Dodaj do ulubionych

homeopatia a depresja

18.11.05, 21:07
Czy ktoś z Was ma jakieś dośiadczenia odnośnie stosowania leczenia
homeopatycznego w depresji. Przeczytałem kilka artykułów, które potwierdzają
skuteczność takiego leczenia w depresjach. Ale nie wiem czy to nie jest
trochę lanie wody. Zastanawiam się nad spróbowaniem takiego alternatywnego
leczenia. Także jak ktoś ma cokolwiek do powiedzenia w tej kwestii to niech
śmiało pisze.
Obserwuj wątek
    • ilquad Re: homeopatia a depresja 18.11.05, 21:13
      Obawiam się, że skuteczność leków homeopatycznych opiera się na efekcie placebo.
      jak ktoś wierzy w uzdrowienie, to nawet sto razy wstrząsnięta, przepraszam,
      zdynamizowana woda go uleczy.
      • urszulai Re: homeopatia a depresja 18.11.05, 21:31
        Mysle,ze depresja jest zbyt powazna choroba aby leczyc ja homeopatia.Jesli nie
        jest ciezka zawsze mozesz sprobowac.zaszkodzic nie zaszkodzi,ale pomoc chyba
        tez nie za bardzo pomoze.
        • lucyna_n Re: homeopatia a depresja 19.11.05, 01:02
          zdziwiłabyś się jak można sobie zaszkodzić homeopatią, ja też się zdziwiłam, bardzo.
      • blue_a Re: homeopatia a depresja 18.11.05, 21:33

        Rozmawiałam kiedyś z farmaceutką (przy okazji realizowania recepty) i dostałam
        nawet kartkę z kontaktem do lekarza homeopaty. Wspomniana pani z apteki jest
        ZA. O moich lekach rzekła "TO CHEMIA" (noo..wiem :) To po co ta pani studiowała
        famację, tak by the way.

        Można spróbować, gdy ktoś cierliwy, a jego przypadek niezbyt ciężki.
        Jestem zwolenniczką homeo-, szczególnie, gdy choroba dopiero się rozwija.

        Tak w ogóle? "Ubzdurało" mi się, że zarówno prowadzenie przez lekarza
        homeopatę, jak i same leki potwornie drogie. Rzeczywiście?

        • urszulai Re: homeopatia a depresja 18.11.05, 21:47
          blue ja leczylam kiedys przez rok czasu dziecko homeopatycznie,ale nie bylo
          zadnej poprawy.Z kolei z homeopatycznych srodkow polecam oscillococillum na
          grype.Wydaje mi sie,ze na mnie dziala,a moze to kwestia autosugestii.Sama nie
          wiem.
          • suchyxxx Re: homeopatia a depresja 18.11.05, 22:36
            Na mnie działa juz po 1 dniu brania lek homeopatyczny takie granulki co
            sprzedają w aptece co się ssie.Te granulki co maja na wszystko każda apteka
            niemal-jest tych buteleczek na ponad 100 dolegliwości.Na kaszel to się śmiałem z
            matki bo mi kupiła kiedy kasłałem ostro z flegmą co minutę i mie bolay mięśnie
            od kaszlu.A tu zon następnego dnia obudziłem się bez kaszlu.Ale wtedy miałem
            ubaw że takie coś mi pomogło tak szybko i to tylko 4 razy dziennie po 5-6
            granulek.Potem gdy 2 raz miałem kaszel i chory byłem to wziołem to sobie i tu
            znowu zonk bo nastepnego dnia znowu kaszel minoł.Nie wiem jak jest z depresją
            czy nerwica bo są takie leki homeopatyczne też ale na kaszel działało:) Zonk;)
            • blue_a podpowiedz, 18.11.05, 22:40

              że to granulki homeopatyczne f-my Dagomed, bez recepty ;)
              też je lubię
            • lucyna_n Re: homeopatia a depresja 19.11.05, 01:06
              "minął", jak pragnę remisji "minął"...
              pewnych zasad pisowni można po prostu nauczyć się na pamięć nawet jak ma się dysortografię. kurde..
              • blue_a wybacz mu...:) 19.11.05, 01:15
                też wolę poprawne pisanie, ale

                ja wolałabym, aby on tu receptami nie szastał :)
                • lucyna_n Re: wybacz mu...:) 19.11.05, 01:23
                  w sumie też bym wolala, ale ani jedno ani drugie chyba i tak nie ulegnie zmianie
                  a jak się jutro dorwie do kompa to znowu mi nawtyka że sie czepiam i on przez to ma dołek:)


                  • blue_a suchyXXX, nie dołkuj się 19.11.05, 01:26

                    lubimy Cię :)
                    • lucyna_n Re: suchyXXX, nie dołkuj się 19.11.05, 01:27
                      jasne
        • mamusia1999 Re: homeopatia a depresja 01.03.06, 11:23
          homeopata drogi ale leki? za butelke popularnej potencji place 10€ a starcza na
          lata.
        • mamusia1999 Re: homeopatia a depresja 01.03.06, 11:44
          ja od lat siebie i dzieci lecze u homeopaty z dobrymi skutkami.
          jak sie zecazely moje ataki leku i kompletna bezsennosc to moj homeo akurat byl
          na urlopie :(
          jak wrocil juz bylam na antydepresantach, a wtedy homeo ma minimalne szanse.
          poniewaz sie przeprowadzilismy sam zrobilam pare kursow i dzieciaki lecze
          skutecznie (zawsze sie zabezpieczam wizyta u pediatry), w listopadzie mialy
          zapalenie oskrzeli i oboje wyszli bez antybiotykow.
          niestety trudno leczyc sama siebie - lekarze tez tak maja.
          jak odstawilam paroksetyne, to kolejne objawy odstawienia udawalo mi sie
          usuwac. ale jak sie "zapowiadalo" (w retrospekcji) pogorszenie to umknelo mojej
          uwadze, ze razem z innymi zaburzeniami wszystko idzie sciezka jednego bardzo
          popoularnego damskiego srodka homeo na depresje, zaburzenia hormonalne i uparte
          przeziebienia. no i jak mnie wzielo na maksa, to ju nie mialam serca czekac na
          polepszenie tylko pojechalam sie lekiem antylekowym i paroksetyna.
          teraz postanowilam, ze jak juz odstawie znowu parokse to wracam do mojego homeo
          (choc to teraz daleko, ale po pierwszym duzym wywiadzie sporo mozna na telefon)
          i biore dziurawiec - 900mg dziennie pomaga wielu znerwicowanym a nawet w
          psychozach.

          generalnie - czasem (szczegolnie u doroslych) dlugo trwa znalezienie leku. im
          dluzej sie jest w leczeniu homeo (nie tylko deprechy) tym lepiej zna nas
          homeopata, im mniej zazywamy chemii tym lepiej organizm reaguje na homeo. czyli
          zadnych tabletek od bolu glowy tylko kuleczki. nie mozna raczej leczyc sie
          homeo tylko na depreche, lecz jak juz to na wszystko.

          rzetelny homeopata daje prognoze - moj maz od czasow sluzby wojskowej (20 lat
          temu) ma egzeme i nasz homeopata od razu powiedzial, ze sprobowac mozna ale
          bedzie bardzo trudno. osiagnelismy znaczne polepszenie, ale nawroty sa.

      • bambomurzynzafryko placeboooooooooooo 19.12.05, 21:43
        Co jest zlego w efekcie placebo? Toż to leczenie nieinwazyjne w czystej postaci
      • mamusia1999 Re: homeopatia a depresja 01.03.06, 11:22
        moje niemowleta raczej w placebo nie wierzyly :)
    • lucyna_n Re: homeopatia a depresja 19.11.05, 01:01
      śmialo stwierdzam,
      wypróbowalam na sobie i szczerze odradzam
      • blue_a a coś więcej? 19.11.05, 01:03
        zero efektów?

