Dodaj do ulubionych

Utrata ukochanego, jak sobie pomóc !!!

08.10.07, 10:18
Niedawno rozstalam sie z moim chlopakiem bylismy ze soba ponad dwa
lata. Kilka dni temu doszlo do sprzeczki i moj ex stwierdzil ze nasz
zwiazek jest bez sensu bo on mnie nie kocha !!!! Powiedzial mi to po
dwoch ltach bycia razem, ja zapytalam w takim razie co do mnie
czujesz a on mi odparowal bardzo bardzo Cie lubie i jest mi z Toba
dobrze ale nie chce byc z Toba na zawsze (czyt. nie chce byc twoim
mezem). Ja sie wsciekałam i omalo nie poryczalam chociaz w glebi
duszy tez go nie kochalam, chociaz teraz juz sama nie wiem czy to
milosc czy przyzwyczajnie bo bylismy ze soba tyle czasu.
Po rozmowie zaproponowalam ze mozemy byc przyjaciolmi nie
wykluczajac seksu, on sie na te propozycje bardzo ucieszyl bo moze
sobie szukac nowej bedac jednoczesnie ze mna, niestety ja to
zrobilam tylko dlatego ze chcialam odwlec moment naszego rozstania
ja nadal traktuje go jak mojego chlopaka ale ja juz nie jestem dla
niego "jego" dziweczyna. Zaplontalam sie w tym i teraz jest mi
jeszcze gorzej najrozsadniej bylo by sie rozstac ale nie potrafie
byc sama mysl o tym ze bede sama mnie paralizuje wole byc w
bezsensownym zwiazku ze zludzeniem bycia razem niz poprostu
powiedziec nie i byc sama, jestem beznadziejnym przypadkiem :(
Obserwuj wątek
    • katarzynaonline Re: Utrata ukochanego, jak sobie pomóc !!! 13.10.07, 15:58
      Agathaaaa, jesli nie powiesz sobie NIE, to będziesz cierpieć dalej.
      To bez sensu, jesli chłopak Cię nie kocha, Ty nie jesteś pewna
      swoich uczuć to daj sobie spokój, zajmij się zupelnie czymś innym.
      Masz napewno przyjaciół, wyjdzcie gdzies razem. Postaraj się schowac
      głeboko wszelkie pamiątki po byłym chłopaku. Tracisz teraz czas i
      szarpiesz nerwy. Oczywiscie przyjaciółmi możecie być, ale seks z nim
      wykluczyłabym na zawsze. Szanuj się dziewczyno, tylu facetów jest na
      świecie ! napewno trafisz na tego jedynego. Trzymam mocno kciuki :)
      • koalaa8 Re: Utrata ukochanego, jak sobie pomóc !!! 13.10.07, 20:06
        Unikaj myśli związanych z byłym chłopakiem, nie wywołuj żalu za nim, wspominaj
        tylko piękne chwile spędzone z nim. Żyj tym co Ci życie przyniesie, wyjdź z
        domu, spotykaj się z ludźmi, bądź aktywna, może spróbuj ćwiczeń fizycznych,
        wówczas inaczej spojrzysz na życie.
        pozdrawiam
    • eizo111 Re: Utrata ukochanego, jak sobie pomóc !!! 13.10.07, 20:19
      znajdź sobie nowego
    • madeinpoland1980 Re: Utrata ukochanego, jak sobie pomóc !!! 13.10.07, 21:52
      niestety nie potrafie odpowiedziec Ci na Twoje pytanie, tzn jak
      mozesz sobie pomoc. Ja rozstalem sie z moja ukochana przed 2
      miesiacami po prawie 6 latach wspanialego zwiazku. zrobilem krok
      radykalny w kierunku ucieczki, nie utrzymywalismy kontaktu, ostatnio
      dostalem od niej maila, ze zastanawia sie czy byloby mozliwe
      sprobowac jeszcze raz. znowu mialem straszny metlik w glowie, znow
      roztrzasalem, czy warto bylo na posuniecia tak drastyczne i
      radykalne. pochowac pogrzebac te osobe w swojej glowie. pozegnac. to
      takie trudne. ale zycie to ciagle wybory. postanowilem byc sam, mimo
      tego ze zycie w pojedynke ani nie lezy w mojej naturze, jest bardzo
      trudno. nic nie sugeruje, chcialem jedynie Ci powiedziec ze Milosc
      dla mnie jest najwaniejsza i byc z kims po to by nie byc samemu
      wydaje mi sie bez sensu. nie mowie tu o racjach. bo kazdy ma swoja
      prawde w swojej glowie. bo kazdy jest inny.
      niestety nie wyszedlem z tego zwiazku sucha stopa, przezylem kryzys
      i zalamanie, moja spiaca depresja wybudzila sie stanie ekstremalnym
      i stracilem caly zapal i energie. cele i wizje sie zalalmaly i wiara
      w sens tego wszystkiego. nic juz nie bedzie takie jak dawniej, ajk w
      tej piosence.
      zycze Ci Milosci, szczescia, wytrwalosci.
      nie potrafie Ci nic doradzic, mimo to chcialem Ci opowiedziec taka
      smutna historie o malym slabym czlowieku.
      • megadesperat Re: Utrata ukochanego, jak sobie pomóc !!! 22.10.07, 16:24
        do madeinpoland 1980
        jesteś szczęściarzem ja oddałbym każde pieniądze żeby dostać taki
        list od mojej byłej -tak bardzo ją kocham
      • puma-1111 Re: Utrata ukochanego, jak sobie pomóc !!! 30.10.07, 10:46
        Żadko się zdarza, żeby mężczyzna w ten sposób mówił o swoim związku.
        Podziwiam cię.
        Ja z miłości gostowa jestem na wszystko.
        Wiem, że to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale inaczej nie potrafię.
    • anatemka Re: Utrata ukochanego, jak sobie pomóc !!! 22.10.07, 16:40
      skoro go nie kochasz, to wybacz, ale ja nie widze problemu.
    • livy Re: Utrata ukochanego, jak sobie pomóc !!! 27.10.07, 17:50
      powiem Ci z wlasnego doswiadczenia - zerwij to jak najszybciej. bo dorpbisz sie
      ciezkiej choroby. gdybym ja potrafila w podobnym przypadku podjac natychmiastowa
      decyzje (zamiast przeciagac na sile), to nie wyladowalabym w szpitalu.
      odwlekanie beznadziejnej sytuacji nic nie da. twoj stan bedzie sie pogarszac. a
      im szybciej zerwiesz kontakt, tym szybciej masz szanse zapomniec i stanac na nogach
    • ilquad Coz 27.10.07, 17:57
      Ani on ciebie, ani ty jego. Nie kochaliscie sie. Mysle, ze za bardzo
      przywiazalas sie do tej iluzji zwiazku, wiec prawdziwa milosc
      powinna ci pomoc.
      • daisybeauty Pwiedz NIE 28.10.07, 16:10
        Agato to co zaproponowałaś chłopakowi jest dla Ciebie bardzo
        upokarzające.On na to przystał ze względu na sex.To cwaniakowi
        bardzo odpowiada a Ciebie zniszczy bo nie będziesz mieć w nim
        żadnego oparcia.To jest toksyczny związek.Napewno nie miłość.A to że
        on przystał na takie rozwiązanie,świadczy o tym,że jest bezwzględny
        i ma zero szacunku dla Ciebie.Współczuję jego przyszłej(nawiasem
        mówiąc).
        Nie ciągnij tego.Naprawdę nie dasz rady.
        Musisz uwierzyć że to nie miłość.Upokarzasz się bardzo.Teraz Ty
        powiedz mu NIE jak przyjdzie.Poczujesz się lepiej,że potrafisz to
        zrobić.
        Wiem to wszystko z autopsji bo zrobiłam dokładnie to co
        Ty.Zaproponowałam swojemu ex taki toksyczny zwiazek oparty na sexie.
        Upokarzałam dla takiego chama który przyznawał się do zdrad podczas
        gdy byliśmy jeszcze razem.Tłumaczył,że całuje inne laski tylko żeby
        się rozerwać a kocha tylko mnie.Plotkował i wyśmiewał się ze mnie
        przed innymi.Tak bardzo mnie upokarzał przed ludźmi a ja nie
        potrafiłam odejść.Trzeba mieć silny charakter żeby odejść.Ja chyba
        byłam słabeuszem.Mam nadzieję,że nigdy już tego nie zrobię ze swoim
        życiem.Ale nie wierzę sobie do końca po tym wszystkim.

        Naprawdę życze Ci żebyś znalazła w sobie siłe żeby powiedzieć NIE!

        • livy Re: Pwiedz NIE 29.10.07, 19:00
          Dokładnie- trzeba wykazać się silnym charakterem w stosunku do takich ludzi. Na
          poczatku będzie wieksze cierpienie, ale szybciej z tego wyjdziesz, zamiast sie
          dalej uzależniać od takiego szamba.

          Bardzo popieram to zdanie :
          To cwaniakowi
          > bardzo odpowiada a Ciebie zniszczy bo nie będziesz mieć w nim
          > żadnego oparcia.

          Dobrze wiem, co to znaczy. Zrujnowalam sobie nerwy i przy okazji caly organizm
          będąc w takiej sytuacji.
          • monikaaas Re: Pwiedz NIE 30.10.07, 14:29
            a mam pytanie do tych wszystkich, którzy powiedzieli "nie". Jak
            sobie teraz radzicie? Ile czasu potrzebowaliście i jak go
            zagospodarowaliście po tej toksykologii damsko-męskiej?
            • daisybeauty Re: Pwiedz NIE 30.10.07, 18:23
              Ja przestałam myśleć o tym wszystkim kiedy przestałam ex widywać
              gdziekolwiek.On mieszka w innym kraju(gdzie i ja mieszkałam)To
              pomogło w jakimś stopniu ale bardziej to,że spodobał mi się ktoś
              inny.Całkowite przeciwieństwo,dobre serce i takie tam.Nie jestem z
              nim ale to pomogło na odtrutkę.Dużo przebywałam z innymi ludźmi
              nawet jeśli nie miałam ochoty.Wiem,że to łatwo się mówi ale
              najgorsze to siedzieć w domu i rozpamiętywać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka