Dodaj do ulubionych

o sobie-coś nowego

02.04.07, 19:49
Mam problem i proszę Was o wsparcie.Nie chce mi się pisać o lekach więc
napiszę trochę od psychologicznej strony.Pogorszyło mi się i mam rozmaite
objawy a i parę problemów.Nie mam praktycznie już przyjaciół-wszyscy poszli
albo do pracy albo na studia-co mnie też zresztą czeka.Jak kogoś widzę i się
spotkam to raz na tydzień.Czuję się samotny a czasami potrzebuję chwili
samotności-taki dziwny ze mnie typ.Zawsze mam trudności z nawiązaniem nowych
znajomości w realnym świecie-jestem albo nieśmiały albo boję się że ktoś nowo
poznany nie będzie się chciał ze mną przyjaźnić.Podczas rozmowy jestem taki że
jak kogoś nie znam to milczę i ewentualnie po jakimś czasie to się rozkręca
ale już miałem parę przypadków agresji słownej o mnie więc do tej pory boję
się poznawać ludzi a raczej mam barierę i nieufność co do ich intencji.Kilka
razy się zdarzyło że ktoś do mnie podszedł-został mi przedstawiony przez
innego kolegę i powiedział mi prosto w twarz np. "że wyglądam jakbym
codziennie walił sobie konia i siedział przed komputerem oglądając pornosy"
Albo inne sytuacje np. było super ale jak odchodziłem to niechcący usłyszałem
że jestem głupi ale cicho żebym nie słyszał i wyrazy współczucia kierowane do
moich znajomych że zadają się ze mną.Dlatego jak ktoś coś pisze nawet z żartem
czy coś powie odbieram to jako atak i spisek przeciwko mnie żeby mnie
zdołować.Przykładem była Luba jak widzieliście-zareagowałem brzydko będąc
przekonany że ona mnie nie lubi a moje uzasadnienie? Powiedziała mi na
spotkaniu że spodziewała się innej osoby i zrobiła grobową minę mnie to
uraziło bo pewnie spodziewała się przystojniaka z fryzurą na żelu w dodatku
wysportowanego:( Dlatego ją zaatakowałem i pewnie nie słusznie ale to wszystko
przez przykre doświadczenia.To są takie przykłady z moich relacji z ludźmi a
mam jeszcze inne problemy.W sumie robi niewiele w ciągu dnia :komputer,tv
czasem jakieś wyjście ale bardzo rzadko,czasem jakieś własne sprawy itp. Marzę
o tym aby wyjść gdzieś,spróbować czegoś fajnego,oderwać się od domu ale znowu
boję się poznawać ludzi a mam takiego pecha że jak poznaję kogoś to mnie
obgaduje za plecami.
Coś o sobie :
jako dziecko zawsze wstydliwy i lękliwy,grzeczny i trochę rozpieszczony ale
też bez przesady ale jednak (tata pracował non stop i nadal pracuje,mamusia w
domu,ja za jej spudniczką bo ona za mnie wszystko załatwiała i tak jakoś
wyszło-co z tego że mieliśmy pieniądze jak mnie źle wychowywano)
Rodzice opiekowali się mną jak dorosłem trochę przestali ale do tej pory ja
staram się zwrócić ich uwagę i nie wiem czemu-może przez to że zawsze tak się
mną zajmowali a teraz raczej powinno być na odwrót - ale ja nadal zwracam
uwagę na siebie niestety w niekorzystny sposób bo chorobą - tak czerpię
korzyści z nerwicy czy jak to zwał żeby ludzie mi współczuli i mnie wzięli do
swojego grona. Mam żal do rodziców że tak mnie wychowywali i zawsze byłem i
jestem nadwrażliwy zwłaszcza na swoim punkcie. Jestem z natury spokojny ale
spokój ten zakłóca chęć wyrażenia się,wybicia się do grona ludzi a jeżeli
ponoszę klęskę to reaguję agresją-obrażam innych co zresztą doświadczyliście.
Oczywiście mam tendencje do uzależnień ale Bogu dzięki przestałem bawić się
alkoholem,benzodiazepinami i innymi badziewiami bo chyba zrozumiałem że tak
nie zwrócę uwagi najbliższych na siebie.
Inna kwestja to mój brat-mam złe relacje z nim-niby ok ale odnoszę wrażenie że
on mi zazdrości bo on w moim wieku pracował,miał prawo jazdy a ja nadal
obciążam rodziców-ma rację ale szkoda że mi to wypomina na każdym kroku-nawet
nie daje mi szans aby to zmienić albo chce żebym to zmienił io uważa że
złośliwością wejdzie mi na ambicje i mnie zmieni ale chyba nie wie że mam
niskie ambicje bo i niskie poczucie własnej wartości.Nigdy nie miałem
dziewczyny na serio - była jedna miłość krótka w 6 klasie podstawówki ale sami
wiecie jak to jest.Czuję się niedowartościowany widząc innych całujących się
na ulicy itp. Zazdroszczę bo widzę moją strasznie brzydką koleżankę która ma
chłopaka a ja ładniejszy nie jestem w stanie mieć nikogo-czyli jednak wygląd
się nie liczy,widocznie mam skopaną psychikę i żadna nie chciałaby mnie.Nieraz
widzę brzydali i ich dziewczyny ładne i się zastanawiam co one w nich widzą a
jednak widzą-duszę a widać ja jestem jakiś skopany.
Chwilami siebie nienawidzę
Coś poradzicie? Proszę tylko o zrozumienie
Obserwuj wątek
    • suchyxxx2 Re: o sobie-coś nowego 02.04.07, 20:01
      nienawidzę swojego ciała-0 wf-u a teraz nadwaga-średnia nadwaga tzw. mcdonald L
      zawsze unikałem wf-u a teraz jeszcze po tej depakinie roztyłem się jak świnia i
      już kompletnie załamka-jak widzę takiego brada pita w filmach gdzie był
      wysportowany i ładny to aż dostaję nerwów że sam taki nie jestem.W tych
      okularach wyglądam też jak jakiś poważny chłopak albo komputerowiec-faktycznie
      jakbym sobie walił konia codziennie przy komputerze.Jeszcze w wakacje to ja nie
      wiem jak przeżyję-15 lipca nad morze a może i wcześniej i plaża a ja będę się
      wstydził jak nie wiem co swojego brzucha i boków.Jeszcze do tego palę chociaż to
      postaram się rzucić ale np. jak mówię matce żeby gotowała warzywa albo na parze
      albo ciasto kruche piekła z warzywami i wszystkie te dietetyczne to ona mówi że
      w domu jest też ona i tata i że musiałaby gotować dla każdego co innego-dodam że
      chyba umrę ze wstydu nim pójdę na siłownię czy tam fitness-nie to e mam otyłość
      czy co ale mam nadwagę i widać że jestem wogóle niewysportowany itp. dla mnie
      wstyd dlatego wolę dietę.Idę wrąbać kanapki z szynką i majonezem bo nie
      wytrzymam z głodu a lekarzowi poiem że nie chcę depakiny bo po niej tak jest-żrę
      a nie jem
      • suchyxxx2 Re: o sobie-coś nowego 02.04.07, 20:05
        Coś jeszcze chcecie wiedzieć? Nie czytam książek,lubię komedie czasem te
        romantyczne bo wtedy marzę że ja znajdę kogoś,czasami dobry horror,muzyka-nie
        mam ulubionego stylu-słucham wszystkiego i nawet zdarzają się stare przeboje
        Polskie-tak możecie się śmiać ale to lubię
        • lucyna_n Re: o sobie-coś nowego 02.04.07, 20:06
          jak dla mnie to już wystarczy.
      • lucyna_n Re: o sobie-coś nowego 02.04.07, 20:05
        mam pomysł!
        weź książkę kucharską i ugotuj sobie czy sporządź sam te sałatki i kruche ciasta z warzywami. Zajęte ręce
        to umysł spokojniejszy, a i tak zdaje się masz niewiele do roboty, to chociaż naucz się gotować kilka
        fajnych potraw. Kobiety uwielbiają mężczyzn którzy potrafią od czasu do czasu coś upichcić
        oryginalnego, a jak to będzie dietetyczne to już wogóle.
        Pamiętaj, nie święci garnki lepią, odwagi Suchy! odwagi!!!
    • suchyxxx2 Re: o sobie-coś nowego 02.04.07, 20:10
      napisałem to abyście mnie poznali i żebym wylał żal cały.Będę wdzięczny za
      wsparcie i już nie będę pisał o lekach itp-wreszcie coś nowego prawda? Dziękuję
      Lucyno
      • suchyxxx2 Re: o sobie-coś nowego 02.04.07, 20:12
        książkę kucharską ze zdrowymi produktami sobie kupię-dobra rada
        Lucyno-przynajmniej się zajmę sobą a i figurę odzyskam i zdrowie
        • euforyjka Re: o sobie-coś nowego 02.04.07, 20:19
          O matko biedny Suchy :( Aż łezka mi sie w oku zakręciła gdy to czytałam. Nie
