Dodaj do ulubionych

natrętne myśli

20.03.06, 15:24
znacie się na rzeczy dlatego pytam...kiedyś miałam depresję,w zasadzie dwa
razy, pierwszy epizod trwał ok. 7 miesięcy, potem był mały powrót na ok. 3
miesiące.Zastanawiam się, co mam myśleć o moim obecnym stanie. Od pewnego
czasu mam jakieś natrętne myśli,które najczęściej budzą mnie w środku nocy i
nie mogę się od nich uwolnić. Bardzo męczy mnie też moje zachowanie
polegające na tym, że mówię coś głupiego,bo bardzo łatwo się denerwuję,a
potem...potem jest najgorzej, bo zupełnie nie jestem w stanie pozbyć się
poczucia winy,myślę o sobie w najgorszy sposób,że wszyscy mnie zostawią, nie
lubią, że jestem beznadziejna, z niczym sobie nie radzę, a zwłaszcza z samą
sobą...poczucie winy jest straszne..jak uwolnić się od myśli, które nie chcą
mnie opuścić? może znacie jakieś sposoby...
Obserwuj wątek
    • zieja7 Re: natrętne myśli 20.03.06, 19:47
      To może być jakiś kryzys psychotyczny, idż najlepiej do psychiatry.Pozdrawiam
      • sylwek07 Re: natrętne myśli 20.03.06, 21:56
        do psychologa tez mozesz isc .
    • agatam26 Re: natrętne myśli 28.03.06, 11:37
      jedyna metoda p..dol wszystko. Co cię może spotkać gorzszego od śmierci. Nic.
      Więc nic wielkiego tak naprawdę sie nie dzieje. A większośćludzi ma własne
      problemy i po chwili zapomina o twoich drobnych potknięciach.
    • anulka864 Re: natrętne myśli 28.03.06, 12:02
      ja tez miałam okres takiego zdołowania.myslalm ze nikt mnie nie akceptuje, nie lubi, ze wszystkim przeszkadzam.to było okropne. moze to co powiem nie bezdie pocieszajace i orginalne ale zwyczajnie mi przeszło, to trwało chwile i było okropne ale mineło. nie wiem co mi pomoglo.musisz zaczowac spokój i cierpliwosc.ale najlepiej idz do psychologa.to załatwie sprawe o wiele szybciej.moze nawet jedna wiezyta sprawi ze zaczniesz troche inaczej patrzec na siebie ipozwoli ci odzyskac równowage. POZDRAWIAM, NIE PODDAWAJ SIE .WIELE ZNACZYSZ DLA SWIATA,BEZ CIEBIE ON BYŁBY INNY, NIEPEŁNY.
      • pestka71 Re: natrętne myśli 31.03.06, 19:44
        Ja często tak mam, w sytuacji zagrożenia - dużo ludzi wkoło mnie, ktoś mnie o
        coś pyta, gdy muszę coś sprzedać - o np. dzisiaj musiałam coś niespodziewanie
        sprzedać i okazało się że nie umiem liczyć!!! To znaczy nie umiem liczyć kiedy
        się zdenerwuję. No i sprzedałam gościowi ziemniaki dając ich za dużo w myśl
        zasady, że lepiej za dużo niż za mało. Wracając do tematu dzieją się ze mną
        dziwne rzeczy w sytuacji zagrożenia, najczęściej jeździ mi w żołądku i to
        bardzo głośno słychać co jest bardzo krępujące dla mnie i nic na to nie mogę
        poradzić. Bardzo uważam na to co jem przed spotkaniami ale to nic nie daje. Po
        sytuacjach zagrożenia wszystko mija jak ręką odjął. Często się też duszę
        (kaszel), nie rozmawiam z ludźmi bo nie wiem co powiedzieć żeby z tego nie
        wyszło coś głupiego albo nudnego. Nie lubię ludzi i oni mnie nie lubią. Z
        drugiej strony marzę czasami jaką to jestem duszą towarzystwa...
    • pestka71 Re: natrętne myśli 31.03.06, 19:46
      Obecnie przyzwyczaiłam się do moich dziwactw i jakoś z tym żyję ale najgorzej
      jest w pracy, mój mąż na szczęście jest domatorem i nie wyciąga mnie na jakieś
      spotkania, dobrze mu w domu. O jak to fajnie. Tylko trochę smutno tak bez
      znajomych. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka