Dodaj do ulubionych

Ciągły strach.

31.08.06, 15:19
Już nie wiem co mam robić. Nie mogę już. Jako nastolatka wmawiałam sobie
choroby, lubiłam chodzić po lekarzach i szukałam u siebie jakiś objawów potem
przypisywałam je najgorszym chorobom. Potem jakoś mi te myśli umknęły. Teraz
jestem matką i mam obsesje na punkcie zdrowia własnego dziecka. To jest
chorobliwe, czyję się podle. Przebierając go oglądam dokładnie ciałko ale z
bliziutka. Wciąż badam mu krew i porównuje z ostatnimi wynikami. Tam gdzie
wzrośnie, gdzie opadnie już widzę chorobę, oczywiście tą najgorszą. Z mężem
się kłócę bo nie może znieść mojego zachowania. Dziś mi się śniło że straciłam
dziecko. Wciąż drżę o jego zdrowie chodz nie mam powodów. Ostatnio o niczym
innym nie myślę. Dlczego?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Ciągły strach. 31.08.06, 16:15
      biedne dzieciątko..
      a Ty mamuśka do psychiatry ale mi to już!
      • jawa80 Re: Ciągły strach. 31.08.06, 16:24
        Uważasz że bez psychiary sie nie obejdzie? Ale cholera skąd u mnie te myśli?
        Nawet nigdy na szczęście(odpukać) nie miałam w rodzinie osoby chorej.











        )
        • martyna2525 Re: Ciągły strach. 31.08.06, 16:29
          przecież to twoje dziecko, każda matka drży o zdrowie i życie swojego dziecka
          to naturalna reakcja. U ciebie przechodzi to w obsesje, powinnas jednak
          poszukac właściwej pomocy dla siebie. Pomagając sobie pomożesz też dziecku.
          • jawa80 Re: Ciągły strach. 31.08.06, 16:35
            To jest naturalna reakcja ale w moim przypadku to już chorobliwe. Przez to moje
            zachowanie psują się stosunki z mężem, dziecko cierpi a ja stałam się nerwowa.
            Wciąż siedzę w necie i czytam o chorobach.
        • irga7 Re: Ciągły strach. 31.08.06, 16:35
          jawa80 napisała:

          > Uważasz że bez psychiary sie nie obejdzie? Ale cholera skąd u mnie te myśli?
          > Nawet nigdy na szczęście(odpukać) nie miałam w rodzinie osoby chorej.
          >
          >
          > ...fobie nie są uwarunkowane genetycznie....
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          > )
        • lucyna_n Re: Ciągły strach. 31.08.06, 17:26
          Jestem pewna że bez konsultacji z psychiatrą nie będziesz wiedziała jak sobie z tym poradzić.
          Niekoniecznie musisz zaraz łykać tabletki, ale niech fachowiec określi czy takie zachowanie da się
          opanować za pomocą psychoterapii, i jak dalej postępować.
          Myślę sobie że wiele kobiet niepotrzebnie męczy się same z podobnym problemem, jak sama
          zauważasz cierpisz nie tylko Ty, to wszystko uderza w waszą rodzinę, relacje z mężem, i relacje z
          dzieckiem także. Takim zachowaniem zaszczepiasz mu fobiczny sposób myślenia i chociaż fobie nie są
          genetyczne to możesz niechcący stać się ptrzyczyną jego problemów w przyszlości a szkoda by było
          gdyby rozpadla się z powodu czegoś co da się wyleczyć prawda?
          • lucyna_n Re: Ciągły strach. 31.08.06, 17:27
            rodzina się ropadła,
            za szybko wyslałam post
    • bambomurzynzafryko Re: Ciągły strach. 31.08.06, 18:52
      Konsultacja z psychiatra nie zaszkodzi, Lucy ma racje. Lwia czesc ich pacjentow
      to ludzie z problemami podobnymi do Twoich.
    • mskaiq Re: Ciągły strach. 01.09.06, 12:16
      Wiesz co robisz zle, nie mozna szperac i wyszukiwac chorob, musisz zrozumiec ze
      trzeba dzialac tylko kiedy pojawia sie problem tzn kiedy dziecko jest chore.
      Szukajac chorob mozesz znalesc wiele i mozesz zaczac leczyc zdrowe dziecko.
      To od Ciebie zalezy czy bedziesz to robila czy nie.
      To jest nasz wybor i takich wyborow musimy dokonywac nieustannie. Na przyklad
      musimy wybrac pomiedzy klamanie i mowieniem prawdy, wiara i jej brakiem. Te
      problemy to psychologicznre problemy, kazdy z nas musi je rozwiazac u siebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • 10ii Re: Ciągły strach. 01.09.06, 12:21
        tak myślę,
        nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło/jak juz się stało/
        ale wcale nie o to chodzi żeby prowokować złe dla osoiągnięcia dobra
    • l_a_d_y_k Re: Ciągły strach. 01.09.06, 12:34
      Czemu od razu psychiatra? I po co? Żeby podał leki...?

      Wystarczy wizyta u dobrego psychologa,bądż psychoterapeuty. pozdrawiam
      • 10ii Re: Ciągły strach. 01.09.06, 12:44
        po to tez zeby przyprowadził do rownowagi- kto się nie boi ten ginie
        • ida37 Re: Ciągły strach. 02.09.06, 19:23
          Niektórzy to tu piszą chyba z nudów...;-) autorka postu mogłaby się chociaż
          odezwać i powiedzieć co u niej słychać;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka