ofelia1982
11.01.06, 20:33
wiem, ze to moze takie chwytanie sie ostatniej deski ratunku (wybaczcie), ale
zaczelam sie zastanawiac czy to moze nie jest tak, ze tarczyca ma cos w
spolnego z moimi stanami psych..dodam, ze raczej nie sa one depresyjne, tylko
nerwicowe (zablokowanie, mam ciagle scisniete gardlo,spiecie), a poza tym
chroniczna chrypke.czasem tez sie czuje b.slabo, ale to zwalilam na moje
przerazliwie niskie cisnienie...czy ktos mial podobne objawy i okazalo sie,
iz to tarczyca? mialam robione badanie kilka m-cy temu na TSH i wyszlo w
normie. ale moze trzeba bardziej poszerzone badanie zrobic? co sadzicie? czy
to tylko ludzenie sie czy moze w tym cos byc..??