Dodaj do ulubionych

Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!!

25.11.05, 19:45
Bardzo skuteczną metodą leczącą depresję jest delfinoterapia ( terapia z
delfinami). Wspólne pływanie z tymi inteligentnymi ssakami pomaga osobą np. z
depresją. Podczas pływania z delfinami zwiększa się u człowieka wydzielanie
endorfin, czyli naturalnych substancji szczęścia, przynosi radość i uśmiech
do życia codziennego, relaksuje. Terapię z delfinami jak najbardziej polecam
osobą z depresją. Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • daria550 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 25.11.05, 19:52
      A ile kosztuje delfinoterapia i gdzie jest prowadzona???? Proszę o szybką
      odpowiedź. Z góry bardzo dzekuję!!!
    • ilquad o wiele prostsza jest camilloterapia 25.11.05, 19:59
      Czyli przebywanie wśród rumianku. Olejki eteryczne powodują wzrost i tak dalej,
      a zapach upaja:^)
      • ilquad A co powiecie na mammoterapię? 25.11.05, 19:59
        czyli okład z młodej piersi?
    • karolina399 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 25.11.05, 20:02
      Ceny delfinoterapii:
      Island Dolphin Care ( Key Largo,Floryda) - 7,500$
      Turcja - 1,500$
      Ukraina ( Kozaczna Buchta) - 50$
      Litwa ( Kłajpeda) - 100€
      Hiszpania - 2,000$ ( informacja nie jest całkowicie pewna i co do kosztów nadal
      trwają rozmowy)
      Meksyk - ok. 500$
      Izrael - ok. 550 - 600$
    • karolina399 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 25.11.05, 20:08
      Ale kontakt z żywym zwierzęciem, woda, ciepłe okolice - to jest cudowne. Znam
      wielu ludzi z depresją którzy właśnie dzięki delfinoterapii pozbyli się
      głębokiej depresji. Serdecznie Cię pozdrawiam.
      • karolina399 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 25.11.05, 20:10
        Chciałam napisać: znam wielu ludzi którzy dzięki delfinoterapii pozbyli się
        głebokiej depresji. Przepraszam za pomyłkę.
    • jako_70856 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 25.11.05, 21:10
      pomysł dobry,
      idą święta, więc spróbuję terapii z karpiami, to się nazywa połączyć przyjemne
      z pożytecznym, dzięki
    • slavek33 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 26.11.05, 00:21
      A skąd mam wziąść delfiny? Może pójdę, stane nad brzegiem Warty albo Odry i
      poczekam aż przypłyną? Jak myślisz? Przypłyną? I czy sie aby teraz nie
      zaziębie? A jak się zaziębie i umre to jak będzie w akcie zgonu? Umarł z
      przeziębienia czy na depresje? A może podciągną to pod próbe samobójczą? E,
      chyba jestes oderwana od realiów. U nas ta terapia nie zadziała. Jak widać
      zaszkodzić nawet może.
      • blue_a nie, dlaczego... 26.11.05, 00:32

        przeczytałam sobie kiedyś "Uśmiech delfina", miła, niebieska książeczka.
        delfiny są istotnie fantastyczne! one wyczuwają Twój lęk i będą podpływać do
        Ciebie ostrożniej niż do innych i będą powoli Cię z sobą oswajać.

        nie pojawiają się nigdy, bo Ty tak chcesz; podpływają, gdy tego potrzebujesz

        w swoich planach "na kiedyś" mam zanotowane popływanie z delfinami, ale w
        Australii

        warto marzyć, nie sądzisz?
        tym bardziej, że takie "pływanie" może być całkiem realne (nie podoba mi się
        słowo "delfinoterapia", trzeba kochać te niesamowite ssaki, a nie traktować je
        czysto antydepresyjnie)
        • slavek33 Re: nie, dlaczego... 26.11.05, 00:36
          Również uważam, że delfiny to cudowne stworzenia i nie wątpie, że pływanie z
          nimi nawet jak nie działa antydepresyjnie to jest po prostu cudownym
          przeżyciem. Ale kurde ten post wydał mi się jakoś tak odrealniony, równy
          planowaniu wyprawy na księżyć. Marzyć? Hm, warto, masz racje warto ale ja
          osobiście nie wiem czy juz potrafie... Chyba nie.
          pozdrawiam
          • blue_a MARZ :) 26.11.05, 00:42

            MUSISZ :)

            mnie się ten post wydał dziwny, ta pani może sprzedaje wycieczki za wschodnią
            granicę, "jedną z atrakcji jest godzinne pływanie z młodym delfinem w naszym
            pięknym delfinarium", rozumiesz. A ja tak nie chcę! Może za dużo się
            naczytałam, ale chcę być na plaży, dzikiej, gdzie prawie nie ma ludzi, potem
            chcę popłynąć, wcale nie ażtak daleko i spotkać delfiny...

