Gość: pedagog
IP: 212.191.70.*
18.03.01, 13:44
Kazdy zywy organizm dziedziczy sklonnosci do
okreslonego, specyficznego dla niego rodzaju
odpowiedzi na niekorzystne bodzce ze strony srodowiska
. Ma swoje slabe punkty, jakby waskie gardlo .Medycy
twierdza , ze zalezy to rowniez od grupy krwi ( w
portalu Zdrowie rzucilem to haslo nawiazujac do
ksiazki dr Adamo "Odzywiaj sie zgodnie ze swoja grupa
krwi"). A moze glownie, jak zdaje sie twierdzic dr
Adamo . Od warunkow srodowiska zalezy, czy tych
slabych punktow jest mniej czy wiecej. Wg Diamonda (
"Czwarty szympans") najzdrowsi byli ludzie zyjacy w
okresie , gdy ludzkosc zajmowala ie myslistwem i
pasterstwem. Wspolczesnie opinie cieszacych sie
najlepszym zdrowiem maja Cyganie, kursuje na ten temat
anegdota : Cygan zwraca sie do zony wskazujac
gromadke umorusanych i bosych dzieci : to co , myjemy
te przed snem czy robimy nastepne?.
Przypuszczalnie wzrost zachorowalnosci na depresje
jak i innych chorob zwanych cywilizacyjnymi
obserwowany w spolecznosciach wysoko rozwinietych
jest skutkiem ubocznym postepu medycyny. Jak w
bulgarskiej przypowiesci ludowej , gdzie w pewnej
wiosce rozpoczelo sie od plagi jakichs drobnych
insektow , aby je zniszczyc sprowadzono ich wiekszych
wrogow, ktore tak sie znow rozmnozyly , ze znow
sprowadzono ich wiekszych wrogow , a na koncu ludzie
nie dali juz rady i musieli uciekac ze wsi. Mamy
wiele przykladow nieprzewidzianych ,
niekorzystnych rezultatow ludzkich dzialan nie
tylko w dziedzinie zdrowia. Co nie znaczy , ze nalezy
zaniechac wszelkiego postepu w kazdej dziedzinie i
powrocic do epoki myslistwa lub pasterstwa , co
zreszta przy obecnym poziomie techniki wojennej nie
jest az taka niemozliwoscia jakby sie niektorym ,
zwlaszcza wyznawcom naukowego materializmu w wydaniu
radzieckim wydawalo. Pominawszy wszakze
historiozoficzne rozwazania wciaz pozostaje
aktualnym pytanie , co ma robic ow nieszczesny ,
ktoremu przydarzylo sie popasc w ow specyficzny
stan depresji? Co gorsza , otoczenie obserwujace
takiego delikwenta widzi , ze ten narzekajacy
osobnik sprawia czesto wrazenie leniacego sie lub
symulujacego chorobe , i jesli nie prawi mu moralow ,
co jeszcze ow stan poglebia to w najlepszym
wypadku "podtrzymuje" go na duchu rzezkimi haslami
typu : "wezc sie w garsc ". " mysl pozytywnie ", "
jutro bedzie lepiej " itp. Podlozem depresji , jak i
innych chorob na tle psychicznym jest jak twierdza
znawcy przedmiotu niedobor albo nadmiar
neurotransmitterow ukladu nerwowego . I na szczescie
daje sie to leczyc lepiej lub gorzej tak jak i inne
choroby za pomoca farmakologii. Ale czy tylko ?
Proponuje tu tak jak i w przypadku innych chorob w
razie stwierdzenia sklonnosci depresyjnych u
dziecka pokierowac tak jego wychowaniem , aby
wyeliminowac mozliwosc ujawnienia sie choroby w
doroslym zyciu albo przynajmniej zminimalizowac
prawdopodobienstwo pojawienia sie tej choroby.
Psychiatrzy znaja symptomy , na podstawie ktorych,
mozna stwierdzic z pewnym prawdopodobienstwem , ze
dany osobnik trafi kiedys do ich kliniki. Wielka role
widze tutaj dla psychologow i pedagogow w wychowaniu
, w przygotowaniu indywidualnym wychowankow do ich
przyszlych rol spolecznych, ale przedewszystkim dla
rodzicow. Kazdy rodzic obserwujacy swoje dziecko
widzi najlepiej , jesli umie patrzec - na co
stac jego dziecko. Podkreslam , ze jesli umie patrzec,
bo czesto przecenia jego mozliwosci i stawia przed
swoim , coraz czesciej jedynakiem , cele ktorych jemu
samemu nie udalo sie zrealizowac, z przyczyn jak
uwaza - od niego niezaleznych. Bo byla wojna, bo mial
daleko do szkoly , pod gorke i pod wiatr, bo byl biedny
, bo rodzice sie rozwiedli , bo ludzie byli zlosliwi
itp. Tutaj kazdy jest gotow sie obruszyc , ze
latwo jest dawac dobre rady . To prawda. Ale
wspolczesna psychologia spoleczna dysponuje dzis juz
takim arsenalem srodkow propagowanych zreszta w
programach TV dla mlodziezy , ze mozna sie z nich
sporo nauczyc ,ale trzeba tylko chciec i probowac
stosowac je w praktyce, tu wymienie chocby uczenie
zachowan asertywnych, cwiczenie odpornosci na
manipulacje , uswiadamianie mlodziezy roli
autorytetu i niepoddawania sie naciskom falszywych
autorytetow, nie ulegania przejsciowej modzie
itp. Wspolczesna szkola polska kladla w swych
programach zbyt duzy nacisk na rozwoj sfery
intelektualnej , a zbyt maly na sfere emocjonalna i
wolicjonalna osobowosci mlodego czlowieka. Jest to
smutny spadek pooswieceniowy , gdy w zapale wiary w
czlowieka i nieograniczony postep ludzkosci wylano
wraz z kapiela przesadow i nadmiernego rygoru
wychowawczego cala bogata dziedzine potrzeb
emocjonalnego zycia czlowieka , ktora w duzej czesci
wypelniala religia. Religie w spoleczenstwach wysoko
rozwinietych zastapili dobrze prosperujacy
psychoterapeuci , albo co gorsza roznej masci
hochsztaplerzy wyludzajacy pieniadze od cierpiacych
poszukujacych pomocy. Temat jest zbyt obszerny , aby
dal sie strescic w kilku zdaniach . Wiem wszakze ze
swoich doswiadczen , ze znacznej ulgi lub nawet
wyleczenia z cierpien depresji doznali chorzy ,
ktorzy powrocili do zarliwej wiary w Boga osobowego,
uswiadomili sobie tworcza role cierpienia dla
poglebienia samoswiadomosci i dla rozwoju wlasnej
osobowosci w sferze moralnej.
A co do strony praktycznej: nie bierze sie za
podnoszenie ciezarow mizerak bez miesni i o drobnych
kosciach, nie uprawia spadochroniarstwa ktos
cierpiacy na lek przestrzeni , nie stara na sile
spiewac w operze ktos pozbawiony sluchu i glosu.
Wszystko to banaly. A zatem znajac wlasne mozliwosci ,
nie stawiajmy sobie w zyciu zbyt wysokich poprzeczek.
Jesli czujemy , ze zbyt wysokie cele zyciowe graza
nam przeciazeniem organizmu i popadnieciem w chorobe
, to moze warto chwile sie zastanowic i zatrzymac?
Spotkalem sie z teza , ktora mi sie bardzo podoba , bo
stanowic moze pewne pocieszenie dla cierpiacych na
depresje, ze stanowi ona pewnego rodzaju bezpiecznik
przed niszczycielskim dla organizmu przeciazeniem .
Tak jak bezpiecznik w obwodzie pradu. Stanowi
ostrzezenie : STOP . zmien swoja filozofie zyciowa
, nie przykladaj zbyt wielkiej wagi do spraw, ktore
cie dotad tak bardzo absorbowaly, zajmij sie sprawami
zycia, ktorych dotad nie dostrzegales, ktorymi moze
gardziles zaslepiony w drodze do celu . I pomysl
czy ten cel nie zostal ci moze implantowany wbrew
twojej checi , naturze , zdolnosciom i potrzebom
przez rodzicow , wychowawcow, zone, meza , dzieci ,
tesciowa. Pieknie mowi o zniewoleniu czlowieka
japonski film sprzed lat " Kobieta z wydm". Zalecam
go cierpiacym na depresje . Ludzie dotknieci ta
choroba maja , jak stwierdzil Kepinski sklonnosc do
nadmiernej auutorefleksji, co sprawia czasami
wrazenie pozornej glebi myslenia , pozornej , bo
towarzyszaca tej chorobie atrofia w sferze
poznawczej moze zahamowac postep w rozwoju
intelektu i prowadzic do ciaglego przezuwania tych
samych problemow. Byc moze sa urodzonymi filozofami
, czyli milosnikami madrosci , ktorym sie nie powiodlo
. A tak niejeden z czytelnikow moze i pomysli o
autorze tego artykulu , ale zapewniam go ze jest w
bledzie .