. Niedoborom pożywienia towarzyszyła epidemia szkorbutu. (Według Światowej Organizacji Zdrowia obydwa te zjawiska są ze sobą ściśle powiązane). Choroba spowodowana niedoborem witaminy C w pożywieniu powoduje m.in. wypadanie zębów. To właśnie na nie natknęli się badacze, przeglądając odpadki z klasztoru. Co ciekawe, zęby nie miału ubytków, nie zostały więc wyrwane celowo. Ich zagadkę udało się rozwiązać dzięki znalezionym tuż obok nasionom i kawałkom rzeżuchy. Roślina ta, bardzo rzadko spotykana
w Szkocji, zawiera ogromne ilości witaminy C. Wygląda więc na to, że mnisi próbowali ratować uzębienie podopiecznych, podając im bardzo skuteczne lekarstwo.
Ziele na depresję
Poza szkorbutem zakonnicy z Domu Świętej Trójcy leczyli też depresję. Ordynowali przy tym chorym stosowany do dziś dziurawiec. Innym zalecanym przez nich medykamentem był marchewnik anyżowy. Obecnie nie ma on zastosowania jako roślina lecznicza, ale jak wykazała zrobiona na zlecenie dr. Moffata analiza, zawiera cały wachlarz witamin oraz minerałów, w tym selen, spowalniający procesy starzenia się organizmu.
Najciekawszym odkryciem uczonych analizujących zawartość średniowiecznych śmietników było znalezienie w nich szczątków jemioły. Mnisi – zapewne metodą prób i błędów – uzyskali te same rezultaty, co współcześni naukowcy. Dawne księgi medyczne wspominają bowiem, że można jej używać do leczenia nowotworów, szczególnie w postaci guzów. Średniowieczne obserwacje znalazły potwierdzenie we współczesnych testach klinicznych. Zawarte w jemiole lektyny i wiskotoksyny hamują podział komórek rakowych oraz łagodzą skutki radio- i chemioterapii. Nic więc dziwnego, że w sprzedaży znajduje się obecnie co najmniej kilka preparatów leczniczych produkowanych na bazie ekstraktów z tej rośliny..."