            I nie bać się ich.

            Tak się kiedyś stanie.

            p.s. i jeszcze "osobą z depresją", uuu, folder z błędem wygląda fatalnie...
    • oskar53 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 26.11.05, 02:02
      Ojej!!! To może takie wielkie nadmuchiwane też pomogą? Zaraz idę kupić i jutro
      idę z nimi na basen :)
      • slavek33 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 26.11.05, 07:38
        E, to tak jakbyś stwierdził - po co mi kobieta? - kupie dmuchaną i pójde z nią
        do łóżka.
    • karolina399 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 26.11.05, 10:09
      Delfinki to bardzo inteligentne ssaki. Nie podpływają do ludzi jeżeli ktoś się
      ich boi, podpływają dopiero wtedy kiedy człowiek przyzwyczaji się do ich
      obecności. W jednym z moich wątków napisałam gdzie organizowana jest
      delfinoterapia i ile kosztują (proszę uważnie czytać). Pływanie z tymi ssakami,
      dotykanie ich i karmienie jest naprawdę cudowne i lecznicze. Powodzenia.
    • hasanet Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 26.11.05, 10:21
      Sprawdzoną, łatwiej dostępną, a co za tym idzie tańszą metodą jest dogoterapia.
      Szczególnie przydatne są w niej dorosłe, czarne dogi, a to ze względu na
      łagodność charakteru, karność i inteligencję. Nie rozumiem, co do rzeczy ma
      umaszczenie, ale widać coś w tym musi być.
      • blue_a wiesz, hasa? 26.11.05, 11:32
        wczoraj sąsiadka wracała ze swoim pieskiem do domu, zaczęłam na niego cmokać,
        wychylił łepek zza prętów i w ogóle nie chciał iść do mieszkania.

        piękne stworzenia...

        czarne dogi, mówisz...

        napiszę w liście do Mikołaja

        domownicy mówią, że nie dadzą zniszczyć mebli, ale już dłużej nie wytrzymam

        chcę psa, bardzo
        • hasanet Re: wiesz, hasa? 26.11.05, 13:41
          blue_a napisała:

          > wczoraj sąsiadka wracała ze swoim pieskiem do domu, zaczęłam na niego cmokać,
          > wychylił łepek zza prętów i w ogóle nie chciał iść do mieszkania.
          Pewnie to jakiś mały fafluchtnik z podwórzowych mieszańców, pieski odpowiednik
          śródmiejskiego dachowca.
          > napiszę w liście do Mikołaja
          Dog ma znaczne gabaryty, nie sądzę, żeby Mikołaj zechciał się pofatygować
          osobiście, warto mu podpowiedzieć, żeby wykorzystał doga zamiast renifera.
          > domownicy mówią, że nie dadzą zniszczyć mebli, ale już dłużej nie wytrzymam
          >
          > chcę psa, bardzo
          Dog jest rozumnym zwierzęciem, podatnym na ułożenie, gdy jest w młodym wieku.
          Później nie ugniesz, nie zmusisz, nie nakłonisz, co zechce to zrobi, do tego
          gdzie chce.
          • blue_a tak, mały był, z wyłupiastymi oczkami 26.11.05, 15:43
            dzięki, hasa, dopnę swego
    • karolina399 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 26.11.05, 10:37
      Delfinoterapia również jest sprawdzoną i skuteczną terapią. Jak już pisałam
      pływanie z tymi ślicznymi i inteligentnymi ssakami jest naprawdę cudowne i
      lecznicze. No niestety koszty są dość spore, ale takie pieniądze naprawdę warto
      wydać na terapię z delfinkami. Ale, jeżeli ma Pani mało pieniędzy to polecam:
      hipoterapię, dogoterapię lub felinoterapię.
      • blue_a dziki śmiech 26.11.05, 11:29
        a co to jest, to ostatnie?
        • tristezza Re: dziki śmiech 26.11.05, 11:43
          felino to po wlosku koci
          moze wiec kototerapia?
          znacznie przystepniejsza w polskich warunkach, a o antydepresyjnym dzialaniu
          kotow kiedys czytalam
          t.
          • blue_a dzięki 26.11.05, 11:48
            fakt, koty ogrzewają, intuicyjnie (instynktownie?) kładą się na chorym miejscu
            swego właściciela...

            masz rację


            p.s. ja przepraszam, że się czepiam, ale popatrz: karolina w każdym poście
            pisze mniej więcej to samo. sprzedaje te wycieczki do delfinarium, czy jak? hm,
            płyta się jej zacięła (z góry sorry za "czepki", ale chciałam się podzielić
            niepokojem :) no i napisała "rozmowy trwają"...

            taak, tu ma dobry target ;)

            • tristezza Re: dzięki 26.11.05, 12:00
              Mysle Blue, ze sie nie czepiasz
              mnie tez to pachnie marketingiem
              coz, depresanci to istotnie swietny target dla tej pani
              desperat, ktory niejednego juz probowal zanim chwyci sie brzytwy moze sprobowac
              chwycic sie delfina...
              pozdrawiam
              t.
              • blue_a sączek w tym, 26.11.05, 12:30
                że te delfiny i przebywanie z nimi to wspaniała sprawa, ale nie na
                zasadzie "tonący brzytwy się chwyta", bo to głupie.
                nic na siłę...
              • hasanet Re: dzięki 26.11.05, 16:30
                tristezza napisała:

                > desperat, ktory niejednego juz probowal zanim chwyci sie brzytwy moze
                sprobowac
                >
                > chwycic sie delfina...
                A czy to łatwo odróżnić w wodnym zawirowaniu co delfin a co rekin? Lepszy kurs
                pływania.
                • tristezza Re: dzięki 26.11.05, 21:12
                  hasanet napisała:


                  A czy to łatwo odróżnić w wodnym zawirowaniu co delfin a co rekin?

                  latwo. rekiny plywaja w oddzielnym basenie. rekinoterapia wydaje mi sie
                  znacznie skuteczniejsza. raz a dobrze...no i jeszcze troche adrenalinki na
                  odchodnym gratis.

                  Karolino,jesli rekinoterapii nie macie jeszcze w ofercie powinniscie ja
                  wlaczyc. to jest to, o czym depresyjni marza najbardziej. sukces gwarantowany.

                  • hasanet Re: dzięki 26.11.05, 21:31
                    tristezza napisała:

                    > hasanet napisała:
                    >
                    >
                    > A czy to łatwo odróżnić w wodnym zawirowaniu co delfin a co rekin?
                    >
                    > latwo. rekiny plywaja w oddzielnym basenie. rekinoterapia wydaje mi sie
                    > znacznie skuteczniejsza. raz a dobrze...no i jeszcze troche adrenalinki na
                    > odchodnym gratis.
                    Ładne mi gratis. Adrenalina okupiona serdeczną krwią, krzykiem bólu i rozpaczy.


                    • tristezza Re: dzięki 27.11.05, 10:47
                      hasanet napisała:

                      > tristezza napisała:
                      >
                      > > hasanet napisała:

                      > Ładne mi gratis. Adrenalina okupiona serdeczną krwią, krzykiem bólu i
                      rozpaczy.

                      jesli darmowy obiad nie istnieje, to tym bardziej pozegnalne party nie moze byc
                      calkiem gratis

                      rynek ma swoje prawa, ktorych rozum nie zna...




            • hasanet Re: dzięki 26.11.05, 16:28
              blue_a napisała:

              > fakt, koty ogrzewają, intuicyjnie (instynktownie?) kładą się na chorym
              miejscu
              > swego właściciela...
              Bossss, kot wlazłby mi na głowę. Dopiero by było, gdybym przy niedzieli około
              południa spacerowała po Rynku z jednym kotem we łbie a drugim na czubku.
              Jej jej jej...
          • hasanet Re: dziki śmiech 26.11.05, 12:31
            _Felina_ to nazwa producenta funkcjonalnych, estetycznych biustonoszy o
            umiarkowanej cenie. Ciekawa twórczość onomastyczna kociterapeutów.
      • hasanet Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 26.11.05, 12:04
        karolina399 napisała:

        > jeżeli ma Pani mało pieniędzy to polecam:
        > hipoterapię, dogoterapię lub felinoterapię.
        Czym można się ratować, gdy się nie ma nic?
        • blue_a felinoterapia, dogoterapia... 26.11.05, 12:31
          jak to jest...pani zna dużo mądrych słów, a mądra nie jest...

          --
          dobre pytanie, hasa...
          • hasanet Re: felinoterapia, dogoterapia... 26.11.05, 16:33
            Sama tego nie wiesz? Zapytaj google.
    • karolina399 Opis felinoterapii. 26.11.05, 12:34
      Felinoterapia - forma terapii kontaktowej z wykorzystaniem kotów. Przeznaczona
      głównie dla ludzi, odczuwających lęk przed psami lub mających na nie alergię.
      Kot "terapeuta" to taki, który nie boi się nowych miejsc i obcych osób. Jest
      wyjątkowo spokojny, ufny i uwielbia być głaskany. Swoją obecnością odwracają
      uwagę ludzi od trudów choroby, dotykanie kota działa uspokajająco. Ze względu
      na ograniczone możliwości tresury, koty stosunkowo rzadko używane są w
      terapiach grupowych. Doskonale sprawdzają się jako towarzysze życia dla osób z
      depresją lub z nadpobudliwością. Mruczenie kota ma kojący wpływ na psychikę
      chorych, redukuje stres i uspokaja.
      • blue_a miau... 26.11.05, 13:00
        "Ze względu
        na ograniczone możliwości tresury, koty stosunkowo rzadko używane są w
        terapiach grupowych"

        Karolino, skąd cytujesz?
        • blue_a :) 26.11.05, 13:05
          wyobraziłam sobie tę kocią muzykę wielu "zatrudnionych" na terapii grupowej
          kotów :) :)

          biedaczki ;(
      • hasanet Re: Opis felinoterapii. 26.11.05, 16:37
        karolina399 napisała:

        > Felinoterapia - forma terapii kontaktowej z wykorzystaniem kotów.
        WOLNY FORUM dla kotów. PRECZ Z WYKORZYSTYWANIEM!!!
        > Mruczenie kota ma kojący wpływ na psychikę
        > chorych, redukuje stres i uspokaja.
        Wierzę, bo tak działają pomruki silnika sportowej beemwicy.
    • karolina399 Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 26.11.05, 12:39
      Proszę nie robić z siebie takich biednych ludzi. Nie wierzę że nikt tutaj nie
      ma pieniędzy, że nikogo nie stać na żadną z tych terapii. Jeżli ktos chce się
      pozbyć depresji to zrobi wszystko by uzbierać pieniądze na leczenie. A na to
      wygląda że tutaj wielu ludzią dobrze ze swoją chorobą (chodzi mi o depresję).
      Trochę rozumu i powagi nie zaszkodzi. Jeszcze raz wszystkich serdecznie
      pozdrawiam.
      • blue_a Dziewczyno, obudź się! 26.11.05, 13:03
        Napisałaś ten post, aby zarobić K A S Ę. A my jesteśmy bardzo "poważni", bo
        nie lubimy być nabijani w butelkę. Rozumiesz?

        I kota sobie też nie kupię (nie wezmę ze schroniska, nie przygarnę), bo za
        kotami nie przepadam.

        Saluto.
        • oskar53 Re: Dziewczyno, obudź się! 26.11.05, 16:14
          No więc krotko- NIE WIERZĘ w te androny, co nie znaczy, że mam coś do
          delfinow ;) Tak samo jak nie wierzę w glukozę w granulkach zwaną lekami
          homeopatycznymi.
          A delfin nadmuchiwany też mi pomogł, bo jak wyobraziłem sobie siebie
          wchodzącego na basen z czymś takim, to od razu zacząłem się śmiać.
          BTW jest do forum nie do robienia kasy, ma służyć zupełnie innym sprawom.
          • hasanet Re: Dziewczyno, obudź się! 26.11.05, 16:43
            oskar53 napisał:

            > A delfin nadmuchiwany też mi pomogł, bo jak wyobraziłem sobie siebie
            > wchodzącego na basen z czymś takim, to od razu zacząłem się śmiać.
            Oskar, idę z Tobą! Wezmę największą nadmuchiwaną żabę, jaką uda mi się kupić. I
            z całą powagą...hihihihihihihi

            • cyria Re: Dziewczyno, obudź się! 26.11.05, 18:56
              Mam zielonego, nadmuchiwanego smoka też się pewnie nada.Będzie para z żabą.
      • hasanet Re: Delfinoterapia dla osób z depresją!!!!! 26.11.05, 16:40
        karolina399 napisała:

        > Trochę rozumu i powagi nie zaszkodzi.
        Z powagą z Bogiem sprawa, jakoś się poradzi. Z rozumem znacznie, znacznie
        trudniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka