dopamina2
10.02.07, 18:21
Najkrócej jak mogę: Sąsiadka-najprawdopodobnie chora psychicznie. Zostawiona
przez męża ( rozwód) i dorosłe dzieci( brak kontaktu). Przypuszczam, że jest
bez leków i diagnozy lekarskiej ( aha, nie posiada żadnych dochodów).Z tego
co wiem, słyszy głosy i ma urojenia. Interesuje mnie, co my sasiedzi ( obcy
ludzie) możemy zrobić, aby jej pomóc ( podstawa prawna). Sprawa znana jest
policji, straży miejskiej, pomocy społecznej-wszyscy twierdzą, że powinna tym
się zając rodzina-ale z rodziną nie mamy żadnego kontaktu. mam wrażenie, że
sąsiaadka pogrąża się w chorobę coraz bardziej. Proszę o pomoc.