Dodaj do ulubionych

nerwica a stan podgorączkowy

06.05.06, 16:00
Witam wszystkich. Od dłuższego czasu czytam wasze wypowiedzi ale jak dotąd nie
wypowiadałam się na formum. Chciałabym się przedstawić. Mam 30 lat i
zgiagnozowaną nn ale na razie nic w tym kierunku jeszcze nie zrobiłam ponieważ
był to moja pierwsza wizyta u psychiatry i pani doktor z lekka się spieszyła
informując mnie że leczyć mogę to tylko farmakologicznie a psychoterapia nic
tu nie pomoże. Dostałam co prawda Anafranil, ale w związku z tym że pracuję
obawiam się go wziąć. Wybieram się jeszcze do innego lekarza i zobaczę jaką
postawi diagnozę. Mam typowe natręctwa myślowe, ale jakoś z tym funkcjonyję.
Martwi mnie w chwili obecnej utrzymujący się od 3 tyg stan podgorączkowy od
36,9- 37,2 stopni. Prosze napiszcie czy w momencie nasilenia się nerwicy
mieliście podwyższoną temperaturę. Boję się że oprócz tego cholerstwa czepiło
się mnie coś jeszcze. Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za chaotyczną wypowiedź.
Obserwuj wątek
    • kot9912 Re: nerwica a stan podgorączkowy 06.05.06, 16:23
      Witaj Ewo!

      Ja jestem Marta. Po pierwsze słuszną decyzją wydaje mi się wizyta u innego
      lekarza... Każdy jest inny, ale generalnie terapia psychologiczna jest bardzo
      ważna w leczeniu nerwicy natręctw, czego dowodem są m.in. niektóre wypowiedzi
      osób na tym forum.

      Jeśli chodzi o stan podgorączkowy to przyczyn może być wiele... Tu już chyba
      najlepiej zapytać lekarza. Może po prostu jakieś przeziębienie Cię dopada?
      Wiadomo jaka pogodas była... Może to być wynik stresu... Nie wiązałabym od razu
      podwyższonej temperatury z nn, ale jak mówiłam, trudno się wypowiadać na ten
      temat nie będą c lekarzem i mając tak małą ilość informacji. Ja też mam z
      reguły podwyższoną temperatuę, ale zawsze chorowita byłam:)

      Jeśli chodzi o Anafranil... Myślę, że skoro lekarz zapisał ten lek i zalecił
      tersapię farmakologiczną to nie zrobił tego bez powodu... Widocznie taka
      konieczność istnieje. Wielu ludzi obawia się leków na początku co jest
      zrozumiałe, ale pewnie zauważyłaś (jeśli czytałaś posty) że mamy na forum
      lekarza, który zażywa ten lek i pracuje zawodowo. Nie wiem jaki zawód
      wykonujesz, tak więc moim zdaniem najlepiej będzie pójść za tą myślą i znaleźć
      innego lekarza, który dokładnie wyjaśni Tobie wszystkie wątpliwości. A masz już
      jakiegoś psychiatrę na oku? Kogoś sprawdzonego, poleconego?

      Trzymaj się ciepło :)))
      • ewa9617 Re: nerwica a stan podgorączkowy 06.05.06, 17:01
        Nie znam żadnego dobrego lekarza, ale znajdę jak nie tego to innego. Pracuję w
        księgowości i dobra koncentracja to podstawa mojej pracy. Czytałam różne
        wypowiedzi ludzi przyjmujących leki i reakcje organizmu są różne. Ponadto jeżdże
        samochodę i w związku z tym też obawiam się stosowania leków. Mam świadomość że
        muszę się leczyć. Od dawna miałam różne dręczące mnie myśli z którymi czasem nie
        potrafiłam sobie radzić, ale myślałam że taka już jestem, obwiniałam siebie swój
        charakter i zawsze moje obsessyjne myśli pojawiały się w przypływie wolnego czasu.
        A wracając do mojego stamy podgorączkowego to zaczą się jak kilka tygodni temu
        źle się poczułam, zaczęło mi się kręcić w głowie co również było wynikiem moich
        przemyśleń. Od tamtego czasu zaliczyłam kilka nieprzespanych nocy, złe
        samopoczucie, różne stany emocjonalne. Wtedy właśnie zaczęłam czytać fory o
        nerwicach i depresjach aż wkońcu trafiłam na wasze.
        • kot9912 Re: nerwica a stan podgorączkowy 07.05.06, 19:13
          Ewo,ale warto się zastanowić, czy Twoja koncentracja będzie lepsza z
          natręctwami czy bez nich, a stosując leki jest duża szansa na zmniejszenie ich
          dokuczliwości. Może zapytaj na forum czy zna ktoś lekarza z Twojego regionu?
          Jeśli ktoś jest z Twoich stron to jest szansa, że poleci jakiegoś dobrego
          specjalistę. Ale jeśli źle się czujesz to najlepiej jak najszybciej
          skonsultować się z lekarzem. Może lekarz rodzinny zna jakiegoś dobrego
          psychiatrę? Lekarze w przychodni mają rozeznanie. Ja osobiście polecam wizyty
          prywatne, jeśli ktoś ma taką możliwość. Wprawdzie to kosztuje, ale lekarz jest
          bardziej dostępny... i nie czeka się długo na wizytę. Naszczęście państwowo też
          zdarzają się oddani lekarze, którzy zawsze znajdą czas...

          Pozdrawiam ciepło


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka