Dodaj do ulubionych

ZZZZamarzam

23.01.06, 17:32
To znaczy nie marzę, tylko mam zby świeże powietrze w domu. Przy takiej
zimnicy - każdy depresyjny tyłkiem by ruszył dla rozgrzewki.
Pogimnastykujcie się w moim imieniu. Jeśli długo się nie odezwę, to znaczy,
że potrzaskałam na (domowym) mrozie. ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ
Żyrafa
Obserwuj wątek
    • suchyxxx Re: ZZZZamarzam 23.01.06, 17:33
      po co gimnastykować się jak ma sie farelkę.D... nie chce mi się ruszyć a co
      dopiero ćwiczyć.Żyrafo napisałem Ci na priva wiadomość.Proszę odpisz
      • zyrafa46 Re: ZZZZamarzam 23.01.06, 18:01
        Odpisałam. Nie cierrrrrrpię farelek duperelek. Mamy taki przenośny piecyk,
        ale on tak okropnie wysusza powietrze, że już wolę zimno. Jak tu siedzę,
        to mam zdrętwiałe łapy. Nie mogę iść z awanturą do spółdzielni ha ha ha .
        Ale smieszne. Tam nie ma windy, tylko milion schodków.
        Żyrafy lubią dużo ruchu. Kto to widział Żyrafę z nogą w gipsie. Tv mąż zwalił
        na ziemię i się trochę telewizorek zepsuł Hi hi. Chciał, bym miała blisko,
        zawadził o kabel...i tak nie lubię TV. Szybciej zwariuję, czy zamarznę. Na
        starość wszystkie procesy chorobowe wolniej sie posuwają. Czy zamarzanie też????
        Żyrafa
    • zyrafa46 Powoli się żegnam z Wami... 23.01.06, 19:14
      Temperatura w moim pokoju spadła do (jeszcze +) 12. Kot jest całą powierzchnią
      rozplaszczony do kaloryfera. Ale on(a) ma futro!!!! Pa pa pa Miło mi było.
      • mogra1 Re: Powoli się żegnam z Wami... 23.01.06, 19:26
        To co u was przestali grzać czy co ?
        • zyrafa46 Re: Powoli się żegnam z Wami... 23.01.06, 19:34
          Jeśli kot się nie ugotował leżąc cały "przyklejony" do kaloryfera to chyba ciut
          za słabo grzeją. Jak temperatura spadnie niżej to nawet na ślizgawce nie
          pojeżdżę, bo noga w gipsie.
          • mogra1 Re: Powoli się żegnam z Wami... 23.01.06, 19:46
            To co ty robiłaś z tą nogą?
            • pokii Re: Powoli się żegnam z Wami... 23.01.06, 20:22
              >Temperatura w moim pokoju spadła do (jeszcze +) 12. Kot jest całą powierzchnią
              >rozplaszczony do kaloryfera. Ale on(a) ma futro!!!!

              to żyrafy nie mają futra? ;)
              • zyrafa46 Re: Powoli się żegnam z Wami... 25.01.06, 14:15
                > to żyrafy nie mają futra? ;)

                Widziałeś kiedyś Żyrafę? N możesz sobie wyobrazić ją w całości tak jak
                kotkę "przyklejoną" do kaloryfera? Kicia cała sie mieści. Ja - nie :-(.
                wIECZOREM SPADŁO DO 11. Ale dziś jest już 13. Może jutro będzie 14???? Ech,
                życie jest piękne.
                Żyrafa
          • cyria Re: Powoli się żegnam z Wami... 23.01.06, 23:33
            Żyrka? Co się dzieje?
            Co nabroiłaś,że masz gipsowy but i co to za awaria ciepłownictwa?
            Trzymaj się ciepło....włącz suszarkę;)
            • suchyxxx Re: Powoli się żegnam z Wami... 25.01.06, 14:34
              Żyrka chciała trochę przyspieszyć i pędząc co sil w kopytach źle staneła?
              • insignificant Re: Powoli się żegnam z Wami... 25.01.06, 23:14
                suchy ale smieszne :)
              • zyrafa46 Re: Powoli się żegnam z Wami... 26.01.06, 11:38
                ...nie chciało jej się górki omijać. Górka "się obraziła" i stanęła okoniem.
                Jak sie noga zrośnie, jeszcze się z nią zmierzę, tylko z wielką ostrożnością
                i nie w tym roku. Jestem skazana na bezruch. Gdy chodzę to puchnę(noga). Ale
                gdy nie chodzę i nie biegam to puchnę ze złości. Praca też leży odłogiem.
                Powoli zbieram się do WIELKIEGO WYBUCHU. W następnym poście napiszę coś
                ciekawego.
                Żyrafa
              • zyrafa46 Jest lepiej, 13,5* - przeżyjemy :-))))))) 26.01.06, 11:52
                Ta osoba, o której kiedyś pisałam, że wyszła z depresji mimo: BARDZO ciężkiej
                choroby, BARDZO marnych finansów(to się wiąże) oraz charakteru typu -
                wszystkich i wszystkiego się boję, jestem słaba, do niczego. Otóż ta pani nie
                tylko wyszła z depresji (bez leków), powolutku poprawia finanse i zdrowie
                (jeszcze wolniej, ale zawsze), stała się odważna.
                Dlaczego w tym wątku o niej piszę? Bo 2 dni temu przez przypadek dowiedziałam
                się jak się (w czym) ta pani kąpie (od lat). Ona kąpie się w całkowicie zimnej
                wodzie. Takiej, jak płynie z kranu. Woda, nawet zimna + mydło zmywa brud. Od
                razu uciszę Wasze opory. Przyznaję, że jestem w szoku. I właśnie się z Wami
                dzielę. Trochę wyobraźni - i przynajmniej jedną porcję kawy można sobie odpuścić
                Pozdrawiam serdecznie, jeszcze niewybuchnięta Żyrafa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka