Dodaj do ulubionych

Jak się czujecie po Sulpirydzie?

25.02.06, 11:55
I w jakich bierzecie go dawkach?Czy biorąc 1 tabletkę dziennie,można go brać
przez 6 lat?Czy po jakimś czasie trzeba przestać branie?Ja dotychczas czuję
się po nim świetnie,ale nie wiem jak długo mogę brać bez ubocznych skutków.No
właśnie,jakie mogą być te skutki jeśli zbyt długo będę to brać?Czy od tego
można przybrać masy ciała?
Obserwuj wątek
    • chimera86 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 28.02.06, 10:41
      Nie znacie tego leku?Nikt z Was go nie stosuje?
      • darka26 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 28.02.06, 10:50
        Ja go stosuję, lekarz zapisał mi go dlatego, że mam bóle brzucha spowodowane
        nerwicą. A Ty dlaczego go bierzesz?
        Zaczynałam od jednej tabletki rano, kolejne dni to 2 tabletki dziennie i od 6
        dnia mam brać 3 tabletki dziennie. Lek stosuję dopiero 3 dni, na razie nie
        dostrzegam poprawy :( Dodatkowo zażywam seroxat.
        • sneeper Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 28.02.06, 14:14
          sulpiryd latach 80 -tych był /czasy solidarnści/
          dostępny w darach pod nazwą DOGMATIL,

          miałem krótko, a raczej przetestowałem tylko
          przypadkowo
          produkt firmy SERVIER
          i musiałem wyjechać ,nie było mnie 14 lat w kraju
          po powrocie miałem to 4 lata :))

          -teraz niedostępny

          /jesli byłbym pewny siebie powiedziałbym- będę to miał,
          interesuje sie firmą , a jeśli nie to jakis metabolit-
          wiem jak działa ten atypowiec -antydepresant firmy SERVIER
      • sneeper Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 28.02.06, 14:28
        chimera86 > Nie znacie tego leku?Nikt z Was go nie stosuje?<

        -znałem go prawie 10 lat przed rejestracją w Polsce,
        co rozsądniejszy lekarz przepisywał wtedy leki przysylane nam w darach,
        leczy tez chorobę wrzodową , i depresję /oprócz schizofrenii/ -to odpowiedż na
        drugie pytanie ,tam byly też inne ciekawe leki...
        • chimera86 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 01.03.06, 10:44
          Ja biorę Sulpiryd na poprawę samopoczucia.1 tabletkę dziennie.Jako lek
          antydepresyjny.I działa antydepresyjnie.Mam naprawdę lepsze samopoczucie i dużo
          werwy.Nie wiem tylko,czy można go brać w nieskończoność.Ktoś mówił,że po nim się
          tyje.Tego bym nie chciała.
          • r770619 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 01.03.06, 13:40
            Ja biorę sulpiryd 300 mg dzie3nnie ale brałem i 800.Mam schize
            • sneeper Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 01.03.06, 14:15
              To powinienieś się po tym dobrze czuć,
              przydała by ci się psychoterapia,(która niestety niechętnie stosują
              w schizofrenii,ze względu na brak środków i personelu),
              Sulpiryd umozliwia stosowanie psychoterapii, bo przywraca komunikację z pacjentem.

              /ps. sprawdż czy nie dostajesz innych leków blokujących działanie sulpirydu,
              bo jakis smutny ten twój post/
              • chimera86 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 02.03.06, 10:27
                Ale jak długo można go brać?Czy 6 lat to nie przesada?Mówi się,że on uzależnia i
                po odstawieniu coś jest nie tak.Nie chce się uzależnić a jestem na dobrej drodze.
              • r770619 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 02.03.06, 17:30
                Chodziłem na WTZ i takie tam, ale to nic mi nie pomogło.Obecnie czję się tak w
                miarę.:)
                • sneeper Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie, i nie tylko 03.03.06, 12:11
                  ponieważ rzecz może byc ogolnie znana w srodowisku (ale przemilczana)
                  -trzeba uzupełniac poziom PROLAKTYNY ,tzn, usuwac nadmiar za pomocą preparatu
                  Bromergon,albo Parlodel (doby jest Lysenyl -zarejestrowany,ale niedostępny w
                  hurtowniach).
                  Gromadzenie sie prolaktyny jest w sumie przemilczywane , i pomijane wobec pacjenta,
                  a w kazdym poradniku -nakazane jest, dbanie o to.Odsyają od psychiatry do
                  endokrynologa i odwrotnie A LEK NA PROLAKTYNĘ MA OBOWIĄZEK PRZEPISAĆ PSYCHIATRA.
                  Nadmiar prolaktyny powoduje impotencję , ginekomastie ,a nawet mlekotok u mężczyzn!!
                  Jakie to ważne dla młodego chopaka, też dla kobiety.
                  Niestety trzeba tego sie DOMAGAĆ od lekarza.
                  Teoretycznie Parlodel może powodowac urojenia i psychozę,
                  ale nie jest to w rzezcywistości tak drasyczne i częste ,tak pisze w
                  poradnikzach, i (pisze) mozna spokojnie Parlodel przepisywać.
                  dla lekarzy.
                  Mowię rzecz może byc ogólnie znana,ale przemilaczana, a post wygląda na prowokację.

                  Jest jeszcze jeden problem.Poziom prolaktyny zwiększa się po większości leków
                  psychotropowych ,TEZ PO ANTYDEPRESANTACH KLASYCZNYCH i innych neuroleptykach,
                  ale w mniejszym stopniu.
                  Co ciekawe leki obnizające prolaktynę działaja antydepresyjnie (lysenyl, parlodel),
                  a więc -odwracając sytuację- długotrwałe branie antydepresanta może powodować
                  BLOKADY DZIAŁANIA ANTYDEPRESANTA z powodu prolaktyny, mogące poprawić się
                  dopiero po obnizeniu jej poziomu.

                  W takich sytuacjach ciąłe ,wieloletnie branie antydepresanta klasycznego może,
                  prowadzic do jego nieskteczności i pogarszania sę stanu psychicznego.
                  Tak myslę.

                • sneeper Re: jak długomozna brac sulpiryd 03.03.06, 12:20
                  >nie wiem jak długo mogę brać[sulpiryd] bez ubocznych skutków.No
                  >właśnie,jakie mogą być te skutki jeśli zbyt długo będę to brać?<

                  -sulpiryd bardziej niz inne leki powoduje zwiększanie sie poziomu prolaktyny.
                  Poza tym lek jest swietny dla pacjentow z apatia autyzmem zmniejszonymi
                  czynnosciami poznawczymi lżejsza depresją (można tez łykać go jeśli masz lekkie
                  urojenia, haluny -jest dozwolony).
                  --
                  sulpiryd w latach 80-ych był rewelacją, jak dzisiaj Rispolept,
                  i (niestety moim zdaniem) do dzisiaj jest lepszy , bardzo tani
    • oko_dangmy Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 03.03.06, 19:55
      to dobry środek, ale jak to zwykle bywa - coś za coś. W jego przypadku to
      tycie...
      • szyderca_i_glupawiec Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 03.03.06, 20:13
        oko_dangmy napisał:

        > to dobry środek, ale jak to zwykle bywa - coś za coś. W jego przypadku to
        > tycie...

        Nie wszyscy tyją po nim. Moja waga się nie zmieniła. Czytałem kiedyś na tym
        forum, że po sulpirydzie męzczyznom mogą urosnąc piersi albo powodowac
        impotencję.
        • chimera86 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 04.03.06, 18:16
          Ja nie chcę tyć!
          Kurcze,nie dosyć,że wariatka to jeszcze gruba?!
    • magnusx207 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 08.03.06, 17:20
      ja biorę 2 razy dziennie po 100 mg, próbowałem samemu zejść do 2 x 50 ale
      moja "depresia nervosa" wróciła od razu. Biore go razem z lekiem Magrilan (w
      polsce znany m. in jako seronil) 20 mg dziennie i ciągle chudnę. W ciągu
      ostatniego roku ubyło mi 15 kilo - co nie jest zle, gorzej że wygląda to jakby
      mi ubywało mięśni a przybywalo tłuszczyku, wszytskie muskuły robią sie
      niewyraźne, miękkie itp i to pomimo ćwiczeń. Ginemaskopii czy jak się nazywa
      rośnięcie piersi u panów jeszcze nie zauważyłem, jedynie to wspomniane
      zwiotczenie mięśni.
      • sneeper Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 08.03.06, 17:54
        -a pijecie kawę na sulpirydzie ,taką normalną
        (wiem, że niektóre "blokują kawę", picie nie pomaga (niektóre antydepresanty i
        neuroleptyki)
        inne wzmagają działania kawy
        - jakie obserwacje praktyczne ??
        • chimera86 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 09.03.06, 10:15
          Piję kawę codziennie.Nie zauważyłam aby coś się złego działo.Czasami też piłam
          wieczorem piwo.
        • magnusx207 Re: Jak się czujecie po Sulpirydzie? 09.03.06, 15:59
          staram sie unikać picia kawy bo tylko pogarsza moje nastroje - jestem bardziej
          podenerwowany i żołądek mi się buntuje. Jak juz wypiję to raczej efekt odwrotny
          od zamierzonego czyli napad senności jak przy przedawkowaniu sulpirydu.
          • sneeper Re: sulpiryd dopamina amineptyna kawa cherbata 11.03.06, 21:02
            sulpiryd dobrze łączy się z klasycznymi antydepresantami i trochę wzmaga ich silę.
            Dawki macie za duże przepisywane.
            W granicach 50 -200 mg działa wylącznie aktywizująco antydepresyjnie i
            antyautystycznie ,więkrze dawki powyżej 800 mg zaczynają działać na objawy
            wytwórcze i lekko uspokajająco (NIE NA WSZYSTKICH)

            Lączy się też z IMAO selektywnymi i odwr.wpolsce Aurorix (moclobemid)
            albo z toloxatonem (dobry duet).

            Receptory które są docelpwe dla sulpirydu wrazliwe są na dopaminę inaczej niz
            innych neuroleptyków, dlatego KAWA wzmaga jego silę BARDZO ,ale zauważysz to
            jeślim wczesniej nie piłeś.Podobnie mocne cherbaty -takie z dwóch lyżeczek
            --
            Podobna (zajebista) krzyżowa interakcja jest :
            amineptyna[survector-antydepresant pobudzający] + KAWA
            -survector hamuje wychwyt zwrotny dopaminy selektywnie ,
            a kawa uwrażliwia receptor na tę aminę [dopaminę],taki mechanizm
            ----
            im blue
            -czuje jakby mi braklo tabletek przeciwbólowych :(

            • sneeper Re:sulpiryd podobno dzielisz na części 11.03.06, 21:11
              najlepiej rozgryzasz
              poopatrz na grafikę na opakowaniu -
              z biegiem czasu niektórzy pacjenci muszą zmniejszać dawki [-ci z mniejszym
              metabolizmem ],neuroleptyki prowadzą do totalnych blokad receptorów dopaminowych,
              nieodwracalnych.
              Szkoda,że tego pod uwagę nie biorą, czasem leczą tak,że RROZPIE..JĄ
              PACJENTÓW(przepraszam) -ale tycie to osobny temat, konkretnie ,materialnie
              • sneeper Re:sulpiryd podobno dzielisz na części 13.03.06, 19:14
                więc dobrze -będę szczery.
                pytanie było dowcine,że tak powiem
                (a raczej kuu..koo chamskie -czyli pokazujace pewien rodzaj kuu..sttwwa)
                -neuroleptyki nie uzalezniaja ,nawet przy dlugotrwałym braniu, bo to nie
                anksiolityki,ani barbiturany.

                A TERAZ TO CO PSYCHIASTRY LUBIĄ PRZEMILCZAĆ NAJBARDZIEJ.

                -skutkiem torii,żź nalezy te leki brać bez przerwy do końca zycia objawy
                odstawiania po wielu latach to MROCZNA TAJEMNICA.
                Taką sama tajemnicą byoby przeprowadzenie badań leków na zdtrowych ochotnikach
                przez okresy 10 lat i dluższe- czego nie robiono nigdy,albo sie nie
                przyznano-gdyż wyniki bylyby koszmarne [nie bede teraz opisywal ]

                Co do sulpirydu iinnych neuro -teoretycznie zawsze można bez problemu odstawić
                ALE.
                Wiadomo,że działanie dopaminergiczne jest przeciwne cholinergicznemu,
                dlatego objawy uboczne parkinsonowe są usuw3ane przez leki antycholinergiczne
                (parkopan,pridinol) ,a efekty są podobne do stosowanych w parkinsonie
                prekursorów dopaminy.
                Co z tego wnika?
                A to,że organizm zawsze ma tendencje do wytwarzania homeostazy,
                stanu rownowagi biologicznej, ktra po odjęciu jakiegos elementu zostaje naruszona.
                Odstawienie blokerów dopaminy (nuroleptyków) branych przez wiele lat,
                daje długotrwały przesunięcia w strone niedoczynności ac.cholinergicznej.
                To tak jakbyś ciągle brała parkopan rownoważący poneuroleptycznego parkinsona i
                odjęła jeden czynnik po wieeeelu latach - efekt przypomina przedawkowanie
                parkopanu aż do majaczenia i delirium, tyle,ze przewleklego,
                które może przypominać PSYCHOZĘ schizoreniczną.
                [Parkopanem narkotyzowano się w latach 70 i 80]
                EFEKT TEN BEZZPRZECZNIE DOTYCZYŁBY TEŻ ZDROWYCH LUDZI BIORĄCYCH
                DLA PROB KLINICZNYCH NEUROLEPTYKI WIELOLETINIO 10 - iwięcej lat.

                [nie wspomniałem tu o bezpośrednich skutkach brania tych prochów na
                zdrowych,przez tak długi okres]

                Naprawde, pytanie było fajne ibardzo dowcipne.
                Serdeczne pozdrowienia -sneeper.

                • sneeper Reasumując - 13.03.06, 19:23
                  odstawienie neuroleptykow po10 latach i więcej może przypominać psychozę
                  alkocholową,
                  delirium,albo przedawkowanie leków cholinolitycznych(ktorymi narkotyzowano sie w
                  latach 70- i 80tych.Stan taki może utzymywać się przewlekle.
                  Pomimo,że teoretycznie leki te nie uzalezniają bezposrednio.
                  Nie ma opisów (oficjalnych).

                  ps.jakby ktoś miał taki opis w np. Psychatrii Polskiej
                  (wyniki tesów, opisy- albo w innych czasopismach PROOSZE o maila ;)
                  • sneeper Re:skutki bezposrednie 13.03.06, 19:36
                    -wystarczy przeczytac moje posty na temat bezposrednich negatywnych działań
                    neuroleptyków [ wszystkie dotyczą też zdrowych ludzi]
                    --
                    w sumie sulpiryd to
                    jest to jeden ze słabszych neuroleptyków, blokujący tylko pewne niektóre
                    receptory DA.
                    Skutki odstawienia np.STELAZYNY trudno sobie wyobrazić ,myslę.

                    • sneeper Re: ale ja mętnie piszę :( 13.03.06, 19:50
                      -dla ignorantów:

                      Odstawienie neuroleptyków po wieloletnim braniu dłuzszym niz 10 lat,
                      przypomina pojawienie się z nikąd w organiżmie parkopanu, albo podobnych
                      cholinolitykow, używanych dawniej jako narkotyki [dość silne]

                      -ma to swoje uzasadnienia teoretyczne , a lekarz mydli oczy rodzinom i pacjentom,
                      bo ma wyuczone gotowe formulki dla klientów ,typu;

                      <nuroleptic -znaczy regulujący ,czyli,ze działa tylko na chorych
                      -na zdrowych i tak nie zadziała bo nie są chorzy

                      <nie leczą psychozy,ale usuwają niektóre objawy
                      -na przykład usuwają trwale pamięć wzrokową,czyli obszar,gdzie lokują sę zwykle
                      halucynacje (!!)

                      istnieje cały kanon takich formuł
                      • chimera86 Sulpiryd 17.03.06, 16:52
                        Ale dotąd nikt nie napisał czy po sulpirydzie się tyje.Moja znajoma twierdzi,że
                        przez 2 miesiące przytyła i to znacznie.Ja biorę długo i nie wydaje mi się,że po
                        tym się tyje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka