Dodaj do ulubionych

Tiki nerwowe

29.05.06, 23:20
Mam tiki nerwowe, z którymi ciągle walczę, ale wracają. Najbardziej widoczny -
mruganie oczami - raczej opanowałam. Kiedy znowu mnie "najdzie" udaje mi się
jakoś go powstrzymać i zapominam o nim. Aż do następnego razu. Niestety mam
też coś poważniejszego - takie ruszanie brzuchem czy skurcze brzucha, i boję
się czy to nie jest szkodliwe na organy wewnętrzne, bo z opanowaniem tego
tiku to już mi gorzej idzie. Poza tym prostowanie i jakby rozciąganie kolan i
łokci, a także palców w zgięciach. Ja nawet nie umiem tego porządnie nazwać!
Czy tylko ja tak mam?
Obserwuj wątek
    • qabriel Re: Tiki nerwowe 30.05.06, 08:20
      Ja też tak mam. Mam jakąś taką "potrzebę" napięcia mięśni w zgięciach. Ale
      najbardziej jest dla mnie uciążliwe, jak np. krzywo stoi flakon z kwiatami a ja
      za wszelką cenę muszę go poprawić, bo inaczej nie mogę się na niczym skupić:/
      Tak samo jest z innymi rzeczami np. firanką. Oglądam jakiś cholernie dobry film,
      a tu kontem oka widzę jak firanka zachaczyła o ścianę(nikomu "normalnemu" by to
      nie przeszkadało), ale ja muszę wstać i ją poprawić, bo inaczej nie mogę
      spokojnie pooglądac filmu:( A przy tym rodzice się ze mnie smieją:(((
      • teresa995 Re: natręctwa - do Gabriela 13.06.06, 22:40
        Witam, jestem tu gościem. Ale zauważyłam u siebie, że też mam podobnie jak
        Gabiel potrzebę poprawiania czegoś nawet na przykład w trakcie oglądania
        jakiegoś filmu (np. lekko podwiniętą firankę). Ale nigdy nie nazwałabym tego
        jakimś natręctwem, przymusem. I mimo, że niektórym doskwierają te nieco
        przymusowe czynności, ja z tym żyję od dawna, przyzwyczaiłam się do tego i
        absolutnie mi nie przeszkadzają. Ani nie przeszkadza to mojemu otoczeniu. Może
        mam i inne natręctwa czy lęki, lecz nie przywiązuję do tego większej wagi i
        nieprzejmuję się tym. Jestem dla siebie może zbyt tolerancyjna. Ale życzę
        niektórymz Was, żebyście byli dla siebie bardziej tolerancyjny, żebyście
        pokochali siebie takimi, jakimi jesteście, z lękami, fobiami i innymi małymi
        "wariactwami".
        Nikt przecież nie jest doskonały. Spróbujcie nie patrzeć na siebie tak
        krytycznie i nie analizujcie tak bardzo swoich zachowań, czynności. Przyjrzyjcie
        się natomist bardziej dokładnie innym osobom, ich zachowaniom. Zobaczycie, że
        niektórzy z nich też nie są wolni od przymusowych zachowań, czynności, natręctw,
        że teżbywają śmieszni. Może wtedy dojdziecie do wniosku, że inni też nie są tacy
        doskonali. Pokochajcie siebie takimi, jakimi jesteście, a wtedy inni
        zaakaceptują i pokochają Was.
        Do Gabreila: moim zdaniem jesteś jak najbardziej normalnym chłopakiem, nawet
        jeśli masz te swoje małe "dziwactwa", naucz się z nimi żyć, nie analizuj ich tak
        bardzo, a wtedy powoli przestaną Ci przeszkadzć. Nie przejmuj się tym, że np.
        rodzice czasem się z Ciebie śmieją, postaraj się też podchodzić do tego z
        humorem. Chyba jesteś dla siebie zbyt surowy, za dużo od siebie wymagasz.
        Jesteś jaki jesteś, przecież nie ma na świecie ludzi doskonałych.
        Pozdrawiam

    • krecik86 Re: Tiki nerwowe 31.05.06, 10:14
      też mam tiki i jak wspomniał qabriel natręctwa
    • rzeznia_nr_5 Re: Tiki nerwowe 31.05.06, 15:44
      No to może by tak do neurologa.
      • pestka71 Re: Tiki nerwowe 31.05.06, 21:59
        A jak neurolog będzie mnie leczył? Tabletkami czy jakaś terapia, relaksacja czy
        jak? Czy ktoś wie na czym polega leczenie tików?
        • krecik86 Re: Tiki nerwowe 31.05.06, 22:47
          chyba tabletki przepisze albo do psychiatry posle hehe tak czy siak tabletki
          beda
          • pestka71 Re: Tiki nerwowe 01.06.06, 14:23
            Kurczę, nie chcę żadnych tabletek. Postaram się sama to opanować, tylko
            najgorzej jak coś (ktoś) mnie zdenerwuje. Dzięki za odp.
    • patyczka82 Re: Tiki nerwowe 09.06.06, 21:01
      a ja mam natrętne myśli i strasznie mnie to meczy.aż sie boję że pewnego razu sobie coś wmówię i będę myślała,że tak jest naprawdę.to potworne
      • layal Re: Tiki nerwowe 13.06.06, 22:46
        Ja żadnych tików raczej nie mam, ale często jak jestem w stresie, najczęściej
        przed ważną rozmową, spotkaniem, a czasem przed wyjściem z domu i lękiem przed
        przypadkowym spotkaniem z sąsiadką (a wyjątkowo niemiłe babsko z niej jest), to
        często chodzę w te i we wte po pokoju. Czasem to trwa parę minut, ale w końcu
        robię głęboki wdech, wydech i...wychodzę
        • elvi3 Re: Tiki nerwowe 14.06.06, 08:31
          he he, że tak powiem, layal mi przypomniała takie moje dziwactwo: jak mam wyjść
          ze śmieciami do zsypu, to z 15 minut czaję się pod drzwiami z workiem w ręku,
          nasłuchując czy aby nikogo z sąsiadów nie ma na korytarzu i czy windy nie
          jadą :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka