puchatek294
05.02.07, 16:21
witam was wszystkich,jestem tu nowa i oczytalam sie ze hej.Jak juz
wspomnialam dziwne jest zycie a wrecz koszmarne z depresja,i lekami.W skrucie
opowiem wam co mnie meczy.Pare lat temu bylam na zarobku w Niemczech i tam
nabawilam sie lekow przebywania w duzych sklepach,tramwajach ,zamknietych
pomieszczeniach z duza iloscia ludzi,nie wiem z kad mi to sie wzielo
zaczynalam miewac dusznosci drzenia rak nawet nie umie tego opisac..Wrocilam
do Polski i zaczelam sie leczyc ,nie pamietam wszystkich lekarst ktore
bralam , ale najbardziej pomogl mi SERONIL ktory bralam przez rok.Pozniej
mialam przerwe w leczeniu moj stan jakby sie poprawil(tak myslalam),ale nie
dalej lekaly mnie te dziwne napady dusznosci pocenie sie itd..dalej zaczelam
sie leczyc ,pozniej zaszlam w ciaze i odstawilam leki,urodzilam zdrowa
dziewczynke.Moj stan do tej pory jest nijaki nie biore juz zadnych lekow i
obecnie wyjechalam do Angli do meza!!corka ma juz 3 latka a ja dalej sie
mecze ta cala sytuacja staram sie nie wchodzic do windy,do autobusow
zatloczonych ludzmi;a najdziwniejsze jest to ze jak jestem z kims bliskim,ze
znajomymi to czuje sie dobrze w kazdej sytuacjii i nie mam tych
objawow!!! ..Poradzcie co robic w takiej sytuacji!przeciez nie zawsze moge
ciagnac kogos ze soba!!moj maz twierdzi ze ja sobie to wmawiam!! a ja
naprawde cierpie ze nie moge zyc jak dawniej czyli 8 lat temu.Do czego to
mnie wszysko doprowadzi i czy mozna sie kiedys z tego wyleczyc!!Acha dobam ze
nie umiem mowic po angielsku zeby sprobowac leczyc sie tutaj.Troche sie
rozpisalam i mam nadzieje nie zanudzilam was tym..Pozdrawiam.