johny_p
13.12.05, 22:29
Już nie mam siły, coraz bardziej zawalam pracę.... Od roku jest ze mną coś nie
tak, zamknąłem się w sobie, nie uśmiecham się, przestałem zajmować się swoim
hobby. Coraz mniej mówię.... zawsze byłem mało mówny, ale teraz zamykam się na
całe dni w sobie. Przestałem widzieć sens w życiu, nie widzę dobrych chwil,
nie widzę przyszłości. Parę miesięcy temu moja narzeczona już nie wytrzymała,
po 8 latach bycia ze mną odeszła.... chciałem popełnić samobójstwo. Jednak
wtedy zabrakło mi chyba odwagi, nie potrafiłem zrobić tego kroku. Wtedy
przyjaciele podali mi pomocną dłoń, wyciągnęli mnie z dołka.... może raczej
ten dołek stał się płytszy. Od tego momentu jest coraz gorzej. Powoli popadam
w jakieś szaleństwo. Nie potrafię rano wstać, iść do pracy i co najważniejsze
nie widzę w tym żadnego sensu.... pracę już zawaliłem na całej linii, nie ma
dnia bym nie zrobił poważnego błędu. To mnie jeszcze bardziej dobija.... Serce
mi wali niemiłosiernie, zwłaszcza rano, gdy myślę, że znów jest ten cholerny
dzień, trzeba iść do pracy i stanąć na kolejnym dywaniku... Znów myślę o tym
by stanąć na krawędzi tego mostu. Ta myśl już jest codziennością ostatnio.
Teraz nadchodzą święta, czas, za którym nigdy nie przepadałem, który
wprowadzał mnie w jakieś stany melanchonijne. Nigdy nie potrafiłem się nimi
cieszyć jak inni... Boję się, boję się, że tym razem będę miał tyle odwagi, by
zrobić ten krok w ciemność. W tym momencie jedyna myśl jaka mnie powstrzymuje
to rodzina i bliscy przyjaciele, ból jaki mógłbym im zadać....
Ja nigdy taki nie byłem... miałem swoje cele, marzenia, potrafiłem się oddać
pracy całkowicie, i co najważniejsze, miałem cel w życiu, do którego
dążyłem... ale to było kiedyś
Proszę pomóżcie, szukam... nawet nie wiem kogo. Czy kliniki, czy psychologa,
psychiatry, czy psychoterapeuty.... nawet tego nie wiem. Próbowałem szukać
jakiejś informacji tu na forum, ale nawet to mi nie idzie....
Mieszkam w Warszawie, niestety pochodzę ze śląska i tam jestem zapisany do
NFZ. Z pieniążkami się nie przelewa, więc myślałem że z NFZ otrzymam jakąś
pomoc. Ale czy to jest w ogóle możliwe??
Proszę, jeśli znacie jakieś miejsce, gdzie mógłbym znaleźć pomoc....