Dodaj do ulubionych

A co tu tak cicho...

27.12.06, 16:29
A co tu tak cicho i nikt nie pisze.Wywiało wszystkich czy co? Piszmy i
wspierajmy sie w trudnych dla siebie chwilach.Ja dzisiaj mialam wizyte u
psychiatry ktora mnie podniosla na duchu.Staram sie nie poddawac czarnym
myslom .wymiatam je z glowy.
Obserwuj wątek
    • agatricze Re: A co tu tak cicho... 27.12.06, 19:12
      Właśnie też się zastanawiam dlaczego tu tak cicho.A może wszyscy czujemy się
      lepiej i mniej tu zaglądamy . Ale napewno nie zapomnimy tak łatwo o nn, ta
      cholerna, wstrętna choroba nie da o sobie tak łatwo zapomnieć.Cały czas
      poprzez jakieś drobne natręctewka przypomina że jet, nie odpuściła na
      dobre.Paskudztwo.
      • lawyer_pl Re: A co tu tak cicho... 28.12.06, 01:45
        Moze przerwa swiateczna?
        • natretna Re: A co tu tak cicho... 28.12.06, 16:26
          To forum jak wszystko na swiecie ma swoj cykl. Sa dni kiedy pisza tu prawie
          wszyscy codziennie.
          Faktycznie moze czesc czuje sie lepiej, a czesc nie ma czasu.

          Ja dzis wieszalam pranie - taka glupia czynnosc a jednka natrectwa mnie
          zdominowały i musiałam wszystko przewieszac zeby bylo dobrze :(
          • nieszki Re: A co tu tak cicho... 29.12.06, 19:28
            Ehhh, mi sie zamilkło, bo natr ectwa mojego syna mnie juz przerastają. Znowu
            mamy nasilenie, wyciera, biega do ubikacji, i nie wiem juz co robic. ide 4
            stycznia do lekarza, ale nie wiem czy zwieksza mu leki, bo cos z tetnem nie tak
            i tez nie wiem czy nie po leku. Buuuu, czy to kiedys minie??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka