zalamany123456789
25.05.06, 11:52
Mam nadzieje ze tutaj mi ktos pomoze. Dlugo tak po prostu zylem i jedynym
lekarstwem dla mnie to byl alkohol, poniewaz odprezal mnie i moglem czuc
chociaz wtedy spokoj, az sie boje ze skonczy sie to alkoholizmem. Niektorzy
moga myslec ze jest sie alkoholikiem bo pije sie codziennie np. 1 - 2 piwa,
ale nie moge powiedziec ze chodzi o cos innego bo mi glupio o tym mowic.
Sprawa wyglada tak ze do teraz (27 lat) nic z tym nie robilem i meczylem sie,
chodzi mi o jakies dziwne lęki ktore mi przychodza ot tak sobie w momentach
niewiadomych, wystarczy ze np. rozmawiam z kolezanka, czy sie smieje, nagle
dostaje lęków, naprężenie mięsni, jestem w panice i probuje jakos uciec, jest
to tez chyba zwiazane moze z fobia spoleczna, ostatnio sie zastanawialem czy
to takze mam, po prostu gdy jestem w otoczeniu wiecej niz 4 osob np. jakies
zebrania to zatykam sie, nie moge sie skupic, nie moge sie zebrac, zaczyna
sie drzenie i w ogole robie sie dziwny. Odpada takze spotkanie rodzinne u
dziewczyny z tego samego powodu, mam strach ze bede sprezony, drzal, nie bede
spokojny, jak na poczatku mowilem alkohol mnie bardzo rozluznia i chcialbym
tak sie zawsze czuc ale to prowadzi do nadmiernego picia. Slyszalem ze na
lęki i fobie sa jakies leki. Gdzie moglbym sie po cos takiego zglosic?
psycholog, psychiatra? nigdy nie chodze po lekarzach i unikalem takich
spotkan na rozmowy bo mnie to krepuje ale w koncu musze to zrobic. Czy pomoga
mi jakos takie leki? slyszalem o np. paxtin-ie, chodzi mi o tego typu leki,
one chyba hamuja lęki. Juz z tym nie moge zyc, przez te lęki nie moge nawet
sie bronic słownie gdy ktos mnie obraza, bo w grupie wiekszej osob dostaje
jakis blokad. Gdzie powinienem sie udac, podajcie mi jakies adresy, kontakty
(warszawa).
Nie wiem jak ja o tym wszystkim bede mowic, to jest dla mnie wstydliwy temat,
jedynie na forum anonimowo podjalem sie podzielic moimi sprawami.
Dzięki.