artur862
27.09.07, 23:12
Postanowilem napisac osobny wątek o tym. Czułbym się egoistą gdybym
zostawił to tylko dla siebie. Trafiłem rok temu na to i ta metoda
była pierwszą w której zacząłem widziec prawdziwą nadzieję. Jednak
jak to bywa, ateizm bardzo mi przeszkadzal by uwierzyc w tą metodę
więc to wtedy olałem. Zresztą o BSM dowiedzialem sie juz 6 lat temu
ale tym sie w ogole nie zainteresowalem, nawet nie wiem dlaczego tak
do tego podszedłem. Do rzeczy zatem - nauka Bruno Groeninga polega
na uzdrawianiu duchowym, to dar ktory otrzymalismy, polega na
przyjęciu uzdrawiających energii przez odpowiednie nastawienie ducha
i pozycji ciała. To by wydawalo się jeszcze bardziej niewiarygodne
ale tutaj juz są na szczęscie naukowcy, lekarze, miedzynarodowa
grupa fachowo-medyczna ktora dokumentuje uzdrowienia i ciągle się
powiększa grono naukowców ktorzy się do niej włączają. To nie są
zarty i kto naprawde ma chęci by wyjsc z choroby niech szczerze do
tego podejdzie a nie samymi tylko emocjami się kieruje. To wszystko
za darmo, tez nikt na tym sobie nie zarabia. To wolne Koło
Przyjaciół Bruno Groeninga otwarte dla wszystkich ludzi, przed nikim
się nie zamyka i nie ma nic do ukrycia. Tym bardziej to nie jest
sekta !! Ja 9 października ide na wyklad na temat tej nauki (nie
powiem metody bo w tym przypadku to nieodpowiednie słowo). Na necie
jest darmowa książka o Bruno Groeningu. Nie bądzcie niewierni, dziś
jest internet i juz nikt przed nami nic nie ukryje i kazdy moze
szukac, nic wam nie bede narzucał, sami znajdziecie artykuły
krytyczne i przychylne. Tak się tworzy poglądy a nie tylko na
podstawie czegoś co stoi tylko po jednej stronie. W kolejnym poscie
podam wam tylko to co ja polecam poczytac.