Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc

17.06.07, 16:01
To fragment listu przed chwilą wysłanego do znajomej z internetu :


"dostalas moj poprzedni list.
chcialam napisac w sposob pozytywny .
Takich dni i tygodni jest wiele/ dobrych / , ale najgorsze sa
takie jak na przyklad dzisiejszy

sa monenty ze zupelnie sobie nie radze, to jest stan nie
do opisania
czuje sie tak okropnie na progu wytrzymalosci

tak bardzo chcialabym z kims porozmawiac , nie mowie o kontakcie
fizycznym / typu objecie i przytulenie , wysluchanie /
jestem tak bardzo sama i jest to takie straszne uczucie .

siedze teraz sama w domu , nie ma mowy o wyjsciu bo placze
i czekam az nastanie wieczor

nie zadzwonie do kogos , bo przeciez gram silna , piekna
i samodzielna i samowystarczalna do bólu a jest nieraz
odwrotnie - coraz czesciej .

nieraz zdarza mi sie myslec ze juz nie dam rady dalej tak zyc ,
ze to nie ma sensu.
jestem juz zmeczona tymi stanami i stracilam nadzieje
ze ustapia.

moze nie powinnam do Ciebie pisac o tym jak sie czuje,
ale nie mam do kogo tego listu wyslac "


Dodam ze jestem w wieku dojrzalym , aktualnie od 1 1/5 roku sama
bez partnera, mam dorosle dziecko.
Biore co drugi dzien seronil od ponad roku.
Moja psychiatra traktuje mnie jako przypadek na pograniczu depresji.
wizyty twaja max 10 minut .
Jak u niej jestem czuje sie zawsze dobrze i zastanawiam ; co ja
wlasciwie u niej robie .
Ale w dniach takich jak ten , a jest ich calkiem sporo
nie mam watpliwosci ze cos ze mna nie tak .
Co mam zrobic aby w koncu osiagnac jakas rownowage i spokoj
czy ktos mi pomoze ???
Obserwuj wątek
    • me_lisaa Re: prosze o pomoc 17.06.07, 16:09
      Myślę, że po części sama sobie odpowiedziałaś w tym liście. Czujesz się
      samotna, nie masz partnera, dziecko jest dorosłe, pewnie zajęte swoimi
      sprawami, a Ty być może czujesz się trochę niepotrzebna, opuszczona... Może w
      Twoim życiu brakuje jakiegoś celu? Czegoś, co by Cię gnało do przodu, co
      zaprzątałoby Twoje myśli i czas, nadawało sens?
      • kaarenina Re: prosze o pomoc 17.06.07, 16:32
        We wszystkim masz racje . Usiluje sobie ulozyc zycie
        i nie wiem czy dobrze postepuje . Mam 2 cele ;
        poznac kogos i nie byc samotna kobieta
        poza tym mam dwie pasje , ale powiedzmy one zajmuja miesiac w roku ,
        pozostaja pozostale 11 miesiecy - a moje zycie codzienne nie jest
        ciekawe, praca choc nawet niezle platna nie jest dla mnie ciekawa .
        Ostatnio poznalam kogos , kto samym swoim istnieniem zbużył
        misternie zbudowana nudna rownowage.
        Dlaczego tak okropnie sie zlozyło ze mezczyzna , ktory tak bardzo
        mi sie podoba nie jest wolny ?
        zrozum mnie dobrze ; nie robie nic zlego , nie mowie, nie pisze ,nie dzwonie
        ale okropnie sie z tym mecze i na dodatek dalsze poszukiwania
        kogos staly sie niemozliwe / z wiadomego wzgledu ; stracilam juz serce/
        • me_lisaa Re: prosze o pomoc 17.06.07, 17:22
          Źle ulokowałaś swoje uczucia, ale z tej fascynacji możesz się jeszcze wyzwolić.
          Jeśli masz świadomość, że nic z tego nie będzie, to unikaj tego mężczyzny,
          spróbuj zapomnieć o nim, bo będziesz tylko się zadręczać. Może za bardzo "na
          siłę" szukasz miłości? Ona sama Cię znajdzie w odpowiednim czasie. To jedna z
          rzeczy w życiu, której nie da się zaplanować.
          Myślałaś może o wizycie u psychologa?
          • kretaa Re: prosze o pomoc 17.06.07, 18:19
            Wiem , ze uczucia sa zle ulokowane.
            Staram sie unikac , ale mamy wspolne grono znajomych.
            zostalabym kompletnie sama. Staram sie nad tym wszystkim panowac
            ale jakim kosztem?
            O psychoogu mysle, nie obedzie sie od pomocy specjalisty.
            Szukam / szukalam / towarzysza , bo nie chce byc sama .
            Niestety mam malo szczescia w tych sprawach a na czekanie malo czasu
            - pisalam o wieku.
            dziekuje ze odpisujesz
            • me_lisaa Re: prosze o pomoc 17.06.07, 19:24
              Rozumiem, że wiek, ale mimo wszystko podtrzymuję to co napisałam wyżej o
              szukaniu miłości. Ale jeśli jesteś zdesperowana, to może jakimś rozwiązaniem
              byłoby np. biuro matrymonialne? I psycholog - dobry psycholog - na pewno nie
              zaszkodzi. Życzę ci powodzenia :)
              • ellam Re: prosze o pomoc 17.06.07, 19:41
                Proszę, nie myśl o wieku. Miłość, radość, szczęście nie są przypisane tylko
                młodym. Polecam Ci forum "długie drugie wakacje". Nie udzielam sie tam, ale je
                czytam i jestem pełna podziwu dla radości życia kobiet po pięćdziesiątce.
              • marlena12 Re: prosze o pomoc 17.06.07, 19:51
                Wlasnie gdy zdecydowalam sie na biuro matrymonialne
                przytrafila mi sie " przygoda " uczuciowa .
                jaka to ironia losu , ze poznajesz kogoś tak bardzo
                odpowiadającego pod względem intelektualnym, zyciowym
                bo wygląd ma drugorzędne znaczenie.
                to pierwszy męzczyzna , który tak bardzo mi odpowiada
                pod kazdym względem. Przerazila mnie intensywność moich uczuć
                / w tym " wieku " /.
                To nie temat na to forum - wiem o tym .
                Ale zaczęlam pisac o moim stanie psychicznym
                Na szczęscie juz wieczor nadchodzi
                • slc_punk Re: prosze o pomoc 17.06.07, 19:53
                  o oszustwach matrymonialnych tez tam jest ?
                • me_lisaa Re: prosze o pomoc 17.06.07, 20:19
                  Intensywność uczuć nie jest zarezerwowana dla mlodzieży czy dwudziestolatków. A
                  u Ciebie tym bardziej one wybuchły, bo czujesz silną potrzebę bliskości i masz
                  świadomość uciekającego czasu. Nie mniej spróbuj racjonalnie spojrzeć na tą
                  fascynację, bo jeśli nie ma ona przyszłości, to chyba nie warto w to brnąć
                  dalej (nawet myślami, czy marzeniami), prawda? Takie jest moje zdanie.
                  Pozdrawiam :)
                  • ollaboga77 Re: prosze o pomoc 17.06.07, 20:21
                    wiesz są ludzie, którzy są wybitnymi czuciowcami i do tego extrawertykami... i
                    nie mów im ZOSTAN SAM BO FAJNIE TAK... bo to fałszywe...
                    • me_lisaa Re: prosze o pomoc 17.06.07, 20:24
                      Piszę jak najbardziej szczerze :) I nie namawiam do życia w celibacie, tylko
                      rozważnego lokowania swoich uczuć, by nie mnożyć sobie kłopotów. A co zrobi
                      autorka to oczywiście jej sprawa :)
                      • kaarenina Re: prosze o pomoc 17.06.07, 20:54
                        Juz w pelni dotarlo do mnie , że musze sie " odciąć "
                        panować nad myślami , marzeniami - jakie to trudne .
                        Nie zamierzam sie osmieszac , narzucać itp.
                        pisalam juz , że wszystko dzieje sie tylko i wylacznie
                        w mojej głowie .
                        Fascynacja to dobre okreslenie .
                        Dziękuję Wam za poświęcony czas !!!
                    • kaarenina Re: prosze o pomoc 17.06.07, 20:48
                      O tak , ja jestem wybitnym uczuciowcem
                      i to nie mija z wiekiem .
                      jest to bardzo męczące dla mnie .
                      • obatala Re: prosze o pomoc 18.06.07, 00:21
                        kaarenina, nie jestes sama w swoich odczuciach. Ja tez najczesciej udaje, ze
                        wszystko jest w porzadku, chociaz czasem juz jestem tym stanem zmeczona i
                        autentycznie nie wytrzymuje. Czesto zastanawiam sie, do kogo napisac proszac o
                        wsparcie, pomoc, pobycie ze mna. Formulowalam takie listy jak Twoj z pierwszego
                        maila, niemniej nigdy ich nie wyslalam. Ciesz sie, ze masz prace, ciesz sie, ze
                        masz dziecko. To duzo; praca daje jakis kontakt z ludzmi oraz poczucie jakiegos
                        spolecznego spelnienia. A samotnosc, no coz, jesli jej nie akceptujemy, to moze
                        cos jeszcze sie zdarzy. Ja nie trace nadziei.

                        Pozdrawiam.
                        • kaarenina Re: prosze o pomoc 19.06.07, 10:30
                          Do Obatala
                          Chetnie do Ciebie napiszę .
                          A może odezwiesz sie na prywatne konto ?
                          kaarenina@gazeta.pl
                          pozdrawiam
                          • tlenoterapia Re: prosze o pomoc 19.06.07, 23:17
                            jestes zdołowana ale to nie powod zeby myslec ze zawsze tak bedzie .Moja 40
                            letnia znajoma poznała przez iinternet swoja milosc , losowi zeby byc
                            szczesliwszą potrzebna jest pomoc.Osobiscie jestem samotna z wyboru i to mi
                            słuzy ale samotnosc potrawi dopiec bo człek tak jest stworzony ze potrzebuje
                            emocjonalnego wsparcia poczucia ze jest sie dla kogos kims waznym i
                            kochanym .Albo sameu trzeba zaczac dawac miłosc i sympatie innym.To wymaga
                            wysiłku ale spróbuj moze bys kogos na obied zaprosiła albo do kina ,na
                            spacerCos sie ułozy w koncu,,...
                          • obatala Re: prosze o pomoc 22.06.07, 00:52
                            Kaarenina,

                            masz maila w skrzynce. Nie zamykaj sie w sobie.

                            Obatala
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka