ewa9617
06.05.06, 16:00
Witam wszystkich. Od dłuższego czasu czytam wasze wypowiedzi ale jak dotąd nie
wypowiadałam się na formum. Chciałabym się przedstawić. Mam 30 lat i
zgiagnozowaną nn ale na razie nic w tym kierunku jeszcze nie zrobiłam ponieważ
był to moja pierwsza wizyta u psychiatry i pani doktor z lekka się spieszyła
informując mnie że leczyć mogę to tylko farmakologicznie a psychoterapia nic
tu nie pomoże. Dostałam co prawda Anafranil, ale w związku z tym że pracuję
obawiam się go wziąć. Wybieram się jeszcze do innego lekarza i zobaczę jaką
postawi diagnozę. Mam typowe natręctwa myślowe, ale jakoś z tym funkcjonyję.
Martwi mnie w chwili obecnej utrzymujący się od 3 tyg stan podgorączkowy od
36,9- 37,2 stopni. Prosze napiszcie czy w momencie nasilenia się nerwicy
mieliście podwyższoną temperaturę. Boję się że oprócz tego cholerstwa czepiło
się mnie coś jeszcze. Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za chaotyczną wypowiedź.