          przejmuj się tym, że nie jesteś szczupły. Ostatnio byłam u mojej siostry na
          piątych urodzinach jej córki i przyszła też siostra męża mojej siostry ze swoim
          chłopakiem. Ta dziewczyna jest mała i bardzo szczupła a jak zobaczyłma tego
          kolesia to mnie zatkało. młody chłopak a już ma tak koszmarną nadwagę że wydaje
          mi się, że jest dwa razy taki jak Ty suchy ( sądząc po zdjęciu, on miał dużo
          bardziej tłustą twarz niż ty) no więc nie jest jeszcze tak źle z Tobą Suchy.
          Pilnuj żebyś się tak nie roztył jak ten chłopak. No ale widzisz dziewczynę
          sobie jakoś znalazł mimo takiego bębna z przodu. Nie wyobrażam sobie w ogóle
          jak oni się do siebie przytulają bo raczej nie da rady. głowa do gory Suchy mój
          kochany, pozdrawiam :)
    • czekolada_z_orzechami Re: o sobie-coś nowego 02.04.07, 20:14
      przytulam mocno Suchutki:) jakby co to pisz:)
    • andyl Nie lam sie!!! 02.04.07, 21:07
      To co dzis wydaje ci sie 9 kregiem piekla jutro moze byc fajnym dniem. Na pewno
      masz zdolnosci pisarskie i polecam zalozyc pamietnik. Moze kiedys to
      opublikujesz. Co do zdobycia jakiejs dziewczyny to pomysl sobie o tym zadaniu
      jak o polowaniu. Gdzie bys sie czail gdybys chcial cos ustrzelic? Musisz dzialac
      tak zeby zwiekszac prawdopodobienstwo osiagniecia celu. To dziala tak samo przy
      polowaniu, poszukiwaniu pracy czy dziewczyny.
      powodzenia
      • suchyxxx2 Re: Nie lam sie!!! 02.04.07, 21:10
        ale dziękuję że większość jest chociaż pozytywnie nastawiona do mnie-to mi
        dodaje sił:)
    • andyl Nie lam sie II 02.04.07, 21:10
      Nie ma czegos takiego ze zadna by cie nie chciala. Zawsze sie znajdzie jakas.
      Otworz sie na mozliwosci. Co do poczucia wlasnej wartosci to ona nie jest
      wyznaczana tym czy sie ma prwko czy nie, czy sie ma wyksztalcenie czy nie to sa
      wszystko wartosci umowne. Banknot 200zl ma wartosc umowna im blizej Polski tym
      blizsza nominalej wartosci w Chinach pewnie nic za niego nie kupisz. Wszystko
      jest umowne.
      • euforyjka Re: Nie lam sie II 02.04.07, 21:16
        zgadzam się z Tobą, zawsze znajdzie się jakaś dziewczyna ktrej suchy sie
        spodoba i może nawet zakochać się w nim.
        • euforyjka Re: Nie lam sie II 02.04.07, 21:17
          Tylko Suchy dbaj o higienę osobistą. mam nadzieję że zmieniasz bieliznę i
          skarpetki codziennie...
          • suchyxxx2 Re: Nie lam sie II 02.04.07, 21:26
            Myć to się myję w wannie codziennie i bieliznę też zmieniam codziennie;p Akurat
            o tym rozmawialiśmy na gg-pamiętasz?:) Dobre było z tym co ze mną do autobusu
            wszedł heh.
            • isabelchen zaniżona samoocena 02.04.07, 21:47
              niskie poczucie wartości,
              nie rozwijasz poczucia własnej skuteczności,
              bo nie masz gdzie, skoro nie uczysz się,nie
              pracujesz,
              przypiąłeś sobie sam łatę niezdary i przyciągasz
              ludzi, którzy tak o Tobie myślą,
              nie masz o sobie dobrego zdania,
              nie szanujesz się jako człowieka,
              nie dajesz sobie prawa do normalnego życia,
              porównujesz się z innymi, nikt nie jest w
              niczym lepszy od Ciebie,
              widzę, że nie trzeba być DDD,
              żeby mieć skopaną psychikę,
              a gdzie rodzice byli????
              czemu zwracasz ciągle ich uwagę?
          • zoltanek Re: Nie lam sie II 03.04.07, 00:18
            eeee tam, lepsze są dziewczyny, które mówią, chodź no tutaj śmierdzioszku i
            rzucają się na Ciebie zanim dojdziesz do Wanny.

            każdy ma swoje sposoby
            można ich napisać milion
            bądź draniem, wal w morde
            bądź romantyczny, naucz się słychać
            ble ble ble ble

            nie o to chodzi

            bardzo się cieszę suchy, że się otworzyłeś. w końcu o to biega w tym miejscu.
            nie przejmuj się jak ktoś cię na forum zjebie. musisz nauczyć się to zlewać.
            pomyśl sobie - pie..ny cham ku.., dopie.. mu bejzbolem jak go spotkam -
            i Ci przejdzie.

            forum działa na zasadzie wzajemnego wsparcia. my wczuwamy się w Twoje problemy,
            ty angażujesz się w nasze. kapiszi? u Ciebie to działa tylko w jedną stronę i w
            tym problem.

            więcej napisze w innych postach

            p.s spoko, znajdziesz swoją miłość, ale ten tego o tym się rozpisze jeśli nie
            zasne tzn. forum wmnie wchłonie tzn. ktoś do cholery będzie zalogowany
            • lucyna_n Re: Nie lam sie II 03.04.07, 09:09
              pieprzysz od rzeczy Zoltan
              ale i tak fajnie że jesteś:)
    • kontrreformacja Re: o sobie-coś nowego 03.04.07, 01:53
      Cieszę się, że wróciłeś na forum. Czytałam twoje posty od dawna i cieszę się,
      że wreszcie napisałeś coś o sobie a nie o diagnozach i lekach. Fajny z ciebie
      chłopak. Jak bedziecie znowu jakieś spotkanie organizować, to chętnie bym
      przyszła.

      Nie umiem ci za bardzo w tej chwili doradzić, bo mam gorszy moment i jestem
      zdołowana. Też mam poczucie, że troche mi w zyciu nie idzie. Ale trzymam kciuki
      za ciebie.

      Wszystko przez tę niską samoocenę. I pomyśleć, że to wszysko sami sobie we
      własnych głowach robimy. Smutne, ale ciągle mam nadzieję, że będzie lepiej.
      Pozdrawiam serdecznie i dzieki za ten przejmujący post.

      Co do narcyzmu, to faktycznie tak już jest z nerwicą - sama to mam i wiem, ze
      lekko z tym nie jest. Ech, może jutro coś optymistyczniej mi się uda napisać.
      • lucyna_n Re: o sobie-coś nowego 03.04.07, 09:12
        dzięki "uprzejmemu" opisowi Suchego, jednej niegłupiej osobie odechcialo się pisania tutaj, a być może
        wszystkiego jej się odechciało. Ja bym się jednak zastanowiła dwa razy zanim bym się z nim spotkała w
        realu. Albo nawet trzy.
        • suchyxxx2 Re: o sobie-coś nowego 03.04.07, 13:38
          Masz rację Lucyno że lepiej ze mną się nie spotykać
    • aurelia_aurita Re: o sobie-coś nowego 03.04.07, 20:49
      Suchy, Ty mi bardzo pasujesz na kandydata do terapii grupowej w Klinice Nerwic. serio! masz wgląd w siebie, jesteś świadomy własnych problemów, a jest ich tyle, że sam się ich raczej w całości nie pozbędziesz. pogadaj ze swoim lekarzem, może opowiedz mu (przynajmniej w zarysie) to co tu napisałeś. niech Ci da skierowanie. terapia jest grupowa, w systemie dziennym lub całodobowym (myślę, że Ty zakwalifikowałbyś się na dzienny - czyli dojeżdżałbyś codziennie na kilka godzin). są tam psychologowie i psychiatrzy. jest terapia zajęciowa i psychoterapia grupowa. nauczyłbyś się funkcjonować w grupie, zobaczyłbyś, że są ludzie, którzy mają podobne problemy do Twoich.

      a tak na marginesie - myślę, że, poza wszystkim, źle dobierasz sobie towarzystwo. przyciągasz jakichś głupków, którzy bawią się Twoim kosztem - a Ty niepotrzebnie przejmujesz się ich opiniami.
      • zoltanek Re: o sobie-coś nowego 04.04.07, 08:05
        nie pozostaje mi nic innego jak podpisać się pod powyższym postem.

        gdybym wczoraj nie przespał dnia, napisałbym to samo.
        Suchy zadziwił mnie samoświadomością, niespotykanym wglądem w sfere własnych
        uczuć i problemów. To rzadka umiejętność i w Tym względzie bardzo mi
        zaimponował.

        Widże Suchy, że wykonałeś głęboką autopsychoanalize swojej persony. To pierwszy
        krok na drodze do zdrowia.

        Terapia grupowa to dobry pomysł. Pamiętaj tylko, że musisz się całkowicie
        otworzyć, a z tym możesz mnieć problem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka