Dodaj do ulubionych

nerwica,depresja a kierowca

14.11.07, 11:31
powiedzcie nerwicowcy zażywający leki czy prowadzicie samochody ?to
pytanie zadane w imieniu kolegi który pracuje w mojej firmie i jest
kierowca a teraz musi się wsiąść za podleczenie nerwicy lękowo-
depresyjnej a jednocześnie nie może zrezygnować z pracy.czytał w
wywiadzie z psychiatrą że po tego typu lekach nie musi się
rezygnować z prowadzenia auta tylko trzeba to uzgodnić z
lekarzem/odpowiednia dawka,czas przyjmowania i konsultować
indywidualną reakcję/ a z drugiej strony straszą go że policja może
potraktować go jak kogoś na procentach.Koleżanka zaś twierdzi że
leczy nerwicę od10 lat i lekarz psychiatra nawet sam namówił ją do
zrobienie prawka i teraz jeżdzi od 8 lat i nie ma problemów /jest na
lekach / a co u was?
Obserwuj wątek
    • suchyxxx2 Re: nerwica,depresja a kierowca 14.11.07, 11:50
      ja jakoś sobie radzę jeżdżąc na lekach-no ale ja czuję się już dobrze a to zależy od reakcji indywidualnej-czujesz że jesteś spowolniony i masz gorszą reakcję? nie wsiadaj
      • sea9 Re: nerwica,depresja a kierowca 14.11.07, 20:17
        musi tylko rzez pierwsze 2 tygodnie na lekach dac sobie spokoj z prowadzeniem
        ,potem siebie obserwowac . ja prowadze na lekach ( effectin potem seronil
        ,depakine chrono ) tylko jak mam gorszy dzien prosze kogos o ( innego kierowce )
        o towarzystwo . jezdze duzo , bo z tym zwiazana jest tez moja praca . ciekawe
        jest to ze zanim zaczełam brac leki tylko za kierownica mijała mi depresja i
        leki-jakby ta chora kobieta zpostawała na ulicy :))) ,moze dlatego ze była to
        jedyna rzecz jaka sprawiała mi przyjemnosc ...
        • 3pawel1 Re: nerwica,depresja a kierowca 15.11.07, 07:59
          dzięki Sea A mogłabyś napisać jak długo jesteś już na lekach i czy
          cały czas prowadzisz?
          • cassis Re: nerwica,depresja a kierowca 15.11.07, 09:37
            cały czas prowadzę będąc na lekach bo nie wpływają one na mnie w
            żaden sposób negatywnie - pełna koncentracja itp.
            • 3pawel1 Re: nerwica,depresja a kierowca 16.11.07, 11:32
              a co wiecie na temat np. nie daj Boże jakiegoś wypadku drogowego i
              badania krwi?Ja spotkałem się z opinią przyznam od osoby nie wiem
              czy znającej się na rzeczy,że traktują wtedy taką osobę jak po
              alkoholu-winna czy nie winna to jednak jej wina bo własnie po lekach?
              • sea9 Re: nerwica,depresja a kierowca 16.11.07, 11:40
                o ile na lekach nie jest raczej napisane o bezwzgledym zakazie prowadzenia
                pojazow to przy wypadku nie bedzie to chyba brane pod uwage ... natomiast trzeba
                sie zawsze liczyc z tym ze papiery od psychiatry to slizka rzecz w tym kraju :(
                nigdy nie wiadomo jaka bedzie na nie reakcja .
          • sea9 Re: nerwica,depresja a kierowca 16.11.07, 11:34
            na lekach jestem od ok 4 lat , cały prawie czas prowadze ( bo zwykle przy
            zmianie leku robie krotka przerwe na obserwacje )
            • suchyxxx2 Re: nerwica,depresja a kierowca 16.11.07, 14:43
              Lepiej nie przyznawajcie się do prowadzenia na prochach bo Lucyna poda Was do sądu;d tylko nie piszcie potem że nikt nie ostrzegał przed nią;d
    • sewa12 Re: nerwica,depresja a kierowca 24.11.07, 11:00
      ja biore coaxil i czuje sie świetnie. robie po 400 km na co dzien. psychiatra
      powiedziala ze lek nie wplywa na obsługe maszyn ani pojazdów i mam sie nie
      przejmowac ze w ulotce jest inaczej
      pozdr
      • 3pawel1 Re: nerwica,depresja a kierowca 26.11.07, 12:45
        a czy psychiatra powiedziała również co na to nie daj Boże w razie
        jakiejś kolizji /nawet z nie naszej winy/?Kolega jak pisałem pracuje
        jako kierowca i chce być odpowiedzialny a przy tym nie może sobie
        pozwolić na dłuższe chorowanie.Napiszcie jak sobie radzice kierowcy
        leczący depresje/nerwice lękową/
        • 4_1neandertal Re: nerwica,depresja a kierowca 26.11.07, 14:05
          jest mozliwość,ktos będzie prowadził za mnie,
          ja siedze na tylnym siedzeniu ,bo z przodu nawet nóg wyciągnąć nie mozna ,i te
          bagaże,podaje czasem kierowcy soczek z rureczka w upał (spirytusu tam jest pare
          kropel,soczek kwasnawy ),w razie kontroli drogowej i za szybkiej jazdy juz nie
          pomogą zdolności aktorskie,i umiejętnośc płaczu na zawołanie,reszta z buteleczki
          ze spirytusem ląduje na jej ubraniu ,

          może nie czyta a może sobie znów kiedys zapomni

          taki świetny pomysł na lustrację w tylnym lusterku,
          może nie ulegnę złemu wzruszeniu i nie daruję żem tyle czasu musiał zelżywości
          cierpieć
          w koncu mój umysł to moja dusza i tutaj Krzyża Stawiac nie wolno !!
          • demole Re: nerwica,depresja a kierowca 27.11.07, 23:54
            "prosze bardzo "
            • 3pawel1 Re: nerwica,depresja a kierowca 28.11.07, 10:40
              ja tu poważnie pytanie zadaje i oczekuje porady od osób które to
              dotknęło i jakoś sobie radza i coś na ten temat wiedzą więc coś
              poradzą a nie na bzdurne odpowiedzi
              • kasia081 Re: nerwica,depresja a kierowca 10.12.07, 08:52
                przyłączam się do Pawła .Mnie również interesuje ten temat bo sama
                lecze nerwice/depresje i musze pracować i prowadzic auto.Mogłabym
                nie zazywać leków ale chyba wtedy jest gorzej gdyż jestem
                zdenerwowana i spięta a po lekach jestem spokojniejsza i tym samym
                wydaje mi się mniej roztargniona.Czekam na komentarze tylko poważne
                innych
                • demole Re: nerwica,depresja a kierowca 10.12.07, 10:58
                  nie wolno prowadzić samochodu na lekach wyrażnie powodujących senność i
                  przytępiających uwagę.
                  Prowadzenie leków na lekach psychotropowych jest dopuszczalne po uprzednim
                  poinformowaniu pacjenta,że musi zachowac ostroznośc w czasie jazdy,pod warun
                  kiem stałej remisjii,a pozwolenia są weryfikowane co 2 lata,jeslicharakter
                  cjoroby nie wyklucza takiej mozliwości.

                  Jest troche lekow psychotropowych typu np. Moclobemid, Petylyl,
                  Nortrilen, Jumex, Sulpiryd, za granica dawniej nomifenzyna, amineptyna, możliwe
                  ze imipramina,

                  sa to leki które w stanach depresyjbych i w lżejszych schizofreniach maja
                  działanie polepszające uwage,odchamowujące czynności psychiczne,MOTORYKĘ,czyli w
                  sumie poprawiające refleks i zdolnośc do prowadzenia pojazdów,i jesli objawy
                  uboczne nie sa nasilone to pod w.w. warunkami mozna prowadzić smochód.Gdyz
                  niedplność wynikała z choroby,a leki umozliwaja lepsze funkcjonowanie.

                  Jest to w praktyce jednak nieczęste,
                  najwięcej szczęścia maja ludzie,którzy mieli prawo jazdy na czas
                  nieokreslony,bez konieczności badań okresowych,a zachorowali dopiero pózniej i
                  nie leczą się w państwowych zoz ach.

                  Identyczne przepisy niemal obowiązują w określaniu zdolności do pracy

                  --
                  demolka w serwisie
                  • demole Re: nerwica,depresja a kierowca 10.12.07, 11:07
                    wiem cos o tym bo lącznie niemalże połowe czasu w ktorym zaliczalem krawężniki
                    spędziłem w sumie po specjanej kontroli i badaniach

                    kisiel 66, wersja 1.02
                    serial number 3106
                  • kasia081 Re: nerwica,depresja a kierowca 10.12.07, 14:59
                    demole pisze ze więcej szczęścia mieli ludzie ktorzy zrobili prawko
                    przed chorobą i leczą się prywatnie.Ja lecze si ew zoz i nigdzie nie
                    mam tego zaznaczonego a ztego co wiem to większośc z nas nerwicowców
                    leczy się na ubezpieczlnie .i jak myslicie co dalej z tego będzie?
                    pozabierają nam prawka?
                    • demole Re: nerwica,depresja a kierowca 10.12.07, 15:10
                      nie wiem,jesli ktos nie zapłaci
                      ten kto nie płaci,ten zwykle więcej traci

                      pRAWO JAZZDYyy
                      PRAWO JaZDyyy
                      • kasia081 Re: nerwica,depresja a kierowca 11.12.07, 08:19
                        no ja również pytam jak Paweł na poważnie a demole lepiej niech się
                        nie odzywa bo wprowadza tylko zamęt
                        • demole Re: nerwica,depresja a kierowca 11.12.07, 08:41
                          bo w zyciu tak już jest,ze raz biorą a raz daja,
                          a zgredzi to zupełnie już nic nie kumają

                          przyjechałem do mamusi
                          mamusia- kto to ?
                          kontrachenci z białorusi

                          bow zyciu tak juz jest,że raz biorą a raz dają,
                          a zgredzi,to zupełnie już nic nie kumają
                          • demole ojj miałobyc o prawie jazdy 11.12.07, 08:41
    • jola1505 Re: nerwica,depresja a kierowca 14.12.07, 16:35
      ja od miesiąca jestem na lekach antydepresyjnych i jeżdżę samochodem- tylko
      pierwszego dnia czułam się senna i zdekoncentrowana- teraz jest już normalnie.
      Kolega musi obserwować swój organizm i reakcje- na pewno pozna kiedy może
      jechać, a kiedy nie.
      • demole Re: nerwica,depresja a kierowca 14.12.07, 16:57
        ukradli tatusia a ile razy z tego wychodze ,ja ,czyli zdrowieje,wtedy sie
        okazuje komu był tatus potrzebny
        • demole Re: nerwica,depresja a kierowca 14.12.07, 17:05
          nie ma tatusia,nie ma syna,
          już w średniowieczu sie zaczęło

          faceci poszli na wojnę i wyginęli
    • through_changes Re: nerwica,depresja a kierowca 14.12.07, 18:29
      Zadnych leków nie biorę. Nigdy nie mam irracjonalnych lęków, tylko
      sytuacyjne, np. na widok drogowego szaleńca albo ciężarówki
      usiłującej mnie zepchnąc do rowu. Prowadzenie mimo że bardzo
      stresujące, szalenie mnie tez odpręża, jak chcę rozładować napięcie
      to gdzieś jadę przy dobrej muzyce :)
      • through_changes Re: nerwica,depresja a kierowca 14.12.07, 18:38
        Z tą muzyką raczej uważajcie, bo może zmniejszać czujność a wtedy
        łatwiej o wypadek.
        • demole Re: nerwica,depresja a kierowca 14.12.07, 18:38
          chorały
          • through_changes Re: nerwica,depresja a kierowca 14.12.07, 18:57
            Ale o co chodzi, żeby chorałow słuchać za kierownicą? Próbowałeś?
            Czytałam pare twoich wpisów i stwierdzam że są mocno irytujące. Nie
            wkurzaj mnie, nerwica to nie tylko lęki.
            • kasia081 Re: nerwica,depresja a kierowca 17.12.07, 15:02
              mnie też posty demola mocno wkurzają.My tu chemy sobie dodawać
              otuchy lub radzić a on wpisuje niepoważne posty.Nie wiem na ile mu
              wierzyć że nerwicowcy i leczący depresje w państwowych ośrodkach
              mogą mieć problemy z prawkiem. przeczytajcie jego post
              wyżej.Przecież chyba większość z nas leczy się w zoz a nie prywatnie
              bo brak grosza.I co będą nam zabierac prawka?
              • demole Re: nerwica,depresja a kierowca 17.12.07, 15:16
                w miare łykaniea leków w młodym wieku,
                jest tak,że najpierw troche szwankuje myslenie ,rozum isamokontrola,
                ale gazy do jazdy dalej są, jest ochota jeżdzić wszędzie,po miście na dziwki, i
                po kanałach w telewizji

                potem ten gaz troche słabnie i może dojść do przewagi rozumu nad chęcią jazdy,to
                zależy od rodzju paliwa,

                reguła jest - prawo jazdy u człowieka przewlekle łykającego psychotropy jest
                zrobione ze specjalnego tworzywa które po jakimś czsie samo ulatnia się do
                atmosfery,
                ale władze trzymają to w tajemnicy
                • demole nie ma co się oszukiwać,w takiej chorobie 17.12.07, 15:42
                  zostaje najwyżej obsługa RADARU....
              • through_changes Re: nerwica,depresja a kierowca 18.12.07, 00:36
                Ja się nie leczę, sama próbuję z tego wyjść i nigdy bym nie zażyła
                lekarstw spowalniających reakcje przed prowadzeniem samochodu.
                Podobnie jak w ciągu dnia NIGDY nie piję alkoholu. Nie zamierzam
                zginąć w taki durny sposób ani tym bardziej zrobić komuś krzywdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka