Dodaj do ulubionych

o potrzebie dialogu ze soba

24.12.06, 16:13
zamkniete w sobie depresiatko, meczy sie ze swoimi myslami. i jesli moze samo
ze soba porozmawiac na forum to moze to uporzadkowac troche w glowie. ale zla
siostra przelozona dba o porzadek na odziale.....
Obserwuj wątek
    • wigilijna_melancholia Re: o potrzebie dialogu ze soba 24.12.06, 16:18
      czasami depresiatko jest smutne bo inni pomijaja jego watek i zeby nie czuc sie
      niewidzialne wymysla sobie niewidzialnego przyjaciela na drugim nicku, ktory mu
      odpowiada. ale siostra odzialowa czuwa...
      • wigilijna_melancholia Re: o potrzebie dialogu ze soba 24.12.06, 16:28
        bywa i tak ze depresiatkiem targaja sprzeczne uczucia, ktorych nie moze jakos
        polaczyc ze soba w obrebie jednej tozsamosci i zeby dac im upust rozdwaja sie na
        dwa nicki...ale siostra odzialowa czuwa i upycha upycha emocje ile wlezie, jak
        kiszona kapuste w beczce...
        • euforyjka Re: o potrzebie dialogu ze soba 24.12.06, 17:16
          idź już jeść do stołu a nie jakieś głupoty wypisujesz na forum :]
    • anatemka Re: o potrzebie dialogu ze soba 24.12.06, 20:38
      siostry oddziałowe na stos!
      pogłaskałabym biedne depresiatko ale nie wiem czy ma kaganiec
      • suchyxxx2 Re: o potrzebie dialogu ze soba 24.12.06, 21:41
        siostry oddziałowe muszą być bo bez nich byśmy byli zdrowi:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka