Dodaj do ulubionych

jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle

05.03.06, 09:27
Nie wiem jak dużo człowiek może wytrzymać. Dziwie się sobie że jeszcze to
wytrzymuje choć to już tak długo trwa (ponad rok). Mam wrażenie że dużo już
wiem o depresji (przynajmniej teoretycznie) ale w praktyce nie daję sobie
rady. Pomocy nie mam kompletnie od nikogo. Przez chorobę musiałem zrezygnować
z pracy. W tym samym czasie- w najgorszym momencie mojej choroby - opuściła
mnie jedyna osoba którą kocham - żona. Nie mam żadnych przyjaciół ani rodziny.
Siedzę sam w wynajętym mieszkaniu i czekam na cud. A cudu nie ma. I chyba nie
będzie. Siedze lub leże i nie mam na nic ochoty. Nie mam na nic siły. Nie mam
żadnej motywacji. Nie widzę żadnego sensu życia. Wegetuje i coraz częściej
myślę o ....
Od 6 tygodni biorę Coaxil. Na początku wydawało mi się że coś drgnęło i jest
ociupinkę lepiej. No ale niestety to już dawno nieaktualne. Przez cały rok
miałem może kilka dni dobrego (chyba za dużo powiedziane) samopoczucia. Jestem
taki potwornie zmęczony i chciałbym odpocząć. Nie wiem jak długo jeszcze
wytrzymam.
Obserwuj wątek
    • aaeryn Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 09:55
      Tak bardzo ci współczuje,z całego serca zyczę,zeby wszystko ci sie
      ułozyło!!..ale wiem,ze ten stan w którym jestes jest okropny..sama czuję,ze
      przegrałam moje zycie, też wegetuje,nie zyje..też mam okropne mysli..Rozumiem
      tez twoje zmeczenie tym wszystkim,mam dokładnie te same odczucia,..kiedy
      dopadają cie ciosy od ,,zycia",na poczatku starazs sie jeszcze z tym
      walczyć,ale po jakims czasie nie masz siły ..równiec czekam na ,,CUD"???nie
      wiem,jak to nazwać...ale czasem jestem zła na sama siebie,ze sie poddaje,ze nie
      mam siły,ze to Coś chce mnie juz do konca zniszczyć ,a ja nie chce porazki!!
      Chce normalnie zyć, byc szczęsliwa, ....NIE JESTEŚ SAM, !!!!!! Na tym Forum są
      wspaniałe osoby,nie osadzaja,nie krytykują ,zawsze mozesz pisac,co cie
      boli,smuci,wyrzuć to z siebie!!! Zycie jest i tak za krótkie,zeby je ,,konczyć"
      za wczesnie....już to pisałam na forum,moje ulubione przysłowie:,,Życie jest
      jak koło,raz miesza cie z błotem,a raz wynosi na wyrzyny" ..trzymajmy sie
      NADZIEJI ,ze to minie,ze i nam los pokaże jasne oblicze...może nie teraz,ale TO
      musi nadejsc!!! Nadzieja umiera ostatnia!!! Nie jesteś sam...pzdr.serdecznie..
      • iso1 Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 10:08
        Dzięki za dobre słowo ale na mnie niestety ono nie działa. Choć chciałbym żeby
        działało. Byłoby dużo lepiej. Rzadko kiedy chyba na mnie działało.
        Jestem "trudnym" przypadkiem pod tym kątem. Tylko poprawa może przywrócić we
        mnie nadzieje i sens do życia. Póki co jest dno
        • aaeryn Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 10:33
          Nie jestes ,,trudnym przypadkiem"!!! Każdy z nas tak o sobie mysli,a POPRAWA
          MUSI nadejść i nadejdzie!!! dla nas obojga i wszystkich innych w podobnym
          stanie...OD dna mozna też sie odbic..pzdr.nie trać nadzieji prosze...
    • anjakarenina Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 12:24
      a brałeś już jakieś inne leki? często pierwszy, drugi, nawet trzeci nie pomaga.
      trzeba szukać. jeżeli ten nie zacznie działać, to zmień go. chyba tylko leki są
      w stanie sprawić, żeby twój stan się zmienił. i one SĄ skuteczne! pozdrawiam.
      • iso1 Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 12:56
        Co do skuteczności leków to nie jestem tego taki pewny. Przynajmniej po tym jak
        czytam w necie opinie ludzi którzy chorują już po kilka lat. Wręcz przeciwnie -
        większość opinii wskazuje na to że jest to choroba nieuleczalna a leki pozwalają
        jedynie poprawić trochę "komfort" tej wegetacji. Najgorsza jest samotność i brak
        osoby która mogłaby wesprzeć. Wszystko jest do dupy.
        • aaeryn Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 13:39
          ISo-jesli mozna spytac-czy twoje problemy zaczeły sie po odejsciu zony,czy
          wczesniej??czy depresja jest,,swieża" czy juz od długiego czasu
          cierpisz??..masz racje,ze bycie samemu jest najgorsze,totalne poczucie bycia
          nikomu niepotrzebnym,niekochanym..dlatego ja mogłabym ,,uciec" od moich
          problemów ,wrócic do Polski,jednak mysl,na sie stanie z moim mężem
          wtedy ,wiem,ze sie załamie tutaj zupełnie sam jeslibym odeszła- własnie z
          powodu samotności-skutecznie mnie to powstrzymuje przed wyjazdem-
          ucieczką,..wiem,że gdyby mnie to spotkało,nie wytrzymałabym tu sama,dlatego
          obojetnie już jak będzie-nie zostawie go tu samiutkiego..nie robie tego z
          litości,lecz odpowiedzialnosci za druga osobę,że stawiam sie na jego
          miejscu ,jak ja strasznie bym sie czuła..tak więc ciągniemy ten wóz dwoje,ale
          maz nie wie,ze biore leki,zeby jakoś mnie trzymały ...mam dosc wszystkiego..
          • iso1 Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 14:01
            Problemy miałem już wcześniej. Z tym że nie byłem świadomy że to depresja.
            Miałem różne choroby z czego większa część była zapewne związana z depresją. Jak
            różne dolegliwości zaczęły mi odpuszczać to dopiero wtedy zacząłem "odczuwać"
            depresje. Żona po prostu nie wytrzymała ze mną. Odeszła wtedy kiedy ze mna było
            bardzo źle. Mało kto by to chyba wytrzymał. Nie mam o to do niej pretensji bo
            chyba nie była świadoma co się ze mną dzieje i co to za choroba. Od momentu
            odejścia żony depresja chyba się pogłębia. Ona była (i jest) jedynym sensem
            mojego życia i dlatego chyba starałem się nie poddawać.
            Jesteś wspaniałą kobietą wspierając męża. Pewnie nie wie jaki ma skarb ale
            zawsze tak jest.
            • sneeper Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 14:22
              odwrócenie uwagi o istotnych rzeczy o 180 `
              tworczo działa
            • aaeryn Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 14:34
              Mój mąz mnie raczej wspiera i wiem ,ze mnie bardzo kocha,dlatego tylko jeszcze
              tu jestem,wiedząc jak by cierpiał-nie moge wyjechac,choc zrobiłabym to gdybym
              mogła,chocby już!!,,,często mówi,ze jestem sensem jego zycia,to też do czegoś
              zobowiązuje mnie,bedziemy sie więc razem wspierac,choc jest nam bardzo
              cięzko...sam mówi,ze jestem jego skarbem,i nie mogłabym go zostawić
              samego,wiem,co by sie stało :(((( ale o moim fatalnym stanie psychicznym nie
              wie,staram sie to ukrywac jak moge,nie chce go jeszcze dołowac moim stanem,...A
              jeśli mozna spytać-masz kontakt z zona,rozstaliscie sie w zgodzie??może jeszcze
              nic straconego.???pzdr..
    • spektakularna Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 14:48
      niezła z niej suka
      przysięgała że w zdrowiu i chorobie
      zamiast siedzieć i płakać, rozejrzyj się za ostrą piłę tarczową
      powodzenia!

      ------
      pain
      pain
      pain
    • bialeoko Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 05.03.06, 15:59
      własnie, trochę wk..wienia mogłoby pomóc (chociaż nie jestem pewna, patrząc
      po śladach mojej demolki - ale to ja... skrajności...)
      • sneeper Re: małżeństwo moze poważnie zaszkodzić 05.03.06, 16:55
        człowiekowi o sztywnej osobowości
        z drugiej strony, pogwałcenie sakramentu,to swiętokradztwo,
        pozostaje obojetnośc i wzajemne olewanie się
        • sneeper Re: małżeństwo moze poważnie zaszkodzić 05.03.06, 16:55
          jeżeli pierwsza odeszła, to kopot :)
    • oko_dangmy Re: ****** 05.03.06, 17:19
      Nie jesteś całkiem sam. Masz okno na świat w postaci internetu (inni cierpiący
      na depresję nawet tego często nie mają) Wiem, że to nie to samo, co spotkania w
      realu, ale jak tych nie ma - to DOBRE I TO teraz- rozmowy netowe! I widzę
      światełko w tunelu. Jeśli tu zaglądasz i CHCESZ ROZMAWIAĆ - to wszystko jest na
      dobrej drodze!!! Będą z Ciebie ludzie! Pozdrawiam Cię gorąco i życzę WIOSNY W
      SERCU!!!
      • lamazz Re: ****** 05.03.06, 17:50
        nie daje rady..zabije sie,lęki mnie dobijaja,tyle lat juz to jest gowno warte
        wszytstko.
        • marenta Re: ****** 05.03.06, 17:55
          kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3192132.html
          • iso1 Re: ****** 05.03.06, 19:05
            Artykuł owszem jest ciekawy.
            Problem w tym że jak ktoś ma 16 czy 17 lat to na prawdę jest warto walczyć o
            życie. Ale jak się ma 40 na karku to już niezbyt.
            • dees7 Re: ****** Iso1 05.03.06, 20:02
              Na którymś z wątków napisałeś, ze byłeś już u paru lekarzy, czy terapeutów i
              teraz zamierzasz zmienić kolejnego. Myślę, że to błąd. Zmieniając ich co chwilę
              nie dajesz im szansy, by mogli Cię dobrze poznać, by mogli zaordynować Ci
              właściwe leczenie. Ty chyba oczekujesz od nich złotego środka, skoro go nie
              dostajesz - szukasz dalej. Daj szansę sobie i lekarzowi.Same lekarstwa nie
              pomogą. I pamiętaj, że cała moc jest w Tobie samym. TY MUSISZ CHCIEĆ. Twoja
              podświadomość. Nie wystarczy ograniczać się do poszukiwania pomocy z zewnątrz.
              • iso1 Re: ****** Iso1 05.03.06, 20:19
                Chodzę tylko do jednego lekarza ale spotkania co 2-3 tygodnie po 1 godzinie
                przestają mi się podobać. Czuję potrzebę częstszych spotkań. Nie widzę poprawy
                po 6 tygodniach brania Coaxilu. Sory ale tekst w stylu MOC JEST W TOBIE SAMYM
                jest chyba nie na miejscu. Ja na prawdę mam świadomość tego co się ze mną dzieje
                i co powinienem zrobić. Nie mogę. Na tym polega moja choroba.
            • marenta Re: ****** 05.03.06, 20:49
              40 lat, co to za wiek, to nie jest żaden wiek
              ludzie w tym wieku zakładają nowe rodziny, zaczynają zwiedzać świat
              • iso1 Re: ****** 05.03.06, 21:00
                "bez jaj" proszę...
                • marenta Re: ****** 05.03.06, 21:07
                  jakich jaj
                  bierz przykład ze swojej żony -pewnie jest w podobnym wieku- i zacznij żyć
                  • marenta Re: ****** 05.03.06, 21:11
                    faceci i tak mają łatwiej
                    taki wiek to żadna wada, a nawet wprost przeciwnie
                    • marenta Re: ****** 05.03.06, 21:14
                      oczywiście w przypadku mężczyzn
                      babki to inna sprawa, chociaż ...
                • mio.mio Re: ****** 05.03.06, 21:13
                  Bez jakich jaj ? Ja mam juz 44 ! Wlasnie przeszlam kolejny wielki krysys (14
                  mies.)i choc jeszcze nie jestem za gora, wiem, ze przejsc moge. Jesli piszesz,
                  ze nie masz przyjaciol, to zrobiles dobry krok na tym forum, ale jeszcze lepiej
                  byloby zastanowic sie, co trzeba zrobic, zeby ich miec - ja sie w najgorszym
                  momencie zastanowilam - i dzis mam -od roku, kogos, kto i mnie potrzebuje, no i
                  kilku nowych znajomych, pürzy ktorych ucze si e, jak utrzymywac kontakty.
                  Poszlam do biblioteki , i przeczytalam wszystko , co na temat komunikacji i NLP
                  mieli . Poskutkowalo.
    • iso1 Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 06.03.06, 16:45
      nie daje już rady
      • luba9 Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 06.03.06, 16:56
        takie samotne wsłuchiwanie się w siebie raczej nie pomaga, może warto spróbować
        terapii w grupie, trochę wyjść do ludzi na początek tych co zrozumieją i nie
        będą się dziwić (cytat jak to nie możesz, weź się w garść)czyli depresyjnych
    • iso1 Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 06.03.06, 17:08
      Dzisiaj po raz pierwszy zaobserwowałem u siebie totalny brak energii oraz pustkę
      w trakcie spaceru. Zmusiłem się do wyjścia z mieszkania. Miałem plan pojechania
      autem do jakiegoś sklepu. Pochodzić i popatrzeć. Skończyło się na tym że
      jeździłem autem w kółko przez 30 minut i nie mogłem się zdecydować gdzie mam
      jechać i po co.
      Olałem samochód i postanowiłem przespacerować się trochę. Poszedłem przed siebie
      i nagle nie miałem siły wogóle iść. Szedłem powolutku jakbym miał zaraz stanąć.
      Bez energii, bez celu. Nie miałem siły iść dalej i musiałem wrócić. A teraz leże
      i płacze. Długo tak nie wytrzymam. Jestem potwornie zmęczony.
      • marenta Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 06.03.06, 19:39
        przecież to oczywiste, jak nie dołożysz do pieca to nie pojedziesz, jeśli
        kładziesz się z myślą że twoje życie jest już skończone to skąd następnego dnia
        ma ci się brać energia do życia.
      • looserka Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 06.03.06, 19:44
        iso1 napisał:

        Zmusiłem się do wyjścia z mieszkania. Miałem plan pojechania
        > autem do jakiegoś sklepu. Pochodzić i popatrzeć. Skończyło się na tym że
        > jeździłem autem w kółko przez 30 minut i nie mogłem się zdecydować gdzie mam
        > jechać i po co.
        > Olałem samochód i postanowiłem przespacerować się trochę. Poszedłem przed
        siebi
        > e
        > i nagle nie miałem siły wogóle iść. Szedłem powolutku jakbym miał zaraz
        stanąć.
        > Bez energii, bez celu. Nie miałem siły iść dalej i musiałem wrócić.


        Ale kupiłeś płytę. To już coś.
        • iso1 Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 06.03.06, 19:49
          płyta "sama przyjechała" do mnie
          • kamila305 Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 06.03.06, 20:02
            iso1,to ,ze teraz nie masz energii,nic ci sie nie chce i widzisz wszystko w
            czarnych kolorach to nie twoja wina ,tylko efekt choroby.Zobaczysz ,kiedy
            pokonasz chorobsko powroci energia i chec do zycia.Wtrwaj w tym trudnym okresie
            i wygraj tewalke z choroba.Nie walcz na sile.Jesli czujesz,ze nie mozesz zmusic
            sie do dzialania ,nie rob tego na sile.To nie lenistwo,wiec sila woli nic tu
            nie da.Nie przejmuj sie ludzmi ,ktorzy nie zrozumieja twojej choroby i zarzuca
            ci brak wykazania sie dobra wola.Tak juz jest,ze jak ktos czegos nie dotknal
            osobiscie ,czesto nie jest w stanie pojac o co chodzi i dobrymi radami moze
            tylko pogorszyc twoj stan.
            • ry-bka Re: jest mi strasznie źle ciągle o tym myśle 06.03.06, 21:17
              kamila305 napisała:
              Nie walcz na sile.Jesli czujesz,ze nie mozesz zmusic
              > sie do dzialania ,nie rob tego na sile.To nie lenistwo,wiec sila woli nic tu
              > nie da.Nie przejmuj sie ludzmi ,ktorzy nie zrozumieja twojej choroby i zarzuca
              > ci brak wykazania sie dobra wola.Tak juz jest,ze jak ktos czegos nie dotknal
              > osobiscie ,czesto nie jest w stanie pojac o co chodzi i dobrymi radami moze
              > tylko pogorszyc twoj stan.

              Czasem cholernie ciężko czekać na jakąs poprawę. I to tak długo potrafi trwać...
              Straszne jest to, że chociaż byłam juz w takim stanie to nie potrafię nic
              mądrego poradzić, choć jestem " specjalistką " od pocieszania i wspierania. Ból
              życia jest straszny czasami...
              Wczoraj miałam energię do mówienia komuś "dasz radę, walcz" - dzisiaj ja mam
              dość wszystkiego...
              Iso - trzeba czekać aż najgorsze przejdzie - rozmawiaj tu z ludźmi, to zawsze
              trochę pomaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka