lamazz
15.04.06, 11:46
wydaje mi się,ze fobia spoleczna chyba jest nieuleczalna,bo jak inaczej nazwac
to co się ze mna dzieje.niekomfortowo sie czuje w towarzystwie innych
osob.bardzo mnie to denerwuje,nie moge byc swobodny tak jak inni,napina mi sie
twarz i kiedy patrze na kogos to nie moge skupic wzroku mam uczucia ktorych
nie potrafie opisac.chyba tego nie mozna wyleczyc w zaden sposob.nie mam juz
sily tak zyc,bo co to za zycie.czy ja nie mogę tak jak inni cieszyc się,ma
ktos z was podobnie nie wiem co zrobic z tym juz