Dodaj do ulubionych

Już płacze.

07.04.06, 17:01
Byłam u dentysta z tym wrażliwym, nie leczonym zębem. Denytsta popukałął,
poskrobał ten ząb i stwierdził, że na razie nic się takiego n iepokojącego
nie dzieje z tym zębem i , że mam dalej myć zęby pastą dla wrażliwych zębów,
że nawet zdrowy ząb może być wrażliwy. Chyba przestałąm już wierzyć
dentystom. Nie wytrzymamjuż tego dłużej. Nie mam już kolejny tydzień żadnego
kontaktu z terapeutką. Już mi brakuje sił. Nie wierze w to , że kiedy
kolwiek będzie lepiej. Mam już tych wszystkich problemów. Nie wytrzyam
dłużej. Dlaczego ten ząb jest wrażliwy. on nigdy się nie uspokoji. Już chyba
nigdy nie pójde do tego dentyty. Niech juz moja lekarka( psychiatra) skieruje
do szpitala, ponieważ ja już chyab dłużej nie wytrzymaam Ja już już chce ,
żeby to piekło się skończyło.
Obserwuj wątek
    • edytunia86 Prosze! 07.04.06, 17:02
      Prosze niech ktoś mi jakoś pomoże.
    • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 17:16
      Czuje sięs trasznie źle. Znam tylko numer tel. do PZP ,w której pracuje w środy
      i we wtorki moja lekarki, ale niestety nie znam numeru tel. do swojej lekrki i
      szkoda. Moja terapeutka ma ulop i dopiero się z nia będe widziała w środe i
      wyobrażam sobie tego jak ja wytrzymam do tego czasu. Cazuje , że potrzebuje
      rozmowy ze swoja terapeutką ,ale ona ma wyłączony tel, albo ze soja lekarką , a
      do niej nie znam numeru tel.
      Teraz się czuje jeszcze gorzej. Zmarnowałam nie potrzebnie swój czas. Nie wiem
      co robić, żeby nie czuc tego co czuje. Chyba zaraz zjem tyle słodyczy ile
      tylko mieszcze. Najwyżej potem zwymiotuje i będe miałą mdłości, ale wiem tylko
      tyle, że dłużej tego nie wytrzyam .
    • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 17:18
      Nie potrafię cieszyć z tego co m i powiedział dentysta i nie wiem czy nie
      staciłam zaufanai do dentysty.
    • miniaturka7 Re: Już płacze. 07.04.06, 19:08
      Edytuniu spokojnie. Dentysta leczy, a nie znęca się. To nic nie boli przecież.
      Chcesz mieć zęby jak sito? Przestań.
      Mini
    • ooptymistka Re: Już płacze. 07.04.06, 19:12
      głaskam cie wirtualnie po główce i przytulam
    • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 19:21
      Dzięki.
    • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 19:25
      Byłam na spacerze w parku , a potem w sklepie na zakupach i skończyło sie na
      tym, że nie kupiłam sobie nic słodkiego , ponieważ stwierdziłam, że tak n ie
      mozna, że słodycze tylko zaszkodzą moim zębom, tzn. przyczynią sie jeszcze do
      ich psucia się i wróciłam do domu i teraz znowu chce mi sie płakać. Mimo, że
      przed pójściem na spacer wzięłam cos na uspokojenie. D
    • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 19:31
      Byłam na spacerze w parku , a potem w sklepie na zakupach i skończyło sie na
      tym, że nie kupiłam sobie nic słodkiego , ponieważ stwierdziłam, że tak n ie
      mozna, że słodycze tylko zaszkodzą moim zębom, tzn. przyczynią sie jeszcze do
      ich psucia się i wróciłam do domu i teraz znowu chce mi sie płakać. Mimo, że
      przed pójściem na spacer wzięłam cos na uspokojenie. Dochodze do wniosku, że
      wyszło na to, że jestem hipohondryczka, albo, że jestem przewrażliwiona na
      punkcie swoich zębów i, że nie mam co więcj chodzic do tego dentysty jeżeli
      ząb mnie sam z siebie nie boli tak tak, że nie moge już wytrzymać. W innym
      przypadku to jest tylko strata czasu i potem czuje sie jeszcze gorzej
      psychicznie niż przed wizyta u tego dentysty. Teraz jak mnie coś zaniekoi to
      chyba będe zawracała głowe swojemu dentyście, który jest od trudnych przypadków
      i jak na dzień dzisiejszy od jakiegoś czasu przyjeżdża do kostrzyna tylko raz w
      tygodniu.
    • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 19:33
      Teraz poprostu sie jeszcze gorzej czuje niz przed pójściem do tego dentysty.
      Zresztą odnosze wrażenie z marnowałam tylko czas u dentysty.
      • rzeznia_nr_5 Re: Już płacze. 07.04.06, 19:38
        A miałaś tego zęba bląbowanego wcześniej?
        • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 20:19
          Tego chyba akurat nie. Przynajmniej nie pamietam, żebym miała tego zęba
          bląbowanego.
    • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 19:38
      Jestem głupia, że poszłam z czyms takim do dentysty. Teraz chyba będe czekała
      zawsze do środy jak coś mnie zaniepokoji.
      • mirka68 Re: Już płacze. 07.04.06, 21:01
        edytunia po pierwsze nie jestes bardzo głupia ze poszłas do dentysty , wrecz
        przeciwnie dobrze zrobiłas i jestes bardzo dzielna i odwazna

