marilka123
06.12.05, 20:08
Nie wiem co mam robić.Wszystko potoczyło się tak nagle,bez ostrzeżenia.
Od urodzenia mieszkam z dziadkami,są dla mnie jak rodzice,ja dla nich jak
córka.Mają swoje dzieci,ale jeśli mieli coś zwiazanego z przyszłością,to
wiązali to wszystko ze mną.Kocham ich a oni mnie.
Niestety nie mogę poświęcac im zbyt dużo czasu,mam szkołę,naukę,wiadomo.
Od pewnego czasu zaczęli się dziwnie zachowywać.Słyszeli ,że niby sąsiedzi z
góry-mieszkamy w bloku,mają do nas wąty o wszystko,że wieszamy pranie na
balkonie,że gotujemy itp:| Coraz częsciej zaczęli o tym mówić,to przerodziło
sie w swego rodzaju obsesje.Ciągle słyszeli,ze oni chcą nam wszystko
pozabierać,cały dorobek życia,że mieszkanie wezmą ,zablokują rentę itp.
Jeszcze na poczatku dopuszczaliśmy do świadomożci możliwośc tej niechęci do
nas,jednak okazało sie,ze dziadkowie po prostu to wymyślili.Jednak oni nie
robią ego specjalnie.Wierzą swiecei w to co słyszą i boją się
okropnie,paniczne wrecz.Dziadek wczoraj miał atak i jest w szpitalu:( Moja
babcia żyje we własnym swiecie ciągle coś słyszy od sąsiadów niby.Nie chce
ich stracić i nie wiem co mam robic.Co im dolega?W czwartek przyjdą
lekarze.Boję sie strasznie.co myślicie na ten temat?
Pozdrawiam i dziękuję tym,którym zechce się odpisać.