Dodaj do ulubionych

Jak to się dzieje

04.04.06, 22:42
Jak to się dzieje, że nigdy nie mogę spotkać kogoś, z kim mogłabym razem iść
kawałek przez miasto? Jeśli już ktoś taki idzie, to zanim go dogonię on
skręca i już nici z towarzystwa. Dziś wracając z pracy kolejny raz miałam to
samo - szła znajoma ze "szkolnej ławki" i oczywiście musiała iść w innym
kierunku kiedy ją prawie dogoniłam. Po prostu super! A kiedy niedawno
wracałam z pracy i specjalnie czekałam na taką jedną "koleżankę" z pracy, to
podziękowała mi za to że ją przepuściłam (trzymałam drzwi żeby przeszła i
żeby z nią iść)i szybko oddaliła się z innym "kolegą" z pracy, zostawiając
mnie samą. Czy ja jestem trędowata??? Przecież mam męża, podobno jestem
niebrzydka, staram się "dbać o siebie", jestem życzliwa w stosunku do innych
ale takie sytuacje powodują, że przestaję szukać kontaktów z ludźmi skoro
jestem takim zerem że nawet nie można ze mną kawałek iść! A może to jakaś
klątwa!
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Jak to się dzieje 04.04.06, 23:21
      pestka71 a nie zawsze tak jest jak piszesz.W sobote spotkalem kolege co
      prowadzil autobus i kiedys nie chcial za duzo ze mna rozmawiac a teraz tak sie
      rozgadal ze bylem w szoku wiec jest roznie w tym ..
      • pestka71 Re: Jak to się dzieje 04.04.06, 23:31
        No mam nadzieję że to się kiedyś zmieni, ale od wielu lat się nie zmienia. Nikt
        nie chce mieć ze mną nic wspólnego. Ja gryzę, kopię i drapię.
        • sylwek07 Re: Jak to się dzieje 05.04.06, 10:29
          pestka71 a moze to Ty sobie dobierasz takich ludzi a na innych patrzysz z
          niechecia ?
          • asiula_82 Re: Jak to się dzieje 05.04.06, 12:00
            Pestka, to może oni maja fobie społeczną a nie Ty :)
            Mnie tez unikają ale do dlatego że zazwyczaj to ja olewałam ich i moze tak to
            dziala? Pamiętam ze w starej szkole (gdzie studiowalam tylko rok) poznalam b.
            fajną dziewczynę i ona chciala sie chyba zakumplowac, jak cos mielismy kupic na
            zajęcia w sklepie plastycznym to mnie tam wyciągała, albo na piwo a ja
            odmawialam mimo ze chcialam ale sie bałam :( no i w koncu zaczęła jezdzic
            wszedzie z inna kolezanką a mnie olała.
            • elvi3 Re: Jak to się dzieje 05.04.06, 13:13
              No właśnie, Pestko, częściowo zgadzam się z Asiulą. Może to najpierw Ty
              unikałaś kontaktu ze znajomymi i tak ich zniechęciłaś do siebie?

              Może być też i tak, że to rozmijanie się jest całkowiecie przypadkowe, a Tobie
              wydaje się, że każda z tych osób nic innego nie robi, tylko rozmyśla o Tobie,
              ocenia Cię - oczywiście negatywnie - i dlatego unika Twego towarzystwa. A że ta
              fobia taka jest, to mocno się nakręcasz i wkurzasz każdą taką sytuacją,
              wyolbrzymiając ją zupełnie niepotrzebnie.

              Ja mam bardziej tak, jak Asiula. Szukam takich dróg, na których nie spotkam
              nikogo znajomego, albo wymówek, które pzwolą mi iść samotnie.
              Przewrotne jest to, że chociaż boję się ludzi i denerwuje mnie każdy kontakt,
              to chciałabym bardzo, aby wszyscy mnie lubili, traktowali wyjątkowo i marzę o
              wielkim gronie przyjaciół :-D
              Pozdrawiam cieplutko :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka