Dodaj do ulubionych

moda na depresję

17.09.07, 09:58
Mam wrażenie, że od dłuższego czasu panuje moda na depresję, nie
możesz zasnąć_ masz depresję, nie masz energii- masz depresję, nic w
życiu się nie udaje- masz depresję, boli coś- masz depresję. To
takie magiczne słowo diagnoza na prawie wszystko. Ja też podobno mam
depresję, od 5 lat i jeszcze nic żaden lek mi nie pomógł. Bo czy
jest jakiś cudowny specyfik na nieudane życie? Może po prostu jestem
takim zyciowym nieudacznikiem i dlatego nic mi się nie udaje,nie
mogę spać, nie układa mi się z mężem, mam koszmarne napady lęku,
bóle brzucha,krgosłupa, głowy... Tak na prawdę nikt z bliskich nie
wierzy w te moje dolegliwości, bo przecież staram się w miarę
normalnie funkcjonować, mimo, że w środku krzyczę, że nie dam rady,
jednak jestem skazana na siebie i lepiej lub gorzej muszę sobie z
tym radzić, jedyne co zauważają, to , że jestem zbyt nerwowa. Może
to depresja, a może normalna kolej rzeczy, jak nie udaje ci się nic
w życiu, to cierpisz, jak cierpisz, to nic ci się nie układa i
zamknięty krąg. Nie ma na to cudownego leku.
Obserwuj wątek
    • carlabruni Re: moda na depresję 17.09.07, 10:01
      maryemka napisał(a):

      > Mam wrażenie, że od dłuższego czasu panuje moda na depresję, nie
      > możesz zasnąć_ masz depresję, nie masz energii- masz depresję, nic w
      > życiu się nie udaje- masz depresję, boli coś- masz depresję. To
      > takie magiczne słowo diagnoza na prawie wszystko. Ja też podobno mam
      > depresję, od 5 lat i jeszcze nic żaden lek mi nie pomógł. Bo czy
      > jest jakiś cudowny specyfik na nieudane życie? Może po prostu jestem
      > takim zyciowym nieudacznikiem i dlatego nic mi się nie udaje,nie
      > mogę spać, nie układa mi się z mężem, mam koszmarne napady lęku,
      > bóle brzucha,krgosłupa, głowy... Tak na prawdę nikt z bliskich nie
      > wierzy w te moje dolegliwości, bo przecież staram się w miarę
      > normalnie funkcjonować, mimo, że w środku krzyczę, że nie dam rady,
      > jednak jestem skazana na siebie i lepiej lub gorzej muszę sobie z
      > tym radzić, jedyne co zauważają, to , że jestem zbyt nerwowa. Może
      > to depresja, a może normalna kolej rzeczy, jak nie udaje ci się nic
      > w życiu, to cierpisz, jak cierpisz, to nic ci się nie układa i
      > zamknięty krąg. Nie ma na to cudownego leku.
      a moze masz poproastu depresje lekooporna? nie zastanawialas sie kiedys nad tym? nie pisz tu takich bredni, bo sa tacy, ktorzy z dnia na dzien leki odstawia i po kilku dniach skocza z 10 tego pietra. pozdrawiam serdecznie.
      • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 17:31
        >nie pisz tu takich bredni,

        nie rozbrajaj mnie
        • carlabruni Re: moda na depresję 18.09.07, 09:44
          odrzutek napisał:

          > >nie pisz tu takich bredni,
          >
          > nie rozbrajaj mnie
          ja ciebie rozbiajam? czym?
    • mskaiq Re: moda na depresję 17.09.07, 11:16
      Nie ma lekarstwa na nieudane zycie, zawsze bedzie przynosilo stany
      depresyjne albo zamieni sie w depresje.
      Mozesz jednak zmienic Swoje zycie aby bylo udane, wtedy depresja
      zniknie.
      Piszesz ze jestes zyciowym nieudacznikiem, zwykle taki sad o sobie
      wydajemy kiedy nie potrafimy wybaczyc sobie bledow. Wtedy winimy
      siebie a nie bledy ktore powoduja ze nam sie nie udaje. Nigdy nie
      obwiniam siebie jak cos mi nie wychodzi, szukam przyczyny ktora
      spowodowala ze nie wyszlo.
      Piszesz ze nie uklada Ci sie z Mezem. Zastanow sie dlaczego sie tak
      dzieje, mysle ze mozna to zmienic.
      Te bole o ktorych piszesz to konsekwencja Twojej negatywnosci.
      Kiedys mialem wiele podobnych boli co Ty, zmienilem siebie, stalem
      sie pozytywny, bole dawno zniknely.
      Musze Ci powiedziec ze jestes niezwykle dzielna, ze mimo wszystko
      nie poddajesz sie. Nie mniej zamiast sie meczyc zmien Swoje zycie,
      moze byc radosne i pelne milosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • maryemka Re: moda na depresję 17.09.07, 11:48
        Wiesz mskaiq, właściwie zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, ale
        jest niezwykle trudno , wręcz wydaje mi się niemożliwe zmienić
        swoje życie. Jeśli Tobie się udało, to szczerze podziwiam. Trzeba by
        zmienić wiele, zbyt wiele, są sprawy, rzeczy na które nie masz
        wpływu lub masz wpływ ograniczony. A poza tym ileż można próbować?
        Moje ostatnie kilka lat to jedna wielka próba zmiany swojego
        dotychczasowego życia, próbuję czasem udowadniać sama sobie, że
        mogę, że potrafię mimo ograniczenia koszmarnym samopoczuciem, lękiem
        i wręcz fizyczną bezsilnością, że jestem coś warta. Niestety
        wykonuję krok do przodu, zaraz potem cofam się, nie można tak na
        dłuższą metę próbować bez widocznych efektów, to powoduje jeszcze
        głębsze doły. Dalej będę próbować próbować choćby dla dzieci. Piszę
        to i wiem, że dziś już nic nie zrobię, już prawie południe, jedno
        dziecko w szkole, drugie chore w domu, a ja plączę się po
        mieszkaniu, jeszcze właściwie nic nie zrobiłam, nawet nie mam siły
        zająć się dzieckiem, może jestem leniwa po prostu, a może za bardzo
        się rozczulam nad sobą?
        • mskaiq Re: moda na depresję 17.09.07, 14:51
          Mi sie udalo, Tobie moze sie udac rowniez. Nie trzeba zmieniac zycia
          bo to nie zalezy od nas. Trzeba sie nauczyc zyc w taki sposob aby to
          co przynosi zycie nie ranilo.
          Cokolwiek sie nie dzieje wokol mnie a czesto dzieje sie wiele
          trudnych spraw nie zmienia mojego samopoczucia. Nigdy nie cierpie
          chociaz powodow do tego mialbym dziesiatki, nigdy nie zale sie
          chociaz mialbym prawo to robic. Nie boje sie chociaz mam wiele
          powodow aby sie bac. Najwazniejsze jest to ze jestem pelen radosci,
          entuzjazmu, dzialania. Moje zycie przestalo byc koszmarem.
          Jesli chcesz napisz na mskaiq@gazeta.pl, mysle ze moge Ci pomoc.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 15:58
            wspaniale sie pan zapakowal panie mask, wyparl polowe siebie i zapewnia swiat
            jaki pan szczesliwy.

            . Nigdy nie cierpie
            > chociaz powodow do tego mialbym dziesiatki, nigdy nie zale sie
            > chociaz mialbym prawo to robic. Nie boje sie chociaz mam wiele
            > powodow aby sie bac. Najwazniejsze jest to ze jestem pelen radosci,
            > entuzjazmu, dzialania.

            czy to samolot? czy to ptak? nie to superman. amerykanskie marzenie.
        • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 15:52
          maryemka napisał(a):

          > Wiesz mskaiq, właściwie zgadzam się ze wszystkim co napisałeś,

          moze cos sie zmieni, jak przestaniesz sie zgadzac. ten czlowiek to maszyna do
          produkcji depresji. z nim sie zgadza kazdy zaburzony. bo on oddaje sposob
          myslenia zaburzonego.
          • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 16:06
            >Niestety
            >wykonuję krok do przodu, zaraz potem cofam się, nie można tak na
            >dłuższą metę próbować bez widocznych efektów, to powoduje jeszcze
            >głębsze doły.

            no popatrz, zgadzasz sie, i masz wieksze doly. mask ci napisze ze jestes dzielna
            i powinnas bardziej docisnac. a ty nadal sie zgodzisz, tylko moze uznasz ze za
            slaba jestes do wyjscia z depy. przeciez to bledne kolo!!!
    • anatemka Re: moda na depresję 17.09.07, 14:28
      wiadomo, my depresyjni wciąż gonimy za modą!:)))))
      nie ma to jak byc na czasie.
      tylko jakos reklamy deprimu sie u nas nie przyjmują...
      • kontrreformacja Re: moda na depresję 17.09.07, 15:51
        Każda moda przemija. Mój wewnętrzny wykrywacz trendów podpowiada mi
        że moda na depresję już wkrótce przeminie i zastąpi ją moda na
        próchnicę!
        • anatemka Re: moda na depresję 17.09.07, 17:16
          najgorzej jak nastanie moda na syfa;/
    • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 16:23
      jest moda, bo jest wolny rynek i trzeba kase sciagnac skad sie da. dlatego
      propaganda w mediach "depresje to choroba, depresje leczy lekarz". tak jakby bez
      propagandy ludzie chorzy psychicznie nie trafiali wczesniej do lekarzy. ale
      dzieki propagandzie, mozna tez sciagnac zaburzonych i zarabiac na dawaniu lekow
      ktore gowno im daja.
    • rain.dog Re: moda na depresję 17.09.07, 16:56
      Myślę,że... nie powinnam zaczynać zdania od 'myślę że'

      Panuje od pewnego czasu moda na nazywanie depresją wszystkiego,co
      choć trochę chorobę tę przypomina. I na faszerowanie
      antydepresantami każdego kto z czymkolwiek choćby zwykłym
      egzystencjalnym smutkiem przytupta do psychiatry. Ale psychiatrzy
      robią ze sobą dokładnie to samo,a więc nie stanowią najlepszego
      przykładu,kochają ich natomiast koncerny farmaceutyczne.
      • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 17:04
        >
        > Panuje od pewnego czasu moda na nazywanie depresją wszystkiego,co
        > choć trochę chorobę tę przypomina.

        ale depresja to nie tylko termin psychiatryczny i choroba. to co maja zaburzeni
        to tak sie zwie. doprawdy psychiatrzy pierwsi nie uzyli pierwsi tego slowa.
        • rain.dog Re: moda na depresję 17.09.07, 17:13
          > ale depresja to nie tylko termin psychiatryczny i choroba

          no oczywista
          depresja to także obszar lądu leżący poniżej poziomu morza
          • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 17:17
            sa jeszcze depresje egzogenne
            • rain.dog Re: moda na depresję 17.09.07, 17:30
              > sa jeszcze depresje egzogenne

              A są i są też stanami chorobowymi (chociaż np.żałoba jest uznawana
              za egzogenny stan depresyjny,a trudno uznac ją za stan chorobowy,bo
              jest naturalną reakcją człowieka)- spowodowanymi jak sama nazwa
              wskazuje przyczynami zewnętrznymi.
              A 'egzystencjalny ból istnienia',zaburzenia osobowości,nerwice i sto
              innych zaburzeń,których pełne są podręczniki psychopatologii
              depresją endogenną ani egzogenną nie są.I nie sposób nazywać ich,a
              co bardziej,leczyć tak samo,czyż nie?
              • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 17:33
                zaburzenia osobowości,nerwice i sto
                > innych zaburzeń,których pełne są podręczniki psychopatologii
                > depresją endogenną ani egzogenną nie są.I nie sposób nazywać ich,a
                > co bardziej,leczyć tak samo,czyż nie?

                nie sa, ale moga byc przyczyna depresji.
              • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 17:38
                spowodowanymi jak sama nazwa
                > wskazuje przyczynami zewnętrznymi

                jak sama nazwa wskazuje przyczynami..........aczkolwiek jesli rozrozniasz
                zenetrzne, to takze wewnetrznymi.
                • demole Re: moda na depresję 17.09.07, 17:40
                  wytumacz mi odrzutek o co chodzi,
                  ty to rozumiesz długi_log,ale nie chcesz wytłumaczyć zebys tylko ty
                  wiedział,...i szkodził
                  • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 17:43
                    ale czego nie rozumiesz?

                    nie widze powodu zeby mianem depresji uznawac tylko chorobe afektywna
                    jedobiegunowa. choc wiem ze np. ty najchetniej zarezerwowalbys te forum tylko
                    dla chorych psychicznie.
                    • rain.dog Re: moda na depresję 17.09.07, 18:01
                      > nie widze powodu zeby mianem depresji uznawac tylko chorobe
                      afektywna
                      > jedobiegunowa.


                      Mianem depresji nie określa się tylko CHAJ,chociaż niektórzy
                      ortodoksyjni psychiatrzy upieraliby sie i przy tym.
                      Ale z drugiej strony nie sposób nazywać derpesją wszelkich zaburzeń
                      emocji czy zachowania,chronicznego przemęczenia,chronicznego
                      czarnowidztwa,chandry unyńskiej i wszelkich smuteczków nad rzeczką a
                      może niedługo i normalnego kaca,bo objawy bolesne a dotkliwe i
                      cierpienia moralne i duszne nieraz nieznośne wprost?
                      • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 18:10
                        nie obchodzi mnie przy czym upieraja sie psychiatrzy, to nie jest termin ktory
                        oni wymyslili. gowno mnie obchodzi ze oni sobie cos tam sklasyfikowali.

                        zaburzenia osobowosci prowadza do depresji.


                        >wszelkich smuteczków

                        zastanawia mnie ten ton lekcewazacy, wczesniej jeszcze cos o problemach
                        egzystencjalnych wspomnialas. tak jakby chaj to bylby dopiero problem a reszta
                        to luzik.
                        • rain.dog Re: moda na depresję 17.09.07, 18:32
                          > zastanawia mnie ten ton lekcewazacy, wczesniej jeszcze cos o
                          problemach
                          > egzystencjalnych wspomnialas. tak jakby chaj to bylby dopiero
                          problem a reszta
                          > to luzik.

                          chyba projektujesz czy co? Uważam,że depresja endogenna,jesli nie
                          jest (tfu,tfu)lekooporna to wcale nie najgorszy problem. bo się
                          leczy i to najczęściej dość skutecznie. Duzo wiekszy problem to
                          nerwica, psychopatia - to już żaden luzik, a łykaniem prochów się
                          nie wyleczysz.
                          O egzystencjalnych smutach i chandrach wspomniałam,bo to normalny
                          element ludzkiej kondycji,z którym od zarania ludzkośc musi sobie
                          radzić a i sporo wielkich dzieł przy okazji popełniła. A obecna moda
                          najchętniej na każde obniżenie nastroju strzeliłaby w czlowieka
                          duzym kalibrem antydepresanta, no bo po co ma się smucić albo
                          pogrążać choć chwilowo w filozoficznych rozważaniach nad sensem
                          życia,skoro powinien być przecie hop do przodu i duuuuży usmiech
                          przyklejony na gębę od rana do wieczora. Ten trend mnie przeraża, bo
                          chce odebrac człowiekowi prawo do smutku,chce go pozbawiać pełni
                          przeżywania swojej egzystencji właśnie
                          • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 20:02
                            >
                            > chyba projektujesz czy co?

                            oczywiscie ze tak. nie bedzie mi aurelka ze snepkiem obnosic sie swoja
                            endogennoscia, co oni ku.. wiedza o byciu wariatem.
                            • aurelia_aurita Re: moda na depresję 17.09.07, 20:14
                              ode mnie proszę się łaskawie odpie..ć.
                              tamten wątek o endogenności napisałam, bo miałam swoje powody i był on
                              dedykowany konkretnym osobom, nie tobie. wierz mi, trafiłby cię w końcu szlag,
                              gdyby ci taki głupol jeden z drugim jak katarynka powtarzał, że depresję można
                              pokonać poprzez zmianę sposobu myślenia, pompki, czy słuchanie muzyki.

                              ps. z niczym się nie obnoszę. dziękuję Bogu, że moje dolegliwości można z
                              powodzeniem zwalczyć za pomocą odpowiednich pigułek.
                              • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 21:13
                                aurelka pętelka zjadla wrobelka
                                • aurelia_aurita Re: moda na depresję 17.09.07, 21:59
                                  nie fikaj, glucie.
                                  co chesz, przyznaję ci status największego cierpiętnika tego forum. ale
                                  największym wariatem forum i tak będzie sneeper.
                                  • odrzutek Re: moda na depresję 17.09.07, 23:38
                                    nie podskakuj mala bo przywalisz glowa w blat od stolu
                                    • aurelia_aurita Re: moda na depresję 18.09.07, 00:18
                                      a ty podskoczysz, grubasie?
                                      • nienill Re: moda na depresję 18.09.07, 00:27
                                        staruchy, gowniarze, grubasy, debile...ech te etykietki...
                                      • odrzutek Re: moda na depresję 18.09.07, 08:35
                                        urelia_aurita napisała:

                                        > a ty podskoczysz, grubasie?

                                        ja nie musze, no chyba zeby zeby zmiazdzyc jakas pchle.
                                        • maryemka Re: moda na depresję 18.09.07, 09:05
                                          Porady, wsparcie.....Dzięki mskaiq i rain.dog.
                                          A reszcie dziękuję, że świetnie się bawicie. Myślałam, że znajdę
                                          tutaj chociaż namiastkę odpowiedzi, czy to co czuję i jak się podle
                                          czuję fizycznie to rzeczywiście depresja, czy po prostu wynik moich
                                          życiowych doświadczeń. Są przecież ludzie, którym też są w podobnej
                                          sytuacji, też czują się fatalnie, też nic się im nie układa. Jak
                                          sobie radzą w codziennym życiu z lękiem, bezsilnością, chciałam
                                          poznać opinie ludzi, może jakieś wskazówki, może ktoś sobie
                                          poradził. Chciałam po prostu pogadać. Pomyliłam się.
                                          Pozdrawiam.
                                          • odrzutek Re: moda na depresję 18.09.07, 09:15
                                            nie lam sie, pisz dalej, we wspieraniu choroby te forum jest wysmieniite!
                                            dostaniesz to co chcesz.
                                        • aurelia_aurita Re: moda na depresję 18.09.07, 11:35
                                          zanim się ruszysz, słóniu, to pchła ci 20 razy ucieknie.
    • anitgo Re: moda na depresję 18.09.07, 10:36
      maryemka napisał(a):

      > Mam wrażenie, że od dłuższego czasu panuje moda na depresję, nie
      > możesz zasnąć_ masz depresję, nie masz energii- masz depresję, nic w
      > życiu się nie udaje- masz depresję, boli coś- masz depresję. To
      > takie magiczne słowo diagnoza na prawie wszystko. Ja też podobno mam
      > depresję, od 5 lat i jeszcze nic żaden lek mi nie pomógł. Bo czy
      > jest jakiś cudowny specyfik na nieudane życie? Może po prostu jestem
      > takim zyciowym nieudacznikiem i dlatego nic mi się nie udaje,nie
      > mogę spać, nie układa mi się z mężem, mam koszmarne napady lęku,
      > bóle brzucha,krgosłupa, głowy... Tak na prawdę nikt z bliskich nie
      > wierzy w te moje dolegliwości, bo przecież staram się w miarę
      > normalnie funkcjonować, mimo, że w środku krzyczę, że nie dam rady,
      > jednak jestem skazana na siebie i lepiej lub gorzej muszę sobie z
      > tym radzić, jedyne co zauważają, to , że jestem zbyt nerwowa. Może
      > to depresja, a może normalna kolej rzeczy, jak nie udaje ci się nic
      > w życiu, to cierpisz, jak cierpisz, to nic ci się nie układa i
      > zamknięty krąg. Nie ma na to cudownego leku.
      masz racje nie ma leku ,ktory rozwiazal by wszystkie problemy..sa tylko leki ,ktore pomagaja nam znalezc sile i motywacje do zycia ,szukac musimy jej sami
      • amadeusz80 Re: moda na depresję 20.09.07, 09:49
        mskaiq sobie z zycia zabawe zrobil i teraz wariata udaje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka