16.01.06, 14:53
mam problem z mężem otóż moim zdaniem cos się z nim dzieje niedobrego.w
sierpniu był u psychitatry, który stwierdził depresje i zapisał lek na
s...(nie pamiętam)mąż go nie brał bo prowadzi auto.nie wiem czy to depresja bo
jego zachowanie jest bardzo agresywne,jak sie spieszy czy zdenerwuje
kompletnie nad soba nie panuje nawet przy dzieciach.jak jest cos nie po jego
mysli dostaje furii.ciagle wywleka jakies stare brudy, w kołko wraca do
starych, przeszłych spraw, kontakty z kolezankami mi wypomina bo on ma
problemy a ja innych wysłuchuje.tyle ze on mi nic nie mowi, a jesli jest
moment zeby wieczorem pogadac bierze pilota w reke i jest zadowolony.nie
pomaga mi w niczym własciwie pracuje(owszem ciężko)i to koniec obowiązkow.jest
strasznie zapominalski rozkojarzony (kupuje cos w sklepie i tego nie zabiera)a
najgorsze sa dla mnie te irracjonalne awantury o wszystko.nie jestem w stanie
uchronic sie przed nimi, wciąż słysze jakies zarzuty, ale NIc
konkretnego,strasznie przewrazliwiony na swoim punkcie sie stał, jakby
zakompleksiony a z drugiej strony nie próbuje tego zmienic (np tak wiem gruby
jestem nigdy sie tobie nie podobałem) i wpieprza słodkie.sprzecznosc
wypowiedzi, planów , odczuc, totalna hustawka.moje pytanie czy to depresja czy
inny stan?co o tym myslec ?jestem załamana(dwójka dzieci która to widzi)
Obserwuj wątek
    • sick_man Re: depresja? 16.01.06, 15:48
      Może nie depresja, a nerwica. Ale na jakim tle to już tylko psychiatra/psycholog
      odpowie!

      pozdrawiam
      sick_man
    • zoliborski_goral Re: depresja? 29.12.13, 23:30
      Mnie sie wydaje że 5cm szaleje...
    • roserose456 Re: depresja? 19.05.14, 11:26
      Każdy jest biedny mąż ,czy rodzice sami nie mający lepiej i powielający czasami tylko schematy .Nikomu w życiu nie było dobrze ,każdemu brak..szcześliwi mają szczeście ...zmienić życie by było inne pasmem sukcesów dowartościowania trafić na innych ludzie zamiast pewnych wykładowców wstawić w ich rolę przychylnych dobrych ludzi aniołów którzy dali by mi siłę i wiarę do życia .Cieżkiego życia siła wiara to bardzo wiele by coś robić ;-]A szczeście do ludzi to jeszcze jedno ;-]
      • roserose456 Re: depresja? 19.05.14, 11:30
        Nikt ci nie pomoże chyba ,że w śmiechu z CIEBIE .Liczą się pozory życie jest pełne ludzi ty nie urodziłaś się ani Twój mąż by grać gówną rolę tak jak ja ;-]wiec po co to pisanie napiszą ci coś głupiego .A lekrarz sędzia nie zawsze są dobrzy .Życie to potworny wyścig ,trzeba pogodzić się z tym co jest.Powściągliwości nauczyć .
    • lucyna_n Re: depresja? 16.03.15, 11:57
      agresja nie jest objawem depresji, ale jeżeli ktoś ma sklonność do agresji to depresja z pewnością mu to "podbije".
      Jeżeli Pani mąż przedtem był spokojny, miły i uczynny i to się tak nagle zmieniło to rzeczywiście jest to powód do dużego niepokoju, bo tak mogą się objawiać bardzo poważne choroby, ale jeżeli jego zachowanie było podobne, tylko się pogorszyło w ostatnich czasach to powodów może być dużo, od problemów w pracy, przez nerwice, czy depresję właśnie, ale tak btw bardzo nieciekawie się ten mąż zachowuje czy to w depresji czy bez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka