moona9
01.12.05, 12:38
dziekuje za odpowiedzi!mialam zdiagnozowana kiedys nerwice wegetatywna to
tyle...musze isc do toalety kiedy mocno sie zdenerwuje.Teraz jest tak ze
mieszkam zagranica,nie mam zadnych znajomych (tylko i wylacznie w pracy i do
pracy kontakty sie ograniczaja),maz pracuje bardzo duzo w nocy a w dzien
praktycznie caly czas spi....jesli chodze do pracy jest w miare ok,pracuje i
spie tak wyglada calutki moj tydzien pracy,gorzej jesli mam wolne teraz
jestem
chora zanosi sie na miesiac siedzenia w domu mija 2 tydz.i ja juz wariuje:nie
wiem czy to depresja czy co?placzliwa jestem,mam poczucie pustki,nie widze
mojej przyszlosci dobrze i nie wiem ale mam wyrzuty sumienia jakbym byla
czemus
winna?!mam pytanie czy w klasycznej depresji wystepuja lęki?bo ja juz sama
nie
wiem co mi jest?
Teraz prawie wogle nie wychodze do ludzi,naprawde chodzbym chciala nie mam do
kogo,to po pierwsze a po drugie bariera jezykowa,jakos probuje sie trzymac
kupy
ale jestem coraz slabsza psychicznie!nie wiem dlaczego tak jest ale to sie
zawsze powtarzalo w wakacje jak chodzilam jeszcze do szkoly,wiem jak to
bedzie
potrwa"ten stan" w jakim teraz jestem jeszcze kilka tygodni pozniej lęki i
obawy zanikna jakby cos sie cofnelo...i znowu jakies wakacje,urlop,swieta
i "to
napewno powroci"co mi jest