Dodaj do ulubionych

tarczyca a nerwica/depresja..

11.01.06, 20:33
wiem, ze to moze takie chwytanie sie ostatniej deski ratunku (wybaczcie), ale
zaczelam sie zastanawiac czy to moze nie jest tak, ze tarczyca ma cos w
spolnego z moimi stanami psych..dodam, ze raczej nie sa one depresyjne, tylko
nerwicowe (zablokowanie, mam ciagle scisniete gardlo,spiecie), a poza tym
chroniczna chrypke.czasem tez sie czuje b.slabo, ale to zwalilam na moje
przerazliwie niskie cisnienie...czy ktos mial podobne objawy i okazalo sie,
iz to tarczyca? mialam robione badanie kilka m-cy temu na TSH i wyszlo w
normie. ale moze trzeba bardziej poszerzone badanie zrobic? co sadzicie? czy
to tylko ludzenie sie czy moze w tym cos byc..??
Obserwuj wątek
    • jako_70856 Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 11.01.06, 21:13
      Ech skąd ja to znam. Kiedys tez myslałem ze to moje niskie ciśnienie, wieczne
      migreny, splątanie i jeszcze kupe innych rzeczy to sprawka tarczycy. Badania
      nic nie wykazały. Ale niestety to sprawka deprechy:( Czytałem gdzies ze w
      depresji tarczyca często częsciowo uposledza się, ale w badaniach niestety nie
      mozna tego wyłapac. Musisz łykac antydepresanta. Ja biorę Petylyl 150mg na dobę
      i serce wali mi chyba ze 2 razy szybciej niz normalnie a cisnienie podskoczyło
      i wszelkie migreny mam z głowy. Łykanie jednoczesnie antydepresanta i hormonów
      tarczycy jest jedną z metod potencjalizaji leczenia. Ja takiego koktajlu
      spróbuję za pewien czas, jak sam antydepresant nie pomoze. A na co chorujesz
      dokładnie? Ja mam dystymię. A rozszeżone badanie hormonów na pewno nie
      zaszkodzi. Lepiej miec pewnosc
      • ofelia1982 Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 11.01.06, 21:20
        wiesz, w sumie to wydaje mi sie ze na nerwice lekowa (zaczelo sie wszystko od
        lęków;(, ale mam jakies takie poczucie, ze to na tle depresyjnym moze byc, bo
        ostatnio mi sie wlaczyl taki..smutek..no a do tego oczywiscie jestem spieta jak
        agrafka ehh..i jak tu normalnie zyc? wiesz, ta chrypka chroniczna mi dala do
        myslenia..
        • urszulai Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 12.01.06, 19:35
          Istnieje duzy zwiazek miedzy stanami depresyjnymi a niedoczynnoscia
          tarczycy.Dlatego,jesli podejrzewasz,ze cos jest nie tak z tarczyca przebadaj
          sie dokladnie endokrynologicznie.
          • insignificant Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 12.01.06, 20:51
            ja wiem ,ze związek istnieje przy nadczynności.co Ty na to?
            • lucyna_n Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 12.01.06, 21:33
              przy niedoczynności można mieć objawy depresji
            • urszulai Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 12.01.06, 21:46
              Przy nadczynnosci mozna miec objawy nerwicy typu,kolatania serca,drzenia
              rak,chudniecie.Ludzie z nadczynnoscia latwo sie irytuja i sa stale
              pobudzeni.Natomiast jak napisala juz Lucyna przy niedoczynnosci tarczycy moga
              wystapic objawy depresji,ktore sa charakterystyczne dla tego rodzaju schorzenia.
              • insignificant Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 12.01.06, 22:50
                wszystkie te objawy które wymieniłas plus obnizony nastrój w nadczynnosci.
                • urszulai Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 13.01.06, 15:35
                  To znaczy?Mysle,ze ten obnizony nastroj wynika bardziej z depresji,a nie z
                  powodu nadczynnosci tarczycy.Raczej przy niedoczynnosci wystepuje bardzo duze
                  obnizenie nastroju lacznie z depresja.Ale zdarzaja sie przeciez rozne wyjatki w
                  co nie watpie.
                  • insignificant Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 13.01.06, 17:03
                    ja tak cały czas myslę poza tym nie chce mi się w to wnikać już.
                  • insignificant Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 13.01.06, 17:06
                    Nadczynność tarczycy może być spowodowana uogólnionym rozrostem tkanki
                    gruczołowej (wole nadczynne), guzkiem (przeważnie tzw. gorącym) wydzielającym
                    zbyt dużo hormonów lub wczesną fazą zapalenia gruczołu tarczowego.

                    Chory z nadczynnością tarczycy to jakby przeciwieństwo chorego z
                    niedoczynnością: szczupły, często wręcz wychudzony i nadal chudnący, stale mu
                    ciepło, ma podwyższoną temperaturę ciała (stan podgorączkowy), skarży się na
                    biegunki, nerwowość, labilność emocjonalną (łatwo się denerwuje, miewa bez
                    powodu obniżony nastrój), drżenie rąk, kołatanie serca. W wyglądzie pacjenta
                    zwraca uwagę wygładzona, cienka i wilgotna skóra, błyszczące oczy, a w przypadku
                    postaci nadczynności tarczycy zwanej chorobą Gravesa - Basedowa - wytrzeszcz oczu.

                    W badaniu układu krążenia stwierdza się przyspieszoną pracę serca, często
                    powyżej 100/min, i podwyższone ciśnienie tętnicze (przede wszystkim skurczowe).

                    W badaniach krwi stwierdza się obniżony poziom cholesterolu, wysokie wartości
                    hormonów T3 i T4 oraz niskie (czasami nieoznaczalne) TSH, jako że przysadka
                    mózgowa jest blokowana wysokim stężeniem krążących we krwi hormonów tarczycowych.
                    • damen_dramen a to dobre bo 13.01.06, 18:49
                      ja mam nadczynnosc, jestem szczupla, nerwowa (lęki,kołatania serca),mam zmiany
                      nastroju, ale tez b.niskie cisnienie, ospałość, depresja. i taki misz masz od
                      wielu lat;)
                      • spektakularna Re: a to dobre bo 10.02.06, 19:59
                        a robiłaś sobie przeciwciała tarczycowe i usg tarczycy?
    • spektakularna Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 10.02.06, 19:48
      Ofelia, a ile Ci wyszło tego TSH?
      Ja mam 1,8 (+objawy niedoczynności i ciągły dół) i najpierw sie ucieszyłam
      (norma 0,5-4, ale wlasnie sie dowiaduje ze żeby czuć się dobrze trzeba mieć TSH
      w okolicach 1,0! (podawane przez laboratoria nomy są za szerokie, zdrowia młoda
      kobieta powinna mieć max 1,5, a powyżej THS>2 to już oznaka początków
      niedoczynności, problemy dajmy na to z zaciążeniem, za granicą już to sie leczy)

    • beata1002 Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 10.02.06, 23:32
      Ofelio ,mam nadzieje ,ze nadal tu zagladasz.Ja mialam dokladnie takie same
      objawy i ciagle zwalalam to na niskie cisnienie.Zlopalam kawe i nic.Nie moglam
      tego zrozumiec co sie ze mna dzieje.Powolnosc a jednoczesnie
      nadpobudliwosc.Leki,depresja,placzliwosc,chec do zycia ale jednoczesnie jakas
      niemoc.Zrobilam TSH i szok norme znasz a u mnie wynik 34.!!!Teraz juz wiem
      dlaczego .Biore od kilku dni leki,czekam na wizyte u endokrynologa i ludze
      sie ,ze swiat jeszcze zacznie mi sie podobac pozdrawiam
      • szyderca_i_glupawiec Re: tarczyca a nerwica/depresja.. 10.02.06, 23:37
        beata1002 napisała:

        .Biore od kilku dni leki,czekam na wizyte u endokrynologa i ludze
        > sie ,ze swiat jeszcze zacznie mi sie podobac pozdrawiam


        A jaki lek bierzasz i w jakiej dawce? to niedoczynnosc tarczycy tak?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka