sathan
04.12.05, 15:16
nieufność i lęk wzgledem ludzi, nienawiść do społeczeństwa i świata, brak kontaktów z innymi ludźmi, nie rozmawianie z nikim, ignorowanie wszystkich..do czego to może doprowadzić? u mnie jest taka pustka że nic mnie nie wzrusza, tylko narkotyki i alkohol sprawiają że czasem czuję ze żyję..ale tak naprawde już dawno nie chcę żyć i czekam na okazję..ostatnio i to nawet mnie nie wzrusza, co mi tam ze zdechnę, i tak moge byc najwyzej przestępcą bo kim innym moze byc czlowiek który nie nauczył się funkconowac w społeczenstwie? nie umiem sobie nawet wyobrazic ze cos sie zmieni, a jak sie zmieni to ze bedzie to zmiania na lepsze. tak w to wrosłem, ze juz nawet nie chcę zeby było lepiej!!!! kto ma takie problemy niech idzie szybko do psychologa, bo to droga prosto do piekła. dla mnie jak widac jest za późno, ale dla innych moze nie