sergio.leone
02.04.06, 14:02
Od paru miesiecy mecza mnie bardzo silne natretne watpliwosci. Problemem sa
dla mnie rzeczy ktore sa dla osoby zdrowej oczywiste np. po co ludzie ze soba
rozmawiaja, dlaczego cos jest ladne itp. Wszystko rozbieram na czynniki
pierwsze np na ludzka twarz patrze jak na zbior pojedynczych elementow i
zatracam kontekst. Wszelkie zachowania, emocje, uczucia, zjawiska moge w
kazdej chwili zanegowac, poddac w watpliwosc co zaburza mi postrzegania swiata
- juz sam nie wiem co jest prawda co nie, co ma sens co nie.
Do tego dochodza silne lęki-ksztalty, twarze itp budza czasam silny lęk.
Macie tak? Ja podejzewam cos wiecej niz nerwice choc psychiatra stanowczo temu
zaprzecza