kirsten4
07.11.06, 22:36
To mój pierwszy post na tym forum. Piszę, ponieważ właśnie niedawno
rozpoczęłam terapię grupową i nie widzę sensu jej kontynuacji. Trafiłam tam
po drugim poronieniu, dostając skierowanie od psychiatry. Sęk w tym, że ja
nie potrafię przy ludziach opowiadać o swoich problemach - strasznie boję się
kompromitacji. Cały czas siedzę spięta, a jak przychodzi kolej na moją
wypowiedź, to po prostu gadam głupoty :-( Ludzie, którzy tam są, mają inne
problemy, wiem, że równie poważne, ale przynajmniej nie mają trudności z ich
wyrażeniem... Jestem teraz w ciężkiej sytuacji życiowej, drugi raz poroniłam,
dostałam wypowiedzenie w pracy, a do tego mam jeszcze do spłacania kredyt
mieszkaniowy. Mój partner pracuje, ale nie jest w stanie utrzymać nas obojga,
ponieważ sam też ma kredyt. Na razie jestem na zwolnieniu lekarskim.
Boję się, że nie dam rady wytrzymać na tej terapii i dostanę jeszcze
głębszej depresji. Leki mi nie pomagają, czuję się po nich "zamulona" i co za
tym idzie - jeszcze bardziej boję się, co sobie inni o mnie pomyślą.
Najgorsze jest to, że nie mogę przestać tam chodzić, ponieważ nie dostanę
zwolnienia lek. Wiem, że to brzmi głupio, ale szukanie pracy w obecnej chwili
jest dla mnie zbyt trudne.