        swietnie zrobilas decydujac sie na ta wizyte u dentysty , teraz napewno coe to
        uspokoi

        edyta tyle wytrzymałas bez terapeutki i według mnie tez zniosłas to swietnie
        teraz mysl ze juz niedługo 12 kwietnia i spotkanie z terapeutka

        glowa do gory , robisz duze postepy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 21:14
          Dziękuje. Wiem, że juz nie długo jest 12 kwietnia i, że wtedy spokam sie na
          nareszcie ze swoja terapeutke i bede mogła jej o wszystkim opowiedzieć. Może
          wtedy poczuje ulge. po kolacji się trochę uspokoiłam, ale zaraz chyba spróbuje
          sie jeszcze bardziej wyciszyć, żeby udało mi spać bez problemów z
          zaśnięciem,ale jeszcze dzisiaj zajrze na forum.
          • mirka68 Re: Już płacze. 07.04.06, 22:07
            edytunia odbierz poczte , cos Ci przesłałam

            pozdrawiam
            mirka
            • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 22:31
              Sprawdziłam. Jak na razie nc do mnie nie doszło. Ja też ciebie pozdrawiam.
    • mirka68 Re: Już płacze. 07.04.06, 21:36
      edytunia zycze ci spokojnej nocki i kolorowych snow

      Bardzo dzielnie przetrzymałas urlop terapeutki , jest to duzy krok do przodu

      a teraz 12 kwietnia tuz tuz
      • edytunia86 Re: Już płacze. 07.04.06, 22:32
        Ja też Tobie życze spokojnej nocy i kolorowych snów.
      • cassandra do Mirki 07.04.06, 23:34
        w sumie to Ty jestes calkiem w porzo. nowa na forum bylas, wiec sie troche za
        bardzo rozpedzilas wtedy. a potem ja tez za bardzo:-)
        przepraszam
        pozdrawiam
    • mskaiq Re: Już płacze. 08.04.06, 04:37
      Dobrze ze poszlas do dentysy, zawsze lepiej sprawdzic kiedy masz watpliwosci,
      ale kiedy idziesz do niego to musisz mu wierzyc.
      Wiele osob ma wrazliwe zeby, dlatego jest nawet pasta na wrazliwe zeby. Moje
      zeby rowniez czasami sie uwrazliwiaja. Trwa to pare godzin, zasem dni ale nie
      zwracam na to uwagi. Wiem ze to przejdzie.
      Mam wrazenie ze bardzo latwo poddajesz sie nastrojowi, kiedy pojawia sie
      wrazliwosc Twojego zeba wpadasz w panike, zaczynasz tworzyc strach ktory
      calkowicie psuje Ci nastroj.
      To samo robisz z psychoterapeutka, zaczynasz myslec ze Jej nie ma i pojawia sie
      panika, strach jak Sobie poradzisz i wtedy jestes bliska placzu albo placzesz.
      Tak nie mozna Edytunku, poradzisz Sobie bez terapeutki, warunek jest jeden, nie
      wywoluj strachu i paniki.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gusia0408 Re: Już płacze. 08.04.06, 08:58
        Bol zeba jest upierdliwy. Jak masz chory to ci go wyboruja zaplabuja i po bolu
        a jak boli ,,zdrowy,,???????????Idziesz zo zdrowego dentysty (czyt. nie
        depresyjny)on ci mowi ze masz zdrowy zab a zab cie boli.Mnie tez boli zdrowy
        zab.I kto tu jest glupi my (czyt. depresyjni) bo nas boli zdrowy zab, czy
        zdrowy dentysta (czty.niedepresyjny) bo twierdzi ze nas boli zdrowy
        zab????????///
        Edytko nie napedzaj sie zab nie zawsze boli od depresij, a zdrowy dentysta moze
        boi sie przyznac ze ma problemy, wiec to on ma problem bo tu nie napisze i mu
        nie pomozemy.
        Sprubuj poplukac ten zab jakims preparatem z szalwia ,,dentosept,, jest dobry i
        powinien ten dentysta zbadac ci dziasle.
        Jak ci to pomaga to ja tez cie przytulam i glaskam
        trzymaj sie
        • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 09:32
          Dzieki. Ja juz kiedyś próbowałam płukałąm dziąsła szałwia. Na dziąsłą to coś
          pomagało. Przyn ajmniej na jakiś czas, a na ważliwe zęby chyba nie bardzo.
          Zreszta ja tak jak pisałąm na forum myję zęby pasta dla wrażliwych zebów i jak
          na razie jest tak jak jest.
      • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 09:27
        Tylko kiedy to przejdzie?
        Ja od jakiegoś czasu myję zęby pasta dla wrażliwych zębów, ale ten ząb w między
        czasie zaczął być wrażliwy tylko w pewne dni w tygodniu. Jest to dziwne.
    • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 09:40
      Jeżeli chodzi o tego dentyste,u którego wczoraj byłam to nie sprawiał takiego
      wrażenia jakby miałą jakieś problemy. Przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.
      Zresztą o ile dobrze pamiętam to mój dentysta chyba coś mi wspomnał, o tym, że
      mam chyba jeszcze do leczenia jedynke. Wydaję mi , że to czy dentysta ma
      jakieś problemy to to chyba nie powinno mieć wpływu na leczenie zębów. Z resztą
      z tego co wiem każdy ma jakieś problemu . Mój dentysta pewnie też i on mi
      leczy zęby, a kiedy już się dało mi leczyć jak na razie dwóch zębów to mi je
      wyrwał. Zresztą to były resztki dwóch zębów, które miałąm dwa razy leczone za
      każdym razem mi bląba wypadała.
      • tristezza Re: Już płacze. 08.04.06, 10:26
        Edytko, z zebami tak bywa, ze czasami nawet zdrowe troche bola, a potem
        przestaja. ja tez mialam pare miesiecy temu taka historie, ze zab mnie bolal, a
        dentystka twierdzila ze jest w porzadku. zrobilam przeswietlenie i tez
        wyszlo,ze jest w porzadku. a zab bolal. to sa takie zdarzenia z cyklu"operacja
        sie udala, tylko pacjent umarl". nie przejmuj sie tak tymi zebami, bedzie
        dobrze. ktos Ci tu calkiem rozsadnie doradzil plym do plukania dentosept czy
        jakos tak. mnie wtedy dentystka tez to radzila, ale ja zapomnialam kupic, a
        potem zab przestal mnie bolec. mozesz kupic, przejdziesz sie do apteki, ladna
        dzisiaj pogoda. na pewno Ci nie zaszkodzi.
        zycze Ci udanego dnia Edytko
        a do powrotu terapeutki juz naprawde bardzo niewiele dni zostalo
        pozdrawiam
        t.
        • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 11:08
          Tylko, że ja mi dentysta tylko tylko ten ząb chyba oglądał, ale nie zrobił mi
          prześwietlenia, ale mamiejmy nadzieje , że dentyta wie co robi, że mi to
          przejdzie.
          Naszczęście już w najbliższą środe i najbliższy czwrtek się spotykam ze swoja
          terapeutką i nareszcie będe mogła jej o wszystkim opowiedzieć, a juz napewno o
          tym jak przżyłam jej urlop. Wczoraj w końcu udało mi się chociaż trochę
          uspokoić po kolacji, a po tym jak spróbowałąm się wieczorem troche wyciszyć to
          kiedy się położyłam to już juz zasnęłam taka byłam zmęczona.
          W Kostrzynie dzisiaj jest jak na razie bezchmurne niebo i świeci słońce. Więc
          jak znajde chwile , żeby się przejś do apteki to chya się przejde do ateki.
          Jestem jeszcze trochę przeziębiona, ale nie mam podwyższonej temperatury, ani
          stanu podgorączkowego od kąd ostatni raz miałąm stan podgorączkowy. Więc chyba
          mogę się przejść do apteki. Zresztą prędzej czy później ani tak chyba
          musiałabym się przejść do ateki.
        • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 11:08
          Ja też Ciebie pozdrawiam.
      • gusia0408 Re: Już płacze. 08.04.06, 10:29
        Strasznie mi przykro ze tak cierpisz. Masz chyba CIEZKIE dni. Ale tez wiesz ze
        po burzy wychodzi slonce, a po zimie jest wiosna, a twoja terapeutka niedlugo
        wraca. Bol zeba moze wykonczyc najtwardszego twardziela a ty jestes taka
        dzielna.Usniechnij sie
        • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 11:15
          Żeczywiście chyba nie mam łatwych dni.
    • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 11:21
      Znowu chyba zbiera mi się na wspomnienia, ale wczoraj jak wróciłam od dentysty
      to nawet nie bardzo chciało mi się ją nakarmić, a biedulka chciałażebym ja
      pogłaskałą , albo była głodna. W końcu juz jej nasypałąm jej pokarmu do
      miseczki, żeby mogła sobie coś zjęść , a ona ani tak wysypała pokarm z miseczki
      i potem dopiro cos zjadła, ale tak to juz bywa jak jak się rozpieści świn ke
      morską , albo innne zwierzątko.
      • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 11:28
        Zaraz chyb asię przejde do ateki po ten płyn, . jak to mi nie pomoże, an żadna
        pasta do wrażliwych zębó w to już sama nie wiem co może mi pomóc na ten
        wrażliwy ząb. Zreszta jest bezchmurne niebo i świeci słońce więc chyba dobrze
        będzie jak póje do ateki i sie o to zapytam. Może pani w atece coś będzie na
        ten temat wiedziała i doradzi jakiś płyn do płukania. Z reszta spróbować chyab
        nie zaszkodzi. Najwyżej mi to nie pomoże, a wtedy będe wiedziała, że coś
        zrobiłam, żeby mi to przeszło.
    • ilquad Re: Już płacze. 08.04.06, 11:26
      Zmien dentyste. Co to za bzdury " wrazliwy zab"? Albo masz rope pod spodem i ci
      nerwy szarpie, albo jakies uszkodzenia mechaniczne albo problemy z dziaslami,
      czyli polecamy witaminki.

      I przestan ryczec, to nie ma sensu i nikogo nie wzrusza
      • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 12:49
        Nie będe się na ten temat rozpisywała ,ale ropny żp to ja już chyba kidyś
        miałąm i on mnie bolałał bez względu na to czy coś jadłam , czy piłam , czy
        też wychodziłam na dwór, czy siedziałam w domu i ten ząb miałąm wyrywany jako
        pierwszy , ponieważ już z bólu nie wytrzymałąbym chyba dłużej. Zreszto były
        resztki zęba prawie na końcu do góry po prawiej stronie. Ja się nie znam na
        zębach. Z reszta nie jestem dentystką, ale dentysta chyba powinien się znać na
        zębach i chyba od razu by zauwarzył, gdy trzebabyło go leczyć, albo wyrywać.
        • ilquad Re: Już płacze. 08.04.06, 16:32
          Dentysta jak kazdy lekarz - zalezy mu, bys jak najdluzej do niego przychodzila.
      • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 13:05
        tzn. w różnych miejscach. Więc jak mi en płyn nie pomoże to najwyżej będe
        myślałą o tym, żeby się zaptać o to , w ktrejś z dwóch pozostałych aptek w
        Kostrzynie. Zreszta może , żeczywiście mi to kiedyś minie. Jak to mawia jedna z
        sióstr do których jeżdże na rekolekcje i dni skupienia i byłam u nich dwa razy
        na sylwestra: " poczekamy zobaczymy, albo jakoś tak.
        • wrero Re: Już płacze. 08.04.06, 13:08
          HAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHA!!!!!!!!!!!
          Ale wy jestescie smieszni :) hahahahha!!!!!
          wszyscy na tym wątku
          hahahahahhahahaha!!!!!!!!!
          • mirka68 Re: Już płacze. 08.04.06, 21:24
            wrero cos z toba nie w porzadku HAHAHAHAHAHA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            chory jestes HAHAHAHAHAHA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!?????????????
            juz raz cie prosiłam idz sobie do pieskow

            jezeli ci ten watek nie odpowiada to nie właz tu OK

            • wrero Re: Już płacze. 09.04.06, 07:49
              alez Mirko ten wątek jaknabardziej mi odpowiada !
              jest smiesznej niz na forum humorum:)
              a piesek tez tu ze mna jest,więc nie musisz się o niego martwic;)
      • tristezza Re: Już płacze. 08.04.06, 13:12
        ilquad napisał:




        > I przestan ryczec, to nie ma sensu i nikogo nie wzrusza

        Ilquad, Ty chyba masz swoje wlasne forum, prawda? to moze lepiej u siebie
        pohukuj na swoich wyznawcow.
        Jak Edyta jest smutna i ma problemy, to wiele osob sie wzrusza i probuje jej
        chocby cieplym slowem pomoc.

        ps. zeby,ktore czasem bola bez powodu naprawde istnieja
        • wrero Re: Już płacze. 08.04.06, 13:21
          cos ty?????
          • mirka68 Re: Już płacze. 08.04.06, 21:24
            no tos Ty ????????????????????????????????
        • ilquad Re: Już płacze. 08.04.06, 16:41
          Nie mam wyznawcow, tylko milych forumowiczow, ktorzy chca sobie pisywac na
          duplikacie.

          Tutaj kazdy jest smutny i ma problemy. Chcesz? Wymysle sobie innego nicka i
          bede zebral o pocieszenie wypisujac jak mi zle.
      • decadence_33 Re: Już płacze. 08.04.06, 13:41
        Ilquad,
        weź pod uwagę, że każdy ma inny stopień wrażliwości i odporności... również na
        ból.

        Pozdrawiam
        D.
      • mirka68 Re: Już płacze. 08.04.06, 21:26
        Oj faktycznie cie po .................................... ale jaki ci z tym OK
        to wszystkiego dobrego zycze

        a edytunia moze ryczec ile chce , nikt jej nie zabroni
        • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 22:00
          jezeli chodzi o płacz to, żeczywiscie ja potrafie płakać godzinami jak juz
          zaczne płakać, zdarza sie nawet , że dzień w dzień, albo nie płakać, ale też
          sie nie uśmiechnąć. Zwłaszcza wtedy kiedy mam przerwe w terapii. Z resztą mi
          samej nie jest z tym dobrze, ale jak juz zaczne płakać to zdarza sie , że już
          płaczę tak długo az mi tak długo aż nie przestanę i jak na razie nie wiem jak
          to zmienić. Co robić, żeby nie płakać, poniewaz ja nawet jak nie jestem w domu
          to potrafie płakać np.: w domu rekolekcyjnym u sióstr w Luboniu, ale w parku
          na ławce w Kostrzynie, albo u dentysty tak jak mi się to zdarzyło dwa razy
          zanim miałąm wyrwanego pierwszego zęba. Jedynym miejscem gdzie nie jak na razie
          nie bardzo potrafie płakać nawet wtedy kiedy chce mi sie płakać jest gabinet
          mojej terapeutki i nie bardzo wiem dlaczego tak jest.
          • mirka68 Re: Już płacze. 08.04.06, 22:05
            edytunia naprawde płacz to rzecz naturalna , bardzo dobrze ze płaczesz
            jezeli bys probowała wstrzymywac płacz to juz by było gorzej

            nie proboj tego zmieniac , jezeli czujesz ze chce ci sie płakac to płacz
            • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 23:09
              Tylko problem w tym , że ja nie lubie płakać. Juz napewno wolę się śmiać.
    • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 13:09
      przy okazji jak byłam dzisiaj w aptece to sobie kupiłam paste dla wrażliwych
      zębów, ale tym razem inną niz mi mam akupiła jak miałąm jakiś inny ząb
      wrażliwy. Teraz przynajmniej mam na jakiś czas spokój z chodzeniem do apteki i
      może będe mogła teraz wybrać na spacer gdzie indziej niż do apteki.
      • mirka68 Re: Już płacze. 08.04.06, 22:06
        edytunia a na jutro masz jakies plany ?

        fajnie ze w tym tygodniu troche spacerowałas
        • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 23:27
          Jeżeli chodzi o plany na jutrzejszy dzień to jak na razie wiem tylko tylko tyle
          na godzine 9.00 wybieram sie na msze, a potem będe czytała dalej ksiązke,
          oglądała telewizje i zajmowałą się swoimi zwierzętami. W międzyczasie mam w
          plach jutro wybrać sie z rodzicami do Poznania. Jak bedzie ładna pogoda to może
          uda mi sie wyjść z domu jeszcze po powrocie z kościoła, a jak nie będzie jutro
          łatnej pogody to najprawdopodobniej będe siedziała w domu. To na razie tyle.
          Jeżeli chodzi o reszte planów na jutro to jak na razie nie mam więcej planó na
          jutro.
          Żeczywiśćie fajnie. Myślę, że udało mi sie więcej spacerowac niż spacerowałąm
          kiedy moja terapeutka nie miała urlopu. Wtedy więcej czasu spędzałam w domu i
          na dojazd z tatą na terapie do Poznania i na powrót do domu i tak mi mijały z
          cztery godziny w ciągu dwóch dni w tygodniu kiedy jeźdzłam na terapie dwa razy
          w tygodniu, a kiedy jeżdziłąm raz w tygodniu to to były z dwie godziny poza
          domem, ale od przyszłego tygodnia znowu mi się zaczną dojazdy do Poznania, ale
          na reszcie będe mogła porozmawiać ze swoja terapeutką w przyszłym tygodniu.
          Zreszta nie wiem dlaczego , ale brakuje mi terapii. Mimo, że terapia nie
          zawsze dla mnie jest przyjemna. Myśle, że nawet zdarza się terapia bywa dla
          mnie bolesna, ale najwyraźniej tak juz musi być.
      • mirka68 Re: Już płacze. 08.04.06, 22:07
        edytunia wczoraj wysłałam ci kartke nie miałas wiadomosci z linkiem ze
        otrzymałas kartke ?
        • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 23:29
          Niestety nie miałam żadenej wiadomości z linkiem, że otrzymałam kartke.
    • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 23:36
      Chyba niedło się położe i jeszcze spróbujepoczytać ksiązke i potem już chyba
      sie położe. Tym bardziej, że jestem jakaś senna. Zresztą jak znam swoje poranne
      tempo to chyba będe musiała jutro wstać o 7.00 , żeby zdążyć na 9. 00 do
      kościoła.
      • edytunia86 Re: Już płacze. 08.04.06, 23:37
        Dobranoc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka