Dodaj do ulubionych

wszystko się psuje

29.05.06, 12:33
No i zepsuła mi się konsolka sama-wczoraj grałem i było super a dziś włączam
bo koleżanka chciała zobaczyć i przez kilka sekund wgrywa się płyta po czym
konsola się wyłącza-laser pewnie poszedł echhhhh i to bez specjalnej
przyczyny.Chyba Bóg chce aby skoczył z okna bo wszystko mi się psuje.Oddam ją
do naprawy ale pójdzie ze 150 zeta:( Fajnie nie? Ja to mam zawsze pecha jak
nie internet siada to konsola się psuje.Echhh... nie wiem czy się śmiać czy
płakać ale czuję że się chyba dzisiaj poryczę...To tylko konsola ale bardzo
trudno było namówić rodziców na pieniądze bo sam miałem tylko 300 zeta a
rodzice dołożyli z okazji moich 20 urodzin i teraz jest : "Wszystkiego
najlepszego-prezent drogi Ci się zjebał".Zaraz mnie szlag trafi
Obserwuj wątek
    • suchyxxx Re: wszystko się psuje 29.05.06, 12:35
      żal mi kasy rodziców-nie swojej bo oni mieli naprawdę ciężko ale dołożyli z
      dobrego serca a teraz co ja im powiem? przykro mi naprawdę że poszła kasa
      rodziców...
      • suchyxxx Re: wszystko się psuje 29.05.06, 12:46
        to już sobie nie naprawię-lasery najtańsze używane kosztują koło 100 zeta a te
        nowe koło 200-300.To miałem konsolę-dobrze że biorę znowu cital bo bym inaczej
        się do reszty poryczał
        • suchyxxx Re: wszystko się psuje 29.05.06, 12:49
          i co teraz zrobić z tym szitem? Bo sprzedać to nie bardzo bo nawet jeeli kupią
          zepsutą konsolę bo są tacy to za 30-50 zeta max a takie pieniądze to sobie mogą
          płacić.Wyrzucę ją do śmieci tylko jeszcze muszę się upewnić że napewno nie
          będzie naprawiana.Fajnie wygląda u mnie stres-dowiedziałem się że zepsua się
          konsola,potem 5 minut nie wiedziałem co robić i czy płakać czy się śmiać a za 5
          minut złapały mnie takie nerwi i drgawki ciała że szok.Ciekawy system działania
          układu nerwowego u mnie
          • suchyxxx Re: wszystko się psuje 29.05.06, 12:51
            nie mogę sobie darować tego:( Widocznie Bóg tak chciał-powwiedział mi kolega...
            • suchyxxx Re: wszystko się psuje 29.05.06, 12:52
              to skoro to wina Boga to wieczorami zamiast modlitwy będę się darł do niego aby
              oddawał mi moje stracone 500 zeta:) Może odda jak wyląduję w psychiatryku
              • suchyxxx Re: wszystko się psuje 29.05.06, 12:56
                to ten Bóg to jakaś za przeproszeniem menda.Oż ty mendo "Powiedział do Boga
                Suchyxxx"
                • suchyxxx Re: wszystko się psuje 29.05.06, 12:59
                  i kto mnie teraz przekona do Boga? już chyba do końca nie będę go lubił bo
                  zawsze w pamięci będę miał konsolę-chyba że mi się odwdzięczy czymś innym
    • eizo1 Re: wszystko się psuje 29.05.06, 14:26
      a może by tak nie naprawiać?
      po so ci ten szajs?
      • suchyxxx Re: wszystko się psuje 29.05.06, 16:02
        to niech mi Bóg zwraca kasę bo ten szajs miałem tylko 2 tygodnie
        działający...Doszedłem do wnioosku że nie naprawię bo kasy szkoda 300 zeta wydawać.
        • suchyxxx Re: wszystko się psuje 29.05.06, 16:47
          aaa przeczyściłem laserek spirytusem i wacikiem i okazało się że laser działa w
          konsoli:) Nie działa tylko chip co pozwala na uruchamianie pirackich gier bo
          mp3,płyty cd z muzą,gry na ps1 i filmy dvd czyta normalnie tylko gier na ps2 nie
          czyta pirackich-jadę wymienić chip a to będzie kosztowao może 60 zeta:) Wymienię
          na jakiś lepszy bo ten mój widać jest awaryjny.Naszczęście konsola działa tylko
          gry na ps2 piraty nie chodzą bo chip się spalił.Dobrze że nie uszkodził konsoli
          i można naprawić za kilkadziesiąt złotych:) ale się cieszę-to jednak ten Bóg
          miał tropchę litości dla mnie-widocznie on mi to zepsuł żebym piratów nie kupował;p
    • tarja30 Re: wszystko się psuje 29.05.06, 20:30
      ale bycm ci dupe skopala
      • suchyxxx Re: wszystko się psuje 30.05.06, 09:07
        a ja Tobie bo mnie wku..asz
        • suchyxxx Re: wszystko się psuje 30.05.06, 09:35
          piszesz tam gdzie cie nie chca
    • cassandra Re: wszystko się psuje 01.06.06, 14:43
      odgrzebalam ten watek, bo zainteresowal mnie powod zjadliwych zyczen Tristezzy
      z okazji dnia dziecka (do ktorych sie dolaczam). oto moje zdanie:
      1. Juz egzystencjalisci, a w slad za nimi wielu pozniejszych pisarzy i
      filozofow, wpadli na to, ze sami sobie tworzymy Boga, po to, by miec kogo
      obarczac swoimi skargami i zazaleniami i po to, by zrzucic z siebie
      odpowiedzialnosc. Po co pokornie przyjmowac, ze zjebalo Ci sie to cacko z
      Wolumenu, jak mozna powyzywac Boga od mend? Wygodne wyjscie, owszem, tylko czy
      20-letniemu mezczyznie przystoi wybieranie latwizny?
      2. Jesli Bog istnieje, myslisz, ze nie ma On na glowie wazniejszych spraw, niz
      odmozdzajace, elektroniczne badziewie Suchego? Ludzie zachodza w glowe, gdzie
      byl Bog w czasie holocaustu, a Ty przezywasz kryzys egzystencjalny z powodu
      elektronicznego badziewia. Wstyd!
      3. Nawet, jesli Bog nie ma wazniejszych spraw na glowie niz Twoja konsola,
      interpretacja Twojej tragedii wydaje mi sie jednoznaczna. Bog daje Ci znaki,
      zebys lepiej poczytal ksiazke, zainteresowal sie czyms, albo chociaz wyrwal
      jakas laske. Albo najpierw zainteresowal sie czyms, a potem wyrwal laske, bo
      kobiety teraz sie rozbestwione zrobily i wybieraja facetow o szerokich
      horyzontach. W kazdym razie ogarnij sie, bo rece opadaja do piwnicy.
      Pozdrawiam
      Cassandra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka