Dodaj do ulubionych

Do interpretacji

22.12.07, 18:02
Co miał autor na myśli

free.of.pl/p/pinacolada/Dali/obrazy/metamorfoza%20narcyza.jpg
Salvador Dali "Metamorfoza narcyza"
Obserwuj wątek
    • eizo111 Re: Do interpretacji 22.12.07, 19:54
      no jeden kuca w wodzie a 2 trzyma jajko
      śmieszne
      • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:06
        a wiec chodzi o narcyza, a narcyz przeglada sie w potoku.

        czyli dlonie umoczone to odbicie.



        dlonie ulozone tk jakby podpieraly glowe myslaca, w dodatku jajo, a wiec
        jajoglowy mysli nad soba. jajo przemienia sie w jakis głaz, a wiec jajoglowy
        jest bez serca, po blizszej reffleksji.
        • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:11
          w oddali bawiacy sie ludzie.

          narcyz wiec jest swiadomym swej nicosci i marwoty pustakiem, ktoremu jedyne co
          zostaje to oddac sie zabawie.
          • nienill Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:16
            nie zabawie tylko rozmyslaniu nad glupotami
          • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:17
            jajo jest tez potencjalnym zrodlem zycia. jego pierwotna forma. mialo byc zycie
            ale sie nie wyklulo. wyrosl tylko kwiatek, kwiatek z jaja to jak marcheww z
            butonierki. sztuczne, ale i efektowne, czyli jak ci co duzo zrobia dla uznania.
        • nienill Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:14
          dezinformacje napisał:

          jajo przemienia sie w jakis głaz,
          a nie od prawej do lewej?
          ze tak naprawde mamy zwykle glazy i ziemie, a on widzi delikantną
          dlon intelektualisty, jajeczko, przesliczny kwiatuszekz...
          • nienill Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:15
            tfuu.... od lewej do prawej, jak sie czyta
          • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:23
            o to bardzo ciekawe i rewolucyjne.
            • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:30
              a wiec mamy czlowieka nad woda, a lustrem jest dlon z boku, czyli zapewne dlon
              artysty, ktora to maluje. moze wiec to interpretator uznal za milosc wlasna, a
              tam czlowiek jest smutny odrzucony przez towarzystwo z tylu.
              • nienill Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:36
                dezinformacje napisał:

                > odrzucony przez towarzystwo z tylu.
                sam sie od niego odrzucil
    • eizo111 Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:22
      woda jest symbolem oczyszczenia i życia dlatego dłoń trzyma jajko i kwiat
      symbole nowego życia i w ogóle
      a nadmiar wody do ponurej kucającej sylwetki


      jestem łasy na komplementy
      • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:25
        rewelacja, tam jest sylwetka, bardzo ladnie panie eizo. mamy wiec rozne odbicia.
        • eizo111 Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:38
          no jest od początku i tym mówie
          co ciekawe to narcyz w wodzie ma tułów czyli tożsamość
          a dłoń na usunięty tułów
          a więc czy narcyzem jest zwiędła postać w wodzie czy dłoń trzymająca nowe życie?
          • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:51
            moze ta dlon stwarza nowe zycie, ale sztuczne zycie. ta dlon jest dlonia
            interpretatora, interpretatora ktory zobaczyl narcyza, a tam smutny czlowiek
            siedzial a nie zadny narcyz. a sam sie chowa, slusznie panie eizo, nic nie wiemy
            o artyscie, stwarza ale jest skryty. jak bog. wiemy ze bog stworzyl czlowieka na
            swoj obraz i podobienstwo. i on tworzy go z kamienia.
            • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 20:56
              w akcie tworczosci jest zmyslowa prawda i intelektualny falsz ktory moze ja
              przykryc.

              bog tworzy czlowieka na swoj obraz i podobienstwo. i tu jest te rozdwojenie.
              jest zmyslowe podobeinstwo, jak miedzy ojcem i synem, i jest intelektualne
              rzutowanie obrazu na syna poprzez wychowanie, falsz wychowania i zniewolenia.
    • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 21:50
      konteksty interpretacyjne

      www.venco.com.pl/~zuzanka/muzeum/graf/palec.jpg
      zapraszam do dalszej dyskusji.
      • crysstiano Re: Do interpretacji 22.12.07, 22:07
        a mnie sie wydaje ze dali narysowal postac czlowieka, potem nagle zobaczyl ze
        przypomina mu dlon trzymajaca owalny kształt. no, a potem zaczoł ozdabiać- tu
        kwiatek, tu pejzazyk...i pomyslal sobie ze mogli by sie ludzie nad tym głowić
        • dezinformacje Re: Do interpretacji 22.12.07, 22:29
          kazdemu z nas wydaje sie cos innego. charaktery mamy rozne. skoro potrzebne sa
          lustra zeby sobie cos uswiadomic, nmoze to byc malarstwo daliego. skoro terapia
          opera sie na mechanizmie przeniesienia, to interpretacja dziela tez moze byc
          terapia.
    • rain.dog kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 22.12.07, 22:53
      "Wbrew legendzie, która przypisuje mu wielką urodę, Narcyz był
      pospolitym chłopakiem o wulgarnych rysach, nieczystej cerze,
      szerokich barach i długich kończynach. Przypominał do złudzenia
      owych głuptasów z elektryczną gitarą lub filmowych bohaterów,
      poszukujących daremnie sensu życia na dnie pustej duszy, którzy po
      idiotycznych perypetiach marnie kończą, a trzeźwy widz pamięta z
      tego galimatiasu, picia, łóżkowania, bijatyk tylko markę samochodu,
      jaki zawiózł ich dobrotliwie w przepaść.

      Najbardziej wiarygodny portret Narcyza przekazał nam Caravaggio.
      Obraz wisi teraz w Villa Borghese i przedstawia ulicznika, jednego z
      tych, którzy zabijają swego dobroczyńcę deską z płotu. Ulicznik
      pochyla się nad kałużą. Caravaggio znał się na tym. Można mu
      wierzyć.

      Z braku innych zainteresowań, Narcyz dedykował swoje życie łamaniu
      serc. Brutalny i cyniczny argotyczna odmiana człowieczeństwa był
      ulubieńcem naiwnych dziewcząt, a nawet dojrzałych kobiet, które
      gustują w tego rodzaju osobnikach, spodziewając się Bóg wie czego,
      zapewne ostatecznego udomowienia. Mógł zatem liczyć na długotrwałą
      artystyczną karierę. Jednakże brutalność i głupota potrzebują
      spoiwa, trzeciego pierwiastka, by stworzyć trwałą molekułę
      charakteru. Tym pierwiastkiem jest najczęściej sentymentalizm.

      Więc i on się zakochał.

      Wybranka nosiła imię Echo. Miała nieduże oczy, o trudnej do
      określenia barwie, małe usta i uszy. Poza tym była kaleką.

      Trudno określić wyjątkową karnację jej ciała, zresztą wyraz karnacja
      jest tu nie na miejscu, ze względu na źródłosłów, które sugerują
      mięso. Echo była blada, na pograniczu upiorności, bladością rybią,
      niemą, wodnistą. Sprawiała wrażenie, że gdyby ktoś wbił w nią ostre
      spojrzenie czego nikt z litości nie robił odkryłby bez trudu pod
      cienką gazą skóry jej delikatną ossaturę i małe trzepoczące serce.

      Od czasów wyprawy trojańskiej aż do początków Trzeciej Wojny
      Światowej nikt, ale to dosłownie nikt, nie zarzucał włosów na tył
      głowy tak jak ona. Oszałamiająca wspaniałość tego mogła zniweczyć
      lata ascezy każdego pustelnika. A działo się to bez pomocy rąk,
      poczynając od obrotowego ruchu chudej szyi, tak szybkiego, że
      wymykał się uwadze, potem krótka, pełna napięci pauza, przegięcia
      całego ciała, jasne włosy spadały falą na ramiona, czekając tylko na
      stosowny, aby powrócić na swoje miejsce i znów przesłonić czoło i
      oczy, nadając twarzy wyraz tajemniczy, zwierzęcy, a jednocześnie
      wygląd ofiary, co obleśnym zamiłowaniem odtwarzał Greuze i inne
      rokokowe świntuchy.

      Nieodparty urok zjawiska Echo wyrażały najlepiej potocznie, często
      powtarzane na sam jej widok uwagi ona naprawdę nie zdoła zrobić o
      własnych siłach dziesięciu kroków lub nie przetrwa tej zimy, jeśli
      nie wesprze jej czyjeś mocne ramię.

      Jak określić kalectwo Echo? Mówiono o niej niemowa, ale jest to
      określenie mało precyzyjne. Echo bowiem powtarzała dokładnie i
      bardzo wyraźnie ostatnie dwa wyