suave32
13.07.03, 16:10
Od ponad 5 lat mam zaburzenia lękowe, od 2 chodzę na psychoterapię. Bywało
gorzej, bywało lepiej. Przez rok brałam Effectin, potem parę razy Xanax,
wszystko pod kontrolą lekarza. Wszystko szło już ku dobremu, zaczęłam się
znów samodzielnie poruszać po świecie, podejmować jakieś tam wyzwania, które
dla zdrowego człowieka wyzwaniem by nawet nie były. I znów wrócilo, zaczynam
bać się wyjścia z domu, podłoga ucieka spod nóg, robię ,,alpejskie
kombinacje" tylko po to by uniknąć miejsc które nieuchronnie kojarzą mi się
z napadami lęku. Mam tylko jedno pytanie- czy to się naprawdę da wyleczyć?
Czy też mam się jednak pogodzic z faktem że jestem jaka jestem..