Dodaj do ulubionych

czesc 2 moona pisze

01.12.05, 12:38
dziekuje za odpowiedzi!mialam zdiagnozowana kiedys nerwice wegetatywna to
tyle...musze isc do toalety kiedy mocno sie zdenerwuje.Teraz jest tak ze
mieszkam zagranica,nie mam zadnych znajomych (tylko i wylacznie w pracy i do
pracy kontakty sie ograniczaja),maz pracuje bardzo duzo w nocy a w dzien
praktycznie caly czas spi....jesli chodze do pracy jest w miare ok,pracuje i
spie tak wyglada calutki moj tydzien pracy,gorzej jesli mam wolne teraz
jestem
chora zanosi sie na miesiac siedzenia w domu mija 2 tydz.i ja juz wariuje:nie
wiem czy to depresja czy co?placzliwa jestem,mam poczucie pustki,nie widze
mojej przyszlosci dobrze i nie wiem ale mam wyrzuty sumienia jakbym byla
czemus
winna?!mam pytanie czy w klasycznej depresji wystepuja lęki?bo ja juz sama
nie
wiem co mi jest?
Teraz prawie wogle nie wychodze do ludzi,naprawde chodzbym chciala nie mam do
kogo,to po pierwsze a po drugie bariera jezykowa,jakos probuje sie trzymac
kupy
ale jestem coraz slabsza psychicznie!nie wiem dlaczego tak jest ale to sie
zawsze powtarzalo w wakacje jak chodzilam jeszcze do szkoly,wiem jak to
bedzie
potrwa"ten stan" w jakim teraz jestem jeszcze kilka tygodni pozniej lęki i
obawy zanikna jakby cos sie cofnelo...i znowu jakies wakacje,urlop,swieta
i "to
napewno powroci"co mi jest
Obserwuj wątek
    • zyrafa46 Re: czesc 2 moona pisze 01.12.05, 13:09
      Może Twoje wakacje to totalna NUDA? Może atywne wakacje załatwiłyby sprawę.
      Urlop to nie znaczy byczenie się. Urlop (DOBRY urlop) to znaczy TOTALNA zmiana.
      Inaczej niz w domu, inaczej niz w pracy. Mogłabym rozwinąć ten wątek, ale chyba
      zostałam zrozumiana. Nie wiem jak spędzasz wakacje, i z kim i gdzie. Tak tylko
      piszę teoretycznie.
      Żyrafa


      Pozbierzasz się, tylko nie bez wysiłku. Mam to samo :-)))
      • zyrafa46 Re: czesc 2 moona pisze 01.12.05, 13:21
        ...tylko NIE bez wysiłku...
      • moona9 Re: czesc 2 moona pisze 01.12.05, 13:21
        to z nudy mozna wpasc w depreche?
        • zyrafa46 Re: czesc 2 moona pisze 01.12.05, 13:38
          Tak myślę. Przecież jesteśmy Ludźmi, nie roślinami. Zresztą rośliny są bardzo
          aktywne. Niktóre podziwiam za aktywność. Jesli się nudzisz, to Twoja
          podświadomość Ci podszeptuje: "nie masz nic tu, na tym świecie do roboty? To po
          co TU jesteś?" Wkrada Ci się dzięki temu jakieś dziwne uczucie pustki,
          niepotrzebności. Można popaść deprechę. Jeśli w pracy siedzisz ciurkiem
          na 4 literach to w wakacje dobrze jest sie RUSZYĆ. Jeśli pracujesz fizycznie,
          to warto aktywnie sie pobyczyć i nareszcie spokojnie pogadać, czy popatrzeć jak
          trawa rośnie i robaczki fikają. A Ty możesz LEŻEĆ. Pomyśl sobie. Rozwiń
          fantazję. BĄDŹ DZIECKIEM. To nie wstyd. To atrakcja. One nie boją się marzeń.
          Dlatego są radosne. Dorośli dzieciom zabijają marzenia. Dopasuj to wszystko do
          siebie konkretnie.
          Pozdrawiam Cię, Żyrafa
          • moona9 caluski dla zyrafki46 01.12.05, 14:01
    • mskaiq Re: czesc 2 moona pisze 01.12.05, 14:01
      Masz racje Zyrafo, bezczynnosc przynosi smutek, pojawiaja sie negatywne mysli i
      caly nastroj staje sie trudny do zniesienia.
      Kiedy trwa to przez dluzszy czas wtedy taki dol moze zamienic sie w depresje.
      Sama piszesz Moono9 ze w pracy czujesz sie lepiej, po prostu nie masz czasu na
      zle mysli, smutek.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka