ade1
14.07.06, 14:18
czy ktos ma podobny problem. otoz ja cierpie na nerwice lekowa glownie na tle
chorob ze ciagle jestm na cos chora itd. problem polega na tym ze potrafie
sobie ubzdurac ze cos mnie boli i na pewno tam mam raka. ja potrafie sobie
wmowic ze cos mnie boli i co gorsza ja chyba odczuwam ten bol, latam do
lekarza robie milion roznych badan i jak za 10 razem lekarz mi powie ze jest
ok to mi momentalnie przechodzi. ten bol w roznych czesciach ciala sie
usytuawia i to nie jest taki normalny bol tylko ja jakbym czula te dana czesc
ciala ze ja mam tak jakby mi ktos na to lekko nacisnal. meczy mnie to juz bo
wydaje milion kasy na lekarzy. moje pytanie czy ktos wie jak rozroznic te
bole schizowe jak je odepchnac od siebie i jak zrobic zeby czegos nie
zbagatelizowac. np w marcu ubzduralam sobie ze mam raka piersi zrobilam 2
razy usg i mamografie i bylam u onkologa- wszystko ok, tylko ze od tygodnia
czuje ze mnie ta piers boli i nie wiem czy znowu mam leciec do lekarza. jak
sie z tego wyswobodzic czy mozliwe ze w marcu bylo ok a teraz cos sie robi bo
mnie boli ( tzn tak czuje) te piers. pomozcie blagam