        homeopaty bez recepty czy na? bez chyba nie ma
        • lucyna_n Re: a coś więcej? 19.11.05, 01:07
          nie chce sie rozpisywać akurat na tym forum, ale bardzo, bardzo źle się czułam, i raczej sobie tego nie
          wmówilam.
          • blue_a ok, 19.11.05, 01:16
            rozumiem, ja się boję teraz, w tym momencie bawić w homeopaty, może kiedyś, w
            dłuugie wakacje
            • lucyna_n Re: ok, 19.11.05, 01:23
              odradzam
              serio.
    • jako_70856 pytanie do Lucyny 19.11.05, 01:41
      Słuchaj a jakie negatywne skutki dokładnie zauważyłaś po takim leczeniu? Może
      trafiłaś na jakiegoś homeopatę z przypadku tzn. z zamiłowania do lenistwa i
      robienia kasy
      • lucyna_n Re: pytanie do Lucyny 19.11.05, 01:53
        żałuję że wogóle napisalam cokolwiek, teraz wszyscy będą się wypytywali:P
        a więc w wielkim skrocie
        2 tygodnie jadlowstręt na granicy anoreksji, calkowita bezsenność przez 3 tygodnie, napady paniki
        wielokrotnie w ciągu dnia, stany depresyjne i hipomaniakalne zmienające się co kilka godzin, na koniec
        deprecha taka że z dnia na dzień zaleglam w wyrze w charakterze sterty szmat.
        Jak dla mnie , wystarczy, za więcej dziękuje. Całe szczęście że mi to minęło, bo już byłam bliska
        pojechania na oddzial.
        homeopata nie był z przypadku, ale ta cala homeopatia to jest przypadek.
        • cassis Re: pytanie do Lucyny 21.11.05, 17:06
          Lucynko - czy to znaczy że dałaś sobie z tym spokój na dobre? :)
          • lucyna_n Re: pytanie do Lucyny 21.11.05, 17:17
            jak najbardziej, dałam sobie spokój raz na zawsze.
            nawet oscillo polecialo do kosza.
            czego to człowiek w desperacji nie probuje, niestety na własnej skórze znowu. Ale, było minęlo, kolejne
            doświadczenie nabyte.
            Jedno wiem, anoreksja to musi być pieklo gorsze od deprechy.
            • friend84 Uwaga na homeopatie! 01.03.06, 21:53
              O podam Ci nawet link. Przezytaj nawet jesli nie jestes chrzescijanką. Mysle, ze
              powiekszysz swoja wiedze na temat homeopatii.
              www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=479&Itemid=0
    • slavek33 Re: homeopatia a depresja 19.11.05, 08:50
      Jeśli masz naprawde depresje to możesz sobie totalnie to odpuścić. Wszystkie
      te "cudowne" preparaty "działają" jak mocno uwierzysz, że działają. Krótko
      mówiąc placebo. Efekt placebo jest udowodniony naukowo stąd też i
      te "potwierdzone" przypadki działania takich preparatów. Tak samo zadziała
      uzdrawiająco na Ciebie ogórek kiszony z rana jak mocno uwierzysz, ze działa.
      Jeśli faktycznie czujesz, ze coś Ci jest to udaj się do specjalisty. Zawracając
      sobie głowe metodami alternatywnymi możesz tylko pogłębiać się w złym stanie i
      w tym tkwi niebezpieczeństwo.
    • isabelle30 Re: homeopatia a depresja 19.11.05, 09:16
      ja biore apatinac, produkt herbapolu, ale tylko w aptece, to wyciag z dziurawca
      ale dosc silna dawka. chyba pomaga.
    • nocny.lot Re: homeopatia a depresja 19.11.05, 16:41
      Probowalem jakies 4 lata temu. I potem sie zaczelo na dobre. Ale mojej przyjaciolce pani
      wrozka pomogla, tak przynajmniej sama twierdzila.
      • suchyxxx Re: homeopatia a depresja 19.11.05, 18:09
        No to walizki spakowane i niedługo stąd odchodzę-nowy admin forum chyba mnie nie
        lubi.A co do Lucynki to tak obraziłem się na zabój-teraz muszę brać codziennie
        po 30mg xanaxu żeby jakoś się podnieść po tak złośliwych powiedzeniach Lucyny.
        • lucyna_n Re: homeopatia a depresja 19.11.05, 18:25
          niewdzięcznik!!
    • mogra1 Re: homeopatia a depresja 19.11.05, 23:25
      Ja leczyłam się przeszło rok czasu. 100 zł za każdą wizytę (leki wliczone w
      cenę. Pilnowałam się z jedzeniem bo tego nie można tamtego nie można. Godzinę
      przed godzinę po jedzeniu. Codziennie jakieś inne lekarswo (granulki w
      torebeczkach). Po roku zrezygnowałam bo miałam wrażenie że gorzej się
      wszystkiego boję!? Kupiłam książkę o lekach homeopatycznych i rozszyfrowałam te
      głupie nazwy. Okazało się że brałam strychninę, jakąś substancję co wytwarzają
      ośmiornice w czasie gdy ktoś na nie napada i zrezygnowałam całkowice.Wiem że
      podobne leczy się podobnym - ale dziękuję.
      • suchyxxx Re: homeopatia a depresja 20.11.05, 13:00
        Histeryczka!! ;p
    • zoltanek Re: homeopatia a depresja 20.11.05, 13:43
      Homeopatja to zwykła bzdura. Wierzyć w jej działania to jak wierzyć ze
      Stonehange(dobrze?) zbudowan został przez kosmitów. W niektórych lekach
      homeopatycznych nie ma ani troche substancji aktywnej, tylko sama woda.
      Homeopaci twierdzą, że mikrokroskopijna zawartość subs. aktywnej zmienia
      strukture wodu?? hehe, może i zostawia po sobie jhakiś ślad, ale nie ma żadnych
      racjonalnych argumwentów za tym, że ta niby zmiana strukturalna wody ma
      działanie lecznicze, bo niby dlaczego miałoby tak być. Od dawna zachoedze w
      głowe jak to możliwe że w aptekach sprzedają wode w kriopelkach pod postacią
      leków. Top czyste szamaństwo w imieniu prawa. Nie ma żadnych badań
      potwierdzających skuteczność tych leków, a wszystkie niezłykłe ozdrowienia są
      jak wygrana w toto-lotka oprzy wielkiej kumulacji. Śmiechu warte :D
      • zoltanek Re: homeopatia a depresja 20.11.05, 13:49
        homeotia jest popularna bo jest słodziutka i przyjemnie łechce podniebienie w
        przeciwieństwie do tych gorzkich, chemicznych paskudstw, nazywanych potocznie
        chemią.

        im ktoś głupszy tym homeopatia skuteczniejsza. prosze, nie piszcie już o tym
        więcej bo to żenujące

        BLEH
        • suchyxxx Re: homeopatia a depresja 20.11.05, 16:58
          No i to ma być admin naszego forum który nie pozwala na mówienie swojego zdania?:P
        • 10_sekund Re: etykieta 20.11.05, 17:07
          poniżej D6- z pewnością może dzialać /liczba awogadra
    • jako_70856 Re: homeopatia a depresja 20.11.05, 23:32
      Dzięki za wszystkie wypowiedzi. Teraz wiem, że do homeopaty nie pójdę. A swoją
      drogą to te artykuły co czytałem, to niezła ściema, po miesiącu czasu depresja
      znikała i wszystkie jej objawy. A może po prostu natknąłem się na nie, zeby
      wiedzieć co robić w życiu zeby się nie narobić a przy okazji zarobić. Przy
      odrobinie szczęścia moimi herbatkami też uleczę kilku, którym medycyna nie może
      pomóc:DD A mój napar z jąder salamandry plamistej to będzie leczył depresję od
      ręki. Także zbierajcie forumowicze ecie pecie, mój gabinet rusza po sylwestrze
      • 10_sekund Re: homeopatia a depresja 15.12.05, 13:23
        Depresjorodne neuroleptyki to okrutne leki.
        Psychiatra bywa okrutnym człowiekiem / jeśli bez serca wali je pacjentom/.

        Zgodnie z zasadą Hahnemanna ,że dawki podprogowe działaja przeciwnie:
        -gdy taki psychiatra spróbuje dla wlasnej wiedzy 1 albo 2 takie tabletki,
        z tego doświadczenia może wyniknąć, że stwierdzi ,że to wcale nietakie straszne
        gó.. i stanie się jeszcze okrutniejszy wobec pacjentów /z pogardą włacznie/.

        - dodam ,że na niektóre osobniki pewne leki działają slabiej, co jeszcze
        wzmacnia ten efekt -oto moje obawy
    • tarja30 tez bralam i tez odradzam 15.12.05, 18:26

      moj lęk byl po tych lekach tak silny i tak bardzo zle sie czulam ze nigdy
      wiecej homeopatii
      • 10_sekund Re:kolejnym prawem 19.12.05, 21:38
        jest ,ze megadawki również działaja przeciwnie.
        Czyli,wielkie dawki silnych uspokajaczy budzą /czyli otwierają oczy na pewne
        objawy/ , przypomina to pobudkę z rąbnięciem w łeb /zamiast czułego "dzień dobry
        kochanie/ - efekt ten sam ,ALE JAKIE PRZEBUDZENIE I JAKA NOWA RZECZYWISTOSC
        • 10_sekund Re:__ 20.12.05, 19:40
          evka i inewonka lyknęły tabletkę ?
          -będą trzeżwieć
          /"otworzyły mi się oczy kim jesteś sku..synu"- Grucha/
          • 10_sekund Re:__ 20.12.05, 19:53
            przepraszam- zly dzień.

            Przy okazji:
            chodzi o to ,że dawka podprogowa wywołuje podobny efekt co przedawkowanie
            • sneeper Re:__homeopatia 28.02.06, 21:33
              zamiast klasycznych substancjii homeopatycznych mozna stosować na własną rękę
              peparaty allopatyczne (normalne farmaceutyki) ,ale w malutkich dawkach.

              Tak działa odczulanie w alergologi, albo szczepienia ochronne.
              Zamiast łykać końskie dawki zmniejszające ciśnienie ,wystarczy rozpuścić
              pod językiem najmniejszy wyczuwalny smakiem okruszek leku działającego przeciwnie.
              Następuje tkzw. pogorszenie pierwotne -kilka godzin do kilku dni, a pożniej
              narastająca poprawa trwająca od 1 dnia do paru tygodni.W tym czasie nie wolno
              lykac homeopatyku.Mechanizm przypomina np.odstawienie benzo i tkzw. "efekt z
              odbicia" ,toksyczność eliminowana jest zmniejszeniem dawki(hanehmann stosował
              nawet trucizny, powodujące normalnie podobne objawy do leczonej choroby,by w
              rozcieńczeniu pobudzić organizm do samoregulacjii).
              -To wytrząsanie nadaje się raczej dla Harry Potera niz farmaceuty-
              .
              Wprawdzie homeopatia ma okultystyczne konotacje ,jest poddana krytyce przez
              Kościół,ale nie potępiona i nie zakazana, zwraca się tylko uwagę,żeby nie
              traktować magicznie i stosować rozcieńczenia nisskie MNIEJSZE OD D6
              bo w bardziej rozcieńczonym roztworze prawdopodobieństwo znalezienia cząsteczki
              jest zerowe.(Dzisiejsza chemia tez była kiedys na cenzurze).Bardziej pewnie
              chodzi o przełożenia moralne, metafizyczne.
              ______________________________________________________________________________
              Ciekawe wydaje się rozpuszczanie od językiem namniejszej wyczuwalnej smakiem
              czasteczki uspokajacza,neuroleptyku - w następnym dniu rzeczywiście się poprawia
              nastrój i samopoczucie .Może to mieć wytłumaczenie działaniem na autoreceptor
              dopaminowy.

              Leki homeopatyczne są jednak o wiele słabsze od normalnych,
              i stosowane były w czasie gdy nie było jeszcze dzisiejszej medycyny.

              pole do eksperymentów bo
              bezpieczeństwo przy tak malych dawkach jest
              niemalże gwarantowane
              • szyderca_i_glupawiec Re:__homeopatia 01.03.06, 13:20
                Idąc tą drogą mozna leczyc się codziennym kieliszkiem wódki albo małą dawką
                dragów. Skoro wywołują one i pogłębiają deprechę to zadziałamy homeopatycznie.
                • sneeper Re:__homeopatia 01.03.06, 14:54
                  trzeba je /te wódke z dragami/ wtedy podać jakiemus zlośliwcy trucicielowi,
                  i szybko uciekać, jeśliśmy przesadzili

                  inny sposób to podkładać bez przerwy pod nos napączowane czekoladki
                  • sneeper Re:__homeopatia 01.03.06, 20:56
                    jak dzieje się coś dobrego- to podsunąć głupie żarty
    • friend84 Uwaga na homeopatie! 01.03.06, 21:44
      Przeczytaj sobie o homeopatii na stronie www.egzorcyzmy.katolik.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka