boję się tego USG

IP: *.aster.pl 24.05.04, 12:14
37 dc ,boję się strasznie że wyjdzie coś nie tak. mam iść dzisiaj na USG
sprawdzić czy wszystko ok, al nie mam dobrych przeczuć. od piątku jestem
chora, zaziębiłam się śpiąc przy otwartym oknie (tak w ogóle, to skandal żeby
były tak niskie temperatury w maju!) i fatalnie się czuję. dodajcie do tego
mój podły nastrój i fakt że spadła mi dzisiaj temp do 36,6!!!!!!!!!!! a test
wyszedł negatywny w środę! to juz dla mnie za dużo! jeszcze niech mnie z
pracy wyrzucą i obleję rok na uczelni i chyba naprawdę wyjadę z mężem do
Afryki sprzedawać banany.
tam odprawiają czary na zajście w ciążę. może wtedy się uda.
odezwę się jak wrócę od tego gina.

monika
    • Gość: Stokrotka Re: boję się tego USG IP: *.proxy.aol.com 24.05.04, 12:23
      Niebuj sie trzymam kciuki.Napweno wszystko bedzie ok.
    • Gość: kasialu Re: boję się tego USG IP: *.mofnet.gov.pl 24.05.04, 12:59
      Zrób test sikany albo betę dla pewności.
      Nie stresujs się smile
      Daj znac o wynikach.
    • Gość: Kobietka Re: boję się tego USG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.04, 13:17
      Oj, oj, przepraszam, że posądziłam Cię o żarty w wątku o 12-mies. ciąży. Nie
      miałam nic złego na myśli. smile)))
      OJ, a teraz Cię pocieszyć trzeba? Najłatwiej to chyba jednak pogodą, bo
      lekarzem nie jestem. To rzeczywiście wyjątkowo zimny i mokry maj. Ale już
      niedługo! Albo się poprawi pogoda, albo..... maj się skończy!
      A jeszcze mam takie głupie pytanie na rozładowanie sytuacji - jeśli nie chcesz
      nie odpisuj smile
      Czy Ty chcesz zaziębić Męża? Jemu to chyba dopiero zimno, co słoneczko? A Ty Mu
      wietrzysz w nocy. Jak on w ogóle reaguje na nasze klimaty kapryśne?

      Mam nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja i wkrótce Ci się poprawi
      nastrój. A jak przyjdzie ta @ to znów będziesz gotowa by wziąć się z mężem do
      pracy. A ze sprzedawaniem bananów to poczekaj. Do tego możesz wrócić zawsze.
      Chyba.
      • monika_i Re: boję się tego USG 25.05.04, 10:15
        no tak, jak ja w ogóle mogłam uwierzyć, że w 37 dc będzie cokolwiek widać?
        kazali przyjść za 2 tygodnie.
        testy wychodzą jak chcą, raz tak, raz nie .
        ale postanowiłam się nie dołować i co ma być, to będzie. poszłam za to na
        zakupy, tylko sklepy dla ciężarówek omijałam z daleka.
        będzie dobrze.
        pozdrawiam, monika
Pełna wersja