pestka71
29.05.06, 23:20
Mam tiki nerwowe, z którymi ciągle walczę, ale wracają. Najbardziej widoczny -
mruganie oczami - raczej opanowałam. Kiedy znowu mnie "najdzie" udaje mi się
jakoś go powstrzymać i zapominam o nim. Aż do następnego razu. Niestety mam
też coś poważniejszego - takie ruszanie brzuchem czy skurcze brzucha, i boję
się czy to nie jest szkodliwe na organy wewnętrzne, bo z opanowaniem tego
tiku to już mi gorzej idzie. Poza tym prostowanie i jakby rozciąganie kolan i
łokci, a także palców w zgięciach. Ja nawet nie umiem tego porządnie nazwać!
Czy tylko ja tak mam?