Dodaj do ulubionych

Psychoterapia w Radomiu

21.04.07, 15:27
Może ktoś mógłby coś podopowiedzieć? Nigdy nie korzystałem z terapii, ale podejrzewam, że mam lekką depresję, stany lękowe. Nie radzę sobie z tym i
zastanawiam się, czy nie powinienem skorzystać z pomocy. W ogóle nie orientuję się, gdzie najlepiej się udać, czy do przychodni, czy w ogóle za darmo można dostać skuteczną pomoc, jak to jest...

Jeśli ktoś może pomóc, bardzo proszę i z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • sneeper_1 Re: Psychoterapia w Radomiu 21.04.07, 17:58
      nie poazcze jednego z drugim

      miałem isc na terapie , ale nową przychodnie zlikwidowali, nawet sie nie zdążyli
      pacjenci wprowadzić

      --
      poczet Królów Polskich
      • sneeper_1 Re: Psychoterapia w Radomiu 21.04.07, 18:01
        ale zeby pacjenci nie mieli sie gdzie leczyc, a tyle kasy na budowe poszło

        --
        www.niepolomice.com/pl/news.php
        • martwoj Re: Psychoterapia w Radomiu 22.04.07, 13:36
          w Radomiu mozna w jednym miejsc skorzystać z bezpłatnej psychoterapii-w Poradni
          Zdrowia Psychicznego na Okulickiego.pozdr
    • aangra Re: Psychoterapia w Radomiu 23.04.07, 20:48
      Chciałabym podzielić się doświadczeniami z psychoterapii,którą usiłowałam
      podjąć w Radomiu.Nie dlatego,żeby Cię zniechęcić,nie twierdzę,że tak jest w
      każdym przypadku,może Tobie uda się lepiej trafić.Darmowa terapia w przychodni
      przy ul. Okulickiego:pani doktor od chwili mojego wejścia do gabinetu
      traktowała mnie raczej jak osobę ubiegającą się o warunkowe zwolnienie z
      więzienia niż człowieka chorego opłacającego co miesiąc nie tak znowu niską
      składkę zusowską,wyraźnie zirytowana,nie dała mi dojść do słowa a na koniec tej
      owocnej wizyty uświadomiła mnie,że niektórzy ludzie chorują na raka a na
      świecie toczą się wojny.Jak łatwo się domyślić nie poczułam się
      lepiej.Postanowiłam więc skorzystać z dobrodziejstwa lecznictwa prywatnego i w
      tym celu zapisałam się do poleconej mi przez mojego lekarza pani
      psycholog.Wizyt ogółem było około 10,na pierwszej pani poprosiła bym
      opowiedziała jej o sobie,na drugiej też,i na trzeciej....Po upływie 45
      min.szeptała:nasz czas na dziś się już skończył a jakiekolwiek objawy ożywienia
      okazywała wyłącznie przyjmowaniu kasy za wizytę.Przy pierwszym spotkaniu
      zaznaczyłam,że moja praca łączy się z wyjazdami i może zdarzyć się,że nie będę
      mogła przyjść w umówionym dniu,o czym oczywiście wcześniej uprzedzę.Pani
      zgodziła się,oczywiście,ale po jedynej odwołanej przeze mnie dużo wcześniej
      wizycie kazała sobie za nią zapłacić,motywując to dobrem terapii.W pewnym
      momencie doszłam więc do wniosku,że z podobnym skutkiem mogę opowiadać o sobie
      własnej muszli klozetowej-efekt będzie ten sam,ale za to taniej.Więcej prób
      terapii nie podjęłam,leczę się farmakologicznie.Tobie życzę więcej szczęścia,w
      żadnym wypadku nie rezygnuj z leczenia,jeśli czujesz,że coś jest nie
      tak..Pozdrawiam
      • rwan2 Re: Psychoterapia w Radomiu 29.04.07, 19:41
        Właśnie tego się niestety spodziewałem i obawiałem...

        Na leczenie prywatne i tak nie pójdę, bo mnie na to nie stać. Więc jak darmowa terapia jest tylko (?) na Okulickiego, a tam mam się tylko zdenerwować, to niech się wypchają... I kurczę, dalej nie wiem, co robić.
        • aangra Re: Psychoterapia w Radomiu 03.05.07, 17:56
          Słuchaj,nie było moją intencją zniechęcać Cię do leczenia,w Twoim przypadku nie
          musi być tak samo.Spróbuj w tej przychodni,może trafisz na innego,normalnego
          lekarza.Nie rezygnuj z leczenia,trzymam kciuki:)
          • demole Re: Psychoterapia w Radomiu 03.05.07, 18:33
            rzeczywiście takie sytuacje się pojawiają,
            ale niekiedy lekarz sie poprawia,
            pani psycholog prowadziła terapie olegającą na wkładaniu
            coraz to innego przedmiotu do dziurki o podobnym kształcie ;)

            znam psychologa, który podobną psychoterapię prowadził
            a jednak, nawet za to,że przeprowadził terapię schizofrenika, został zwolniony z
            pracy,

            prawdopodobnie
            • demole Re: Psychoterapia w Radomiu 03.05.07, 18:36
              musze napisac wyrażnie, że był to ceniony terapeuta i miał wiele chętnych
              pacjentów z depresją,

              za przeprowadzenie terapii schizofrenika,
              został zwolniony z pracy
          • rwan2 Re: Psychoterapia w Radomiu 04.05.07, 16:10
            Wiem, nie zrezygnowałem jeszcze, po prostu bardzo obawiam się takiego braku zrozumienia. Chodzi mi o zaufanie, a to wygląda jak jakaś loteria... gdybym chciał loterii, zagrałbym w totolotka... (przynajmniej miałbym kasę na wizytę u sprawdzonego terapeuty).

            Postaram się zebrać i pójść tam jednak, choć ciągle wierzę, że nie trzeba mi terapii, tylko jakiejś aktywności w życiu, przyjaciół. Terapia nie sprawi przecież, że przestanę być samotny...

            (choć pewnie bzdury gadam)
            • rwan2 Re: Psychoterapia w Radomiu 04.05.07, 16:14
              Ale jestem niegrzeczny...

              Bardzo dziękuję za pomoc, oczywiście. :-)
              • marzi66 Re: Psychoterapia w Radomiu 04.05.07, 17:01
                rwan2 poruszyłes temat który ja tez miałam zamiar,jestem juz w takiej depresji
                ze juz sobie z niczym nie radze:-( wogole nie wiem czy przez to zdam sesje i
                zalicze ten rok....tez byc sie chciała udac do tej przychodni na Okulickiego
                ale jakos mi brak odwagi,wstydze sie, a to mi wcale nie pomaga w wyleczeniu
                sie:-( tej cholernej depresji:-/ moze chcesz pogadac? wyzalic sie? :-)
                • rwan2 Re: Psychoterapia w Radomiu 04.05.07, 22:44
                  Hej!
                  Jeśli depresja tak bardzo przeszkadza Ci w normalnym życiu, to na pewno warto pójść, może nie będzie tak źle? Ja mam takie swoje górki (chwilowe) i dołki. Jak jest górka, to zaczynam wątpić, czy potrzebuję pomocy... Może powinienem pójść przynajmniej po jakąś diagnozę.

                  Pogadać zawsze warto, zawsze chętnie. :-)
                  • demole Re: Psychoterapia w Radomiu 05.05.07, 01:13
                    wycieczka z ogniskiem,
                    tylko nie mam zadnych proszków przy sobie, a może dobrze,..nie usnę przy
                    spiewaniu piosenek
            • aangra Re: Psychoterapia w Radomiu 05.05.07, 02:40
              Rwan,uwierz mi,bo mam to przerobione;lepszy brak przyjaciół niż nadmiar
              pozornych i byle jakich;)
              • rwan2 Re: Psychoterapia w Radomiu 05.05.07, 09:37
                Masz rację, ale to, że lepszy, jeszcze nie znaczy, że dobry. :)
                Osobiście mam trochę dość spędzania czasu we własnym tylko towarzystwie. Różne dziwne myśli mnie nachodzą... Rozmowy z paroma miłymi osobami dają mi czasem ulgę, kiedys czułem się podobnie jak teraz i byłem bardziej odizolowany. Teraz jest jakoś łatwiej, kiedy więcej rozmawiam, choćby przez internet. Są ludzie, którzy naprawdę potrafią być życzliwi.

                Nie każde towarzystwo mi odpowiada, i na pewno nie każde towarzystwo jest lepsze od własnego :) Mimo to, ciągle wierzę w ludzi. Nie wszyscy obecni w moim życiu muszą być mi oddanymi przyjaciółmi, na dobre i złe. Relacje z każdym jednym człowiekiem są unikalne i inne od pozostałych. Jeśli tylko te relacje są w miarę zdrowe, myślę, że warto je mieć. Człowiek odosobniony dryfuje we własnym kierunku, niekoniecznie dobrym...

                Chyba jest tak, że jak komuś ludzie dopieką, to woli być sam. A jak komuś dopiecze samotność... to na odwrót. :) Mnie chyba dopiekła samotność. :D

                Się rozpisałem dzisiaj. :-)
                • aangra Re: Psychoterapia w Radomiu 06.05.07, 01:49
                  Hmm,no to ja pomykam w czołówce peletonu tych,którym dopiekli
                  ludzie...
                  Tak więc mam już za sobą fazę rzucania się w znajomości z ufnością dziecka oraz
                  fazę ostrej mizantropii(z dystansu patrząc dużo lepiej wyszłam na tej
                  drugiej).W tej chwili wypracowałam sobie coś w rodzaju balansu-niczego nie
                  szukam ale i nie uciekam z krzykiem pytana o godzinę.A swój deficycik zaufania
                  do ludzi czule będę pielęgnować.Może to i błędne myślenie,ale cóż,nie jestem
                  ekspertem od życia:)A samotna znacznie bardziej niż teraz byłam w moim długim
                  związku.

                  No,proszę,i jak to się nasz radomski wątek ładnie rozwinął:)
                  Demole,Twoje tory myślowe biegną fascynująco.
                  Pozdrawiam
                  • rwan2 Re: Psychoterapia w Radomiu 06.05.07, 08:13
                    Ja też się nie znam, ale myślę, że to nie jest błędne myślenie, jeśli Twój obecny styl życia Ci odpowiada i służy.

                    Mam nadzieję, że nie grozi mi przesada w zaufaniu do ludzi... Chcę po prostu z nimi rozmawiać, żyć normalnie, nie muszę wszystkiem sie zwierzać i oczekiwać ratunku. :) I nie mam złudzeń, wiem że trudno jest znaleźć ludzi odpowiednich, towarzystwo, które byłoby dla mnie dobre. Ale ja ostatnio najzwyczajniej źle znoszę odizolowanie.
                    • demole Re: Psychoterapia w Radomiu 06.05.07, 09:20
                      brak zależności nie musi oznaczać braku ludzi, choć moze
                      • rwan2 Re: Psychoterapia w Radomiu 06.05.07, 14:03
                        Racja, a nawet myślę, że trudniej popaść w zależność od innego człowieka, jeśli tych ludzi jest wokół więcej.

                        Mam takie odczucie, że samotność uzależnia od ludzi - mniej więcej na takiej zasadzie, jak bezrobocie uzależnia pracownika od jego pracodawcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka