ostatnick
29.09.07, 20:52
"Dlaczego zatem nie wszyscy reagują wspaniale na Prozac? Czasami leki z tej
grupy mogą nawet pogorszyć nastrój chorego (i tak już nie najlepszy). Zdaniem
Davida Healy'ego, szefa wydziału psychologii na University of Wales College of
Medicine, tak różne reakcje są wynikiem różnych predyspozycji psychicznych u
leczonych pacjentów.
Healey zbadał grupę zdrowych ochotników i stwierdził, że część z nich lepiej
reagowała na leki z grupy Prozacu, podczas gdy inni czuli się lepiej np. po
reboksetynie (leku podwyższającym poziom noradrenaliny, hormonu wpływającego
na poziom aktywności człowieka). Dlaczego? Okazało się, że ci pierwsi
reprezentowali typ osobowości oczekujący nagród. Gdy jakieś przedsięwzięcie
się nie udawało - wpadali w psychiczny dołek. Nie mogli spać. Snuli się po
mieszkaniu lub biurze, nie mogąc sobie znaleźć miejsca. Dodatkowy,
uspokajający "zastrzyk" serotoniny stawiał ich na nogi. Za to aktywizująca
reboksetyna pogłębiała depresję - sprawiała, że tracili kontrolę nad sobą i
mogli nawet targnąć się na życie.
Odwrotnie było z drugą grupą, nastawioną - według badacza - przede wszystkim
na unikanie przykrości. Tych nie trzeba było uspokajać. Wręcz przeciwnie - gdy
coś poszło nie tak, spali całymi dniami i nie chciało im się wyjść nawet do
toalety. Prozac i inne podobne leki (tzw. serotoninergiczne) spływały po nich
jak po kaczce. Za to pobudzająca reboksetyna potrafiła wypchnąć ich z łóżek i
z powrotem przywrócić do życia."
free.polbox.pl/d/depresja/polex1.html
ja ewidentnie raczej uciekam od klopotow, niz daze do nagrod, a jak depresja
zawita to spac moge cala dobe. a oni mi tu z serotonina wyskakiwali. moze
powinienem brac starsze leki?