elmone
19.06.06, 18:58
Cześć!!! Minął 4 tydzień nawrotu natręctw i tak jakby troszke ustępowały. Ma
ktoś pomysł jakby tu się zabezpieczyć aby nie mieć tak silnych nawrotów w
przyszłości, które sprawiają, że nie jest się w stanie funkcjonować. Czy
psychoterapia ma sens, co wam najlepiej pomaga, czy są w Polsce jakieś
sanatoria gdzie prowadzą taki profil leczenia. Jednym słowem co zrobić aby
pozbyć sie tego guwna z siebie i zminimalizować szansę nawrotu??? Może ktoś
ma jakieś doświadczenia z psychoterapeutą ze śląska i mógby mi udzielić
takich namiarów.
Pozdrawiam