rausstrofobi
23.10.06, 16:02
zaczne palić w szpitalu
moge sobie na to pozwolic / chyba /
raz odzwyczaiłem się od papierosów
i bałbym się znów zaczynać
ale
odzwycziłem się kiedys też od klonazaepamu
i jeszcze też wyszedłem z innego naogłu
zawsze jednak kiedy pomyślalem żeby w szpitalu zapalić papierosa
takiego prawdziwego , nie paranoiczno- krytycznego ,tylko tytoń w bibułce
z dymkiem
a w domu i tak się odzwyczaję
nikotyn zmniejsza stężenie neuroleptyku we krwi o 25 procent
a mnie te szpitalne prochy dołują
a jak wróce do domu i tak odstawie neuroleptyk
i poprosze ogólnego o wspomaganie czyli ZYBAN
pobudzający antydepresant / wellbutrin -USA / stosowany w polsce tylko w
celach wspomagania oduczania się od palenia -recepta od internisty
/bardzo podobny działaniem do amineptyny , czyli dokładna odwrotnosc
mechanizmu neuroleptycznego - odblokowanie, zamiast blokownia receptorów DA,
trzeba troche silnej woli ,ale czyz jej dawniej nie miałem ?
Zyban z ogrobina kofeiny jest silniejszy od każdego antydepresanta dostępnego
w kraju , przypuszczam...;)
czyz rozwała neuroleptykiem jest warta samej siebie ??
Zawsze jeszcze mozna poprosic o GelatumA lumini Na zgagę i zmniejszyć sobie
"dawkę szpitalną o jakies moze 10 procent / życzę jednak sobie żebym nie
szedł do tego miejsca kazni
jak komus tam wraca zdrowie ,czy depresja ,czy schizofrenia , no to niech
sobie idzie. Ja nie mam depresji ,gdyz nie udało się jej udowodnic
lekarz mowił że ma na to jakis paragraf 22 lata sie lecze i mam tylko dopisek
zespól depresyjny w ....
Bezpiecznik musi byc ,
ale jak uświadomić sobie na rozwalaczu ,
że mam sobie kupc paczke szlugów,
jak ja wtedy pamiętam tylko
,ze mam uciec ze szpitala i nic więcej ?