edytunia86 12.01.06, 11:15 Cały czas sie poję podejść do matury. Boję tego, że znowu poniosę porażke na maturze i jej nie zdam, że wszystko zapomnę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 11:29 Podjęłam już wczoraj wieczorem decyzję , że nie podejde do matury. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 11:42 Aha podjęłam staka decyzje dlatego, że boję się, że mój stan się jeszcze pogorszy i, że wkońcu mogę trafić do szpitala, a tego nie chcę. Boję się tak długo jak będe chodzić do jakiejkolwiek szkoły, będe kontynuować terapie nie będe czuła się lepiej psychicznie. Dlatego boję kontynuować terapie. Boję się, ze mogę nie wytrzymać do końca terapii i zniej zrezygnować i, że wtedy podejmę pochopną decyzję w sprawie kontynuowania terapii. Boję się, że jeżeli już skończę jakąś szkołe i będę jeszcze jeździć do psychiatry to nikt nie bedzie chciał mnie przyjąć do pracy, a jeżeli już mnie przyjmnie do pracy to mnie prędzej czy późn iej zniej wyrzuci jeżeli nie będe ukrywała faktu, że jeżdże do psychiatry i biorę leki. Boję się, że nie znajde swojej drugiej połówki, a jeżeli już się to kiedyś stanie tomam stracha przed tym, że moje dzieci mogą mieć tą samą chorobę genetyczna co ja, a tego też bym nie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_man Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 12:40 Wygląda mi to na jakiś napad lękowy. Weź głęboki oddech i nie przejmój się. To forum pokazują, że ludzi takich jak ty jest całkiem sporo. Depresja nie przekszadza (tzn. przeszkadza, ale nie uniemożliwia) prowadzenia życia zawodowego, osobistego i rodzinnego. Jasne, są większe doły, które zatrzymóją życie w miejscu, ale później wszystko rusza do przodu. Dasz sobie radę! pozdrawiam sick_man Odpowiedz Link Zgłoś
martwoj Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 12:55 w tym stanie w jakim się znajdujesz strach jest ciągłym towarzyszem.Mysle,ze trwanie w terapii pomoże Ci się z nim oswoic..pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 12:55 Najlepszym lekarstwem na strach jest wiara. Ty przeciez Edtuniu znasz wiare, potrafisz bardzo pieknie wierzyc. Boisz sie bo nie wierzysz ze zdasz mature ze Sobie poradzisz. Musisz w to uwierzyc, poradzisz Sobie. Od czasu do czasu pojawiaja sie takie ataki strachu, nie tylko u Ciebie ale u wszystkich ludzi. Jednym z najlepszych sposobow ma taki atak to powtarzanie Sobie ze zdasz mature ze poradzisz Sobie. Rob to tak dlugo az ten atak minie. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 20:11 Jezeli czuje ze nie da rady, ze to ja stresuje to uwazam ze nie ma co podchodzic do tej matury a do tego czasu przezywac koszmar jaki wlasnie przezywa.Matura nie ucieknie a teraz zadbaj o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 20:41 M yśle, że mam jakiś pomysł jeżeli chodzi o to co mogłabym zrobić , żeby nie koniecznie siedzieć przez tyle czasu co teraz w domu. Myślę, że wolałabym spróbować pomyśleć o pracy w wolantarcia i jeżeli już bym sie zdecydowała to mogłabym w tedy zobaczyc jak wyglądają takie szkolenia jeżeli ktoś chciałby byc wolariuszem. Wtedy byc może mogłabym wykorzystac ten czas na zdobycie jakiegoś doświadczenia w pracy z ludźmi, pomóc innym. Wtedy przynajmniej moze poczułabym sie komuś potrzebna. Najwyżej sie okaże , że się do tego nie nadaję i zrezygnuje. Przynajmniej wtedy będe wiedziała, że przynajmnie spróbowałam/ Wtedy tez będe miała okazje się przekonać czy nadaje się do pracy z ludźmi, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jako_70856 Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 13:04 podesłałem Ci wiadomosc na pocztę edytunia86@gazeta.pl, mam nadzieję ze przyda się na coś pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 14:56 Dziękuje za wsparcie. Myślę, że ja mimo, że będe sobie powtarzać , że zdam mature mogę mieć problem z z tym, żeby uwierzyć w sobie. Tym bardziej po tym jak poniosłam porażkę na póbnejmnej maturze. Jak chodziłam do liceum i miałam problemy z nauką jakiegoś przedmiotu to powtarzałam sobie i innym , ze trzeba mieć nadzieje, ze będzie dobrze to niesprawiało, ze się mniej bałam, niedenerwowałam Ja już właściwie podjęłam decyzję co do matury. Myślę, że dla warzniejsze niż to, żeby zdać mature i móc rozpocząć naukę na jakiejś uczelni wyższej jest moje zdrowie fizyczne i psychiczne. P Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 15:03 Przecież nie wszyscy muszą mieć zdaną mature, studiować. Ja poprostu już nie ryzykować tego, że mój stan się może pogorszyć. Ja już mam jedną chorobę zdiqagnozowaną i obawiam się ko.lejną chorobą, o której prędzej się dowiem bedzie depresja. Oczywiście wolałabym usłyszec od swojej lekarki, która jeszcze nie postawiła diagnozy usłyszeć, że to nie jest depresja. Ja poprostu nie chciałabym jeżeli będę miała kiedy kolwiek swoje dzieci, żeby miały depresję, albo taka chorobę genetyczną jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 do jako_70856 12.01.06, 15:06 Dzięki za meaila. Odpisze Ci jak wróce z terapii, ponieważ nie długo jade na terapię i muszę się jeszcze się zastanowic o czym będe rozmawiać z terapeutką. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 19:17 Ja też wysłałam też przed chwilą wysłałam do ciebie emaila. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Ciągły strach przed ... 12.01.06, 20:49 a do mnie nie wysłałas :) Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 13.01.06, 08:05 Wiara pomaga zabrac sie za nauke, sama wiara ze zdasz mature nie jest wystarczajaca, trzeba wierzyc ze Twoja praca przyniesie rezultaty. Bez tej wiary nie chce sie pracowac, bo kiedy nie wierzymy nie chce sie pracowac. Ja pracowalem kiedys jako wolentariusz, mysle ze warto sie tym zajac. Jest bardzo wiele ludzi ktorzy potrzebuja pomocy, bardzo duzo nauczylem sie bedac woluntariuszem. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ilquad Re: Ciągły strach przed ... 13.01.06, 15:34 Chyba ci lepiej? Zawsze jakas decyzja, zwlaszcza ta odsuwajaca cos niemilego w dal, poprawia samopoczucie. Istnieje tu i teraz. Nie ma przyszlosci. Nie martw sie tym, co bedzie. Rob swoje i wyjdz na jakis spacer, teges:^L Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 13.01.06, 15:50 Jeżeli wziąść pod uwagę to, że jak podjęłam decyzje, że będe zdawała matury to jak na razie jest o tyle lepiej, że nie płacze i przynajmniej mogłam się zająć czymś innymnp.: przątaniem w swoim pokoju, odkurzaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 13.01.06, 23:19 Kiedy sie poddajesz albo rezygnujesz z czegos co chcialabys osiagnac to pojawia sie ulga, ale jest to chwilowa ulga, to tylko kwestia czasu i pojawia sie watpliwosci, poczucie winy ze zrezygnowalas. Te mysli beda Cie dolowaly nie gorzej niz strach przed podjeciem nauki. Ja kiedys przeszedlem przez wiele takich decyzji. Zrobic cos co uwazam ze jest wazne dla mnie czy nie, osiagnac cos to znaczy pokonac strach przed dzialaniem, przed pokonywaniem trudnosci. My sie boimy pokonywac trudnosci, czesto wolimy zrezygnowac aby ich nie pokonywac. Nie raz cofalem sie jak Ty przed matura, ale wrocalem, nie mozna sie cofac przed trudnosciami bo oddajesz w ten sposob poczucie wlasnej wartosci. Cofasz sie, pojawiaja sie wtedy mysli ze jestes do niczego ze nie potrafisz sobie poradzic i zaczynasz coraz bardziej nie lubic siebie. Potrafisz Edytunku, musisz w to wierzyc. Serdeczne pozdrowienia. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 13.01.06, 23:39 Ja już się czuje źle, chce mi się płakać. Nie rozpoczęłam nauki w jakiej kolwiek Szkole Policealnej, zrezygnowałam z matury i nie potrzebnie. Myślałam o wolontariacie , ale jak zaczęłam czytać o tym co mogłabym robić jako wolontariusz to stwierdziłam, że ja nawet nie bardzo potrafiłabym pomóc dziecku w odrabianiu lekcji, a co dopiero jeżeli miałabym zająć się osobą niepełnosprawną, albo autystyczną. Chyba już lepszebyło zmuszanie się do nauki. Nie wiem czy mogłabym jeszcze zmienić decyzję i w poniedziałek sie zdeklarować, że jednak podchodze do matury. Chyba w moim przypadku to jest zmarnowany czas. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 14.01.06, 00:59 To nie jest prawda ze nie poradzilabys Sobie w woluntariacie. Ja kiedys odwiedzalem ludzi chorych na raka. Nie wiele mozna zrobic poza tym ze sie jest, ze pomozesz zrobic cos wokol chorej osoby, czasem wyreczysz, pozwolisz komus zrobic zakupy zostajac z chorym, czasem posluchasz co mowi druga osoba, posmiejesz sie z nia. Nawet nie wiesz jakie to wszystko wazne, ludzie sa potrzebni ludziom, bez tego jest bardzo trudno zyc. Jesli chodzi o mature to nigdy nie jest za pozno. Zawsze mozesz to zrobic, ale nie mozesz poddawac sie strachowi, on przynosi watpliwosci. Unikaj placzu Edytunku, czasem mam wrazenie ze czujesz sie kompletnie zagubiona i wtedy zaczynasz plakac, nie wiesz co dalej, pojawia sie zal do siebie. Ty wiesz co trzeba zrobic, masz Swoje plany, realizuj je wbrew strachowi i watpliwosciom. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 14.01.06, 11:03 Jestem zagubiona. Mam wątpliwości co do tego czy powinnam mimo wszystko zmienić decyzje w sprawie matury. Przecież jest jakiś termin do którego musiałabym się zedklarować, a ja nawet nie bardzo wiem do kiedy musiałabym to zrobić. Ja nie miałam na myśli tego, że z niczym bym sobie nie poradziła jeżeli miałabym już być wolontariacie. Może jeżeli chodzi o pomoc w zrobieniu zakupów, posprzątaniu zakupów, myślę, że mogłabym spróbować pmóc zająć się dzieckiem, ale jeżeli nie miałabym np.: pomóc takiemu dziecku odrobić lekcji. Juz prędzej mogłabym się z takim dzieckiem np.: pobawić , porysować, najwyżej porozmawiać. Obawiam się, ze jeżeli miałabym pracować w hospicjum to nie bardzo bym sobie poradziła chociażby dlatego, że jestem chyba zbyt słaba psychicznie i za bardzo wrażliwa. Do osób starszych też chyba nie miałabym zbyt dużo cierpliwośći. Tym bardziej jeżeli miała bym słuchać opowieśći ludzi starszych o: wojnie, politce, chorobach. Ja poprostu nie interesuje się polityką. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 14.01.06, 11:34 Dowiedz sie wszystkiego w sprawie matury, nie mozna planowac niczego kiedy nic nie wiesz. Zadzwon do szkoly zapytaj sie co jest potrzebne, jakie przedmioty musisz zdawac, musisz sie wszystkiego dowiedziec od nich. Oni Ci powiedza czy jest za pozno w tym roku czy nie. Jesli chodzi o wolentariat to nie musisz pomagac dziecku w nauce, raczej przypilnowac, poczytac, pobawic sie. Jesli chodzi o starszych ludzi to nie zawsze rozmawiaja o polityce, zreszta mozesz powiedziec ze nie lubisz na takie tematy rozmawiac. Czesto maja wiele radosci w sobie. Spedzilem wiele czasu tutaj w Sydney z opuszczonymi starszymi ludzmi, bardzo czesto z polskimi emigrantami. Serdeczne pozdrowienia Edytunku i musisz wierzyc w Siebie. Nie jestes taka slaba, masz wiele radosci i dobra a to duza sila. Beda Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 14.01.06, 16:02 Tylko to nie jest takie proste w moim przypadku, ponieważ jestem odobą nieśmiałą. Pamiętam, że nie było mi łatwo zadzwonić, żeby umówić się na wizyte do lekarki, do której zaczęłam jeździć od października zeszłego roku. Tym bardziej, że mam wątpliwości czy z taki słabymi ocenami na swiadectwie maturalnym dostanę się na jakąś uczelnie wyższą. Jeżeli chodzi o wolontariatto najprawdopodobniej będe musiała ztym poczekać do wiosny, ponieważ to już jest kweatia dojazdów do Poznania, którego nie znam zbyt dobrze. Wiec najpierw musiałabym się nauczyć dojeżdżać do Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
lamazz Re: Ciągły strach przed ... 14.01.06, 17:38 lęki pieprzone grrrrrrrr i nie moge spać w nocy do tego,qrcze do 5 rano nie spać,pozniej padać na twarz w dzien i tak w kółko :( Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 13.01.06, 23:44 Ani tak mój stan mnie przeraża. Gdym miała pewność czy jeżeli teraz zrezygnuje z terapii to to co czuje się zmieni to nie wiem czy jeszcze bym ją kontynuowała. Tym bardziej, że trudno mi jest uwierzyć w siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Re: Ciągły strach przed ... 14.01.06, 11:03 Raz kozie smierć. Choćbyś miała nie zdać,lepiej sie będziesz czuła nie zdając niz nie dając sobie szans. Musisz wziąć byka za rogi. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 15.01.06, 04:56 Mysle Edytunku ze rozumiesz gdzie jest Twoj problem, wiesz ze blokuje Cie lek. Bardzo wiele osob, wlasciwie wszyscy ludzie ulegaja lekowi. Czasem ten lek potrafi blokowac wychodzenie z domu, podjecie pracy, zadzwonienie we wlasnych sprawach. Bardzo wiele osob potrafi sobie z nim radzic, ignoruje go i robi to co powinno byc zrobione wbrew lekowi. Jedynym sposobem na lek jest odwazyc sie, trzeba zadzwonic, w taki sam sposob jak zadzwonilas do psychologa. Po pewnym czasie kiedy bedziesz dzialala na przekor lekowi, bedzie on coraz slabszy, a Ty bedziesz coraz odwazniejsza. Bez tej odwagi zycie traci kolor, radosc, nic nie ma sensu. Wiem ze zadzwonisz w sprawie szkoly i jednego dnia zaczniesz dzialac jako wolentariusz. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 15.01.06, 11:13 Pierwszy raz jak szukałam terapeuty to szukałam go poprzez panią pedagog, a jak już już pani pedagog znalała w swoim notesie nazwisko imię jakiejś pani socjoterapeutki, która pracuje w poznaniu to zdecydowałam się wysłać do niej meaila i w ten sposób spróbować się dowiedzieć czy tam gdzie pracuje ta nie jakiegoś terapeuty, który mógł mi pomóc i wtedy nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Potem poprosiłam mamę, żeby zadzwoniła i spróbowała się czegoś dowiedzieć i w tedy się okazało, że nic z tego nie wyjdzie, ponieważ na terapię w tym miejscu jestem za stara i wtedy zdecydowałam, że poszukam terapeuty w internecie i jak już znalałam stronę internetową na której znalałam coś na temat terapii i wtedy zdecydowałam , że wyśle jeszcze meaila na ten adres emailowy który tam był podany i dopiero wtedy udało mi się stopniowo coś dowiedzieć i ten sam sposób umówiłam się na pierwszą wizyte u terapeutki, Potem już miałam więcej odwagi ,żeby zadzwonić do terapeutki np.:, żeby umówić soię na terapie, alnbo jak chciałam się np.: jej o coś zapytać, albo z nią o czymś porozmawiać między sesjami. Trudniej mi było przełać strach przed zadzwonieniem i umówieniem się na wizyte do psychiatry jak coś mnie zaniepokoiła, ale z czasem i ten to udało mi się przełamać. Nie wiem jqak będzie z zadzwoniem do szkoły i dowiedzeniem się czegoś w sprawie matury dlatego wolę nic\ego nie obiecywać. Może jeżeli chodzi o wolaontariat coś z tego wyjdzie, ale to chyba czas pokarze. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Mam już tego dosyć... 15.01.06, 22:45 Mam już dosyć tego płaczu. Znowu chyba jestem bardziej płaczliwa. Już było lepiej jak byłam ostanio ulekarki czułam sie lepiej. W środe wieczorem płakałam, w piątek, wczraj późnym wieczorem i dzisiaj , ale o wcześniejszych godzinach. Zastanawiam sie czy już zawsze tak będzie. Jutro mam następną wizyte u dentysty, a mi się nawet nie bardzo chce iść do tego dentysty na umówioną wizyte. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 15.01.06, 22:50 Najchętniej nie wstawałabym jutro z łóżku. Nie wiem już co mam robić , żeby poczuć się lepiej. Nie wiem już czy zrezygnować z terapii, czy ją kontynuować. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_man Re: Brak nadzieji, na to, że będzie lepiej. 16.01.06, 10:34 Będzie lepiej, przyjdzie wiosna, wszystko się zazieleni. Słoneczko będzie dawać dużo dobrego światła :-))) sick_man Odpowiedz Link Zgłoś
anushiak25 Re: Brak nadzieji, na to, że będzie lepiej. 16.01.06, 10:40 bardzo bardzo mocno trzymam kciuki. Bałam się bardzo matury ale jakoś poszła. Teraz mam za sobą jeszcze studia. Najważniejsze to optymistyczne podejście. Wtedy jest łatwiej. Także myśl pozytywnie. Codziennie powtarzaj sobie że jesteś zdolna, że się nie boisz, że zdasz ?? Bo niby czemu miałabyś nie zdać :) A potem będzie pięknie. Czego życzę całym sercem Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 16.01.06, 11:53 To przejdzie Edytunku, ale bardzo wiele zalezy od Ciebie. Piszesz ze placzesz, czy wiesz dlaczego. Zwykle placz pojawia sie ze smutkiem, czesto z zalem albo brakiem wiary ze sobie poradzisz. Sa ludzie ktorzy umieja sobie z tym poradzic ale bardzo wiele nie umie. Tego sie mozna nauczyc Edytunku, najprostszy sposob to aktywnosc, kiedy pojawiaja sie lzy trzeba zajac sie czymkolwiek, najlepiej czyms co bardzo lubisz robic. To Twoje mysli, Twoj strach powoduje ten placz. Jesli chodzi o terapie to nie mozesz rezygnowac, nie mozna rezygnowac z niczego, musisz wygrac i wiem ze Ci sie to uda. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 16.01.06, 12:59 Dzisiaj tam gdzie mieszkam jest słońce a ja ani tak jestem smutno, zmęczona, nie mam chęci do działania, krzyczę na brata jak przychodzi do mojego pokoju z kotem. Nawet nie bARDZO mam ochote na to, zeby pogłaskać kota. Najchętniej przespałabym cały dzień, albo zamknęła się gdzieś gdzie niktby mnie nie znalał. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 16.01.06, 13:00 Byle by nie iść do dentysty u którego już byłam w seszłym tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 16.01.06, 13:16 Chciałym jeszcze dodać: i jeszcze nie drżeć. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 16.01.06, 13:53 Nie spij Edytunku, zamiast tego idz na spacer, to zmeczenie wtedy zniknie, bedziesz sie czula lepiej. Zwykle uczucie zmeczenia powoduje to ze pojawia sie zlosc, jednym z objawow tej zlosci jest niechec do wszystkiego co bylo dla Ciebie wazne, to dlatego nie chcialas poglaskac kotka ktorego bardzo lubisz. Mysle ze to zle samopoczucie bierze sie u Ciebie ze strachu przed pojsciem do dentysty. To wywoluje w Tobie tyle strachu ze cala drzysz. Nie buj sie dentysty, teraz nic nie boli, pojdziesz jutro i przekonasz sie Sama. Jak wrocisz nie bedziesz sie bala i znow wroci do Ciebie usmiech. Serdeczne pozdrowienia. Cala sztuka polega na utrzymywaniu sie wtedy w jak najlepszym nastroju. Poglaszcz kotka, musisz przelamac ta zlosc, inaczej ta zlosc bedzie bez przerwy Zebys wiedziala ile razy ja czulem sie tak zmeczony, wystarczylo usiasc i juz spalem. Przestalem wtedy siadac, Kiedy jest to zmecze Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 16.01.06, 14:08 Ja wiem, że wyrywanie zęba nie boli, ale jedynie znieczulenie. Zresztą w poniedziałek w zeszłym tygodniu sama miałam się okazje o tym przekanać, ale nie mam ochoty iść do dentysty, który albo się mnie pyta czemu płaczę, albo się we mnie zaczepia i do tego podejmuje za mnie decyzje w sprawie umówienia się za mnie na następną wizyte. Ja poprostu tego nie lubię. Dlatego już wole jeździć np.: psychiatry, ponieważ wiem, że on będzie ze mną tylko rozmawiał i nie będzie się we mnie zaczepiał. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 16.01.06, 14:16 W zeszłym tygodniu w poniedziałek miałam wyrywane trzy korzenie więc już jem jak to jest jak się ma wyrywany ząb. Teraz tylko trudniej mi jest się przyzwyczaić do tego, że mam o jeden ząb mniej, a co dopiero do jak będe mała o dwa zęby mniej.Tak poza tym wizyte u dentysty mam dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 16.01.06, 17:01 Nie potrzebnie byłam u dentysty, ponieważ teraz coś mnie boli. I przy okzzji dowiedziałam się o kolejnym zębie albo leczenia, albo leczenia. To już koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 08:09 Musisz dbac Edytunku o Swoje zeby, bo je stracisz. Lepiej isc do dentysty teraz kiedy boli nie tak duzo, pozniej bedziesz musiala pojsc bo zmusi Cie bol i znow wyrwa Ci zeby. Trzeba myc zeby to niezwykle wazne, jestes mloda i piekna dziewczyna, nie mozesz zaniedbawac tego. Jak to zrobisz poczujesz sie duzo lepiej, pojawi sie satysfakcja z tego ze zrobilas wlasciwa rzecz. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 09:04 Ja dbam o swoje zęby bardziej niż mój młodszy brat i ani tak jest z nimi co jest. Tak pozatym nie uważam, że jestem piękną dziewczyną. Młodą może , ale nie koniecznie piękną. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 09:28 Nie i nidy nie miałam chłopaka, a więc nikomu się nie podobam i nigdy pewnie nikt się we mnie nie zakocha. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 09:38 Mysle ze Ty sie boisz miec chlopaka Edytunku, unikasz miejsc gdzie moglabys miec kontakty z chlopakami. Trzeba sie odwazyc, nie mozna miec tak negatywnej oceny o Sobie. Kiedy ludzie maja taka negatywna opinie o Sobie wtedy trudno cieszyc sie, bo wszystko jest nie dla Ciebie, wszystko jest niemozliwe. Bardzo wazne jest abys wierzyla ze jestes atrakcyjna, mysle ze jestes tylko bardzo malo dbasz o Siebie. SErdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 10:13 To co ja jeszczemam robić oprócz tego, żeby myć zęby? Obawiam się, że w Kostrzynie może nie być takiego miejsca gdzie mogłabym spotkać chłpakaka. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 10:14 Dodam jeszcze, że krótkich spódnic nie lubię. Zresztą to nie jest pora na to, żeby nosić takie spódnice. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_man Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 10:29 edytunia86 napisała: > Dodam jeszcze, że krótkich spódnic nie lubię. Zresztą to nie jest pora na to, > żeby nosić takie spódnice. To nie ma znaczenia. Twoja druga połowa ma Cię kochać nawet jeśli będziesz ubrana jak do pogrzebu. Jeżeli jesteś rocznik 86 to moim skromnym zdaniem masz jeszcze spokojnie czas na znalezienie sobie drugiej połówki. Najlepsze i najtrwalsze związki powstają w okolicach 30, kiedy obie strony już dobrze wiedzą czego chcą od życia. Pozdrawiam sick_man Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 12:36 Dzięki. Mnie też tak tak się wydaje. Ja poprostu czuje się nie potrzebna, chciałabym, żeby ktoś w końcu ktoś mnie pokochał taką jaka jestem. Tak poza tym czuje się bardzo samotna. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_man Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 12:41 edytunia86 napisała: > Dzięki. Mnie też tak tak się wydaje. Ja poprostu czuje się nie potrzebna, > chciałabym, żeby ktoś w końcu ktoś mnie pokochał taką jaka jestem. Tak poza tym > > czuje się bardzo samotna. Wiem, wiem... samotność to przykra sprawa. Na otuchę powiem, że ja przyzwyczajałem się do niej przez długie lata. I kiedy już byłem prawie przekonany i przygotowany do tego, że całe życie spędzę samotnie, pojawiła się taka jedna i założyła mi simlocka na palec ;-) Moim zdaniem najgorsze co można założyć to to, że życie nie będzie nas wstanie zaskoczyć już niczym nowym! pozdrawiam sick_man Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 15:04 Mysle ze w Kostrzyniu sa takie miejsca gdzie mozesz spotakac chlopaka. Czy umiesz tanczyc Edytunku, jesli nie to zapisz sie na jakis kurs, w ten sposob poznasz wielu chlopakow a poza tym zobaczysz jaka fajna rzecza jest taniec. Jesli chodzi o mini spodniczki to nie musisz ich nosic, to wcale nie pomaga poznac chlopaka. Bardzo wazny jest usmiech, Twoja przychylnosc do ludzi. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 16:43 W kostrzynie jedym miejsce gdzie być może mogłabym spotkać jakiegoś chłopaka to są miejsca gdzie odbywają się dyskoteki, ale tam raczej sama bym nie poszła, ponieważ nie czułabym się tam bezpiecznie. Poprostu bałabym się np.: tego, żeby ktoś na mnie nie napapadł nie wiadomo dlaczego itd. Odpowiedz Link Zgłoś
aooh Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 21:42 ja chyba mam podobnie jak Ty edytko, muszę czuć się potrzebna bo inaczej spada u mnie współczynnik dowartościowania, na to neistety nie umiem znaleźć...kiedyś też się bardzo bałam wszystkiego, łącznie z maturą (mam w tym roku), teraz już tak nie jest, bo co się stanie jak nie zdasz ? nic się nie zawali, ale zawsze warto spróbować,(bo przecież nie zawali się przez to świat) i mieć tą pewność że zrobiłaś wszystko, a po postach widać że pod tym pesymizmem i lękami, kryje się mądra osóbka :) a drugiej połówki nie warto szukać na siłę bo podobno "true love waits" :) Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 22:01 Ja już oblałam próbną mature ze wszystkich, przedmiotów,z których pisałam próbną mature. Tak poza tym bardzo się denerwowałam w gimnazjum i w liceum jak miałam jakiś prawdziany, kartkówki, poprawy, ustne odpowiedzi i nie mogłam sobie sama z tym poradzić to mnie strasznie zniecheca do tego , zeby zmienić decyzje w sprawie matury. A tak poza tym teraz mi jest trudno uwierzyć w siebie. Ja już mam zdiagnozowaną jedną chorobę genetyczą i boję się zdawać mature chociażby ze względu na swój stan. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 22:09 pewnie czulaś wtedy lęk i czulas sie oceniana przez innych,to przeszkadza wiem.moze terapia cos zdziala oby Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 17.01.06, 22:28 Oby tak było, że terapia mi pomoże i , ze leki mi pomogą. Oby tylko udało mi się wytrzymać do końca terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Ciągły strach przed ... 18.01.06, 18:35 wiem,że to nie jest łatwe ale ponoc tak jest na początku Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 18.01.06, 19:55 Ja jeżdże na terapie od początku czerwca zeszłego roku i w tym tygodniu jestem chyba wyjątkowo płaczliwa i podejrzewam, że to może mieć jakiś związek z zębami. Zaczęło w sobote późnym wieczorem i teraz nie mma dnia, albo wieczoru, żebym chociaż przez chwilę nie płakała. Dzisiaj przed terapią miałam lepszy nastrój, a jak rozmawiałam z terapeutką to nawet się śmiałam, a jak wróciłam z z terapii do domu i trochę porozmawiałam z mamą to po tej rozmowie z mamą przez chwilę płakałam. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: Ciągły strach przed ... 18.01.06, 20:00 Nie wiem czy to coś może przez to, że w zeszłym tygodniu jak byłam u dentysty to chyba zapomniałam raz wziąść leku i dzisiaj na pewno tak było, że o tym sapomniałam. W zeszłym tygodniu przypomniałam sobie o tym,że chyba zapomniałam raz wziąść tego leku, u dentysty, a dzisiaj jak jechałam na terapie. Odpowiedz Link Zgłoś
insignificant Re: Ciągły strach przed ... 18.01.06, 20:49 chyba nie,pewnie to te emocje. Odpowiedz Link Zgłoś