Dodaj do ulubionych

na depresje

12.06.06, 23:49
to wlasnie "ARCYDZIELA najlepsze opowiadania SF stulecia czytam" Carda,
znaczy zbior taki min Assimowa, Gibsona, Bradburrego, Martina.
Sa tez niesmiertelne i juz klasyczne "Piaseczniki". Opowiadania mi pomagaja
na te stany bo ksiazki sa wtedy zadlugie wiec akcja sie zabardzo rozwleka a
przy ADHD mnie ch... wtedy strzela niestety.
Polecam chyba ze 32 pln kosztuje Pruszynskiego.
Obserwuj wątek
    • danuta1958 Re: na depresje 13.06.06, 10:41
      Ty vargquorthon jesteś cholernie ciekawym czlowiekiem. Chcialbys, podobnie jak
      ja, aby wszystko bylo po Twojemu. Ale ich swiat nie jest Twoim swiatem.
      Moja babcia tez byla taka jak my, inna, walcząca, twierdzila, że: "jak się nie
      obrócisz to dupa z tyłu".
      Ja opowiadań SF nie lubię, bo potem mam schiza ktorego niestety nie da się
      opisać. Lubie Grishama i czytam go w oryginale. Lubię "Doctor G" na Discavery o
      21.00 Dziwne co lubię.
      Tak jak Ty nie lubię księży - nie księży, skarbon pełnych drobniaków,
      klasyfikacji ludzi (na zodiaki, żydy, pedały, fobiki ...),
      i ... bania się czegokolwiek. Jestem prawie zawsze anty, a nawet powiem więcej
      zapętlam się i jestem czasami anty anty. Myslę jednak, że nie działam
      destrukcyjnie na otoczenie, bo tego bym nie chciala. To wszyscy inni są OK, a
      mojej rzeczywistości mogą nie dogonić.
      Nie umien malować to mogę im napisać to:

      Moja normalność

      Przecieram oczy.
      Jeszcze raz przecieram:
      Ziemia jest na dole
      A niebo wciąż w górze.
      To jest informacja na nowy dnia początek:
      Nic się nie zmieniło
      Nic się nie zdarzyło.

      I my tak we dwoje
      Wciąż w milczeniu trwamy
      Ani bliżej siebie, ani trochę dalej ...

      ale sie rozpisalam, i tak pewnie tego dokladnie nie przeczytasz
      • vargquorthon Re: na depresje 14.06.06, 10:36
        danuta1958 napisała:

        "..."

        Ja nie jestem anty tylko jesli uwazam ze mam racje to postepuje zgodnie z tym
        co uwazam. Moze to bezcelowe tak samemu ale jak kazdy tak bedzie twierdzil to
        zawsze bedzie jeden wielki syf, moze to nic albo niewiele da ale zawsze to
        lepiej niz nie robic nic i miec na wzgledzie tylko i wylacznie wlasne siedzenie
        (bo takich wielu) a przynajmniej tak mi sie wydaje :).
        Wiesz pedalow moge nie lubic ale nie za to ze sa pedalami tylko za to jacy sa
        ze o niczym innym nie potrafia rozmawiac a ciebie z gory traktuja jako wroga i
        sie czepiaja, sa agresywni i najmniej tolerancyjni jakich spotkalem. Takie
        pedalskie SS. Ale tak uwazajac zaraz nazwa homofobem i sie ciesza ze jeszcze
        jeden przyklad potwierdzi regule ich ciemiezenia i przesladowania :). Mozna ich
        nie lubic ale z innych powodow nic "ogol" ale tego to juz sie nie rozroznia bo
        jest sie albo tym dobrym albo zlym.
        pzdr.
    • elvi3 Re: na depresje 13.06.06, 11:46
      Sprawdziłam sobie dokładniej te "Arcydzieła..." Pokaźny zbiór. Bardzo lubię
      opowiadania SF, więc na pewno się skuszę i kupię.
      Dzięki, vargquorthon, za info o tej książce:)

      A mój najlepszy sposób na depresję i smutki, to ostatnio "Resident Evil 4".
      Miodzio gra.
      • vargquorthon Re: na depresje 14.06.06, 10:39
        elvi3 napisała:

        > Sprawdziłam sobie dokładniej te "Arcydzieła..." Pokaźny zbiór. Bardzo lubię
        > opowiadania SF, więc na pewno się skuszę i kupię.
        > Dzięki, vargquorthon, za info o tej książce:)
        >

        No to sie ciesze :).

        > A mój najlepszy sposób na depresję i smutki, to ostatnio "Resident Evil 4".
        > Miodzio gra.

        Kiedys chyba jeszcze w Doomie mozna bylo wstawiac wlasne twarze i potwory mialy
        twarze polowy nauczycieli ze szkoly. Fajnie bylo pila tarczowa pociac jape
        takiej babie od matmy hehehe ;).
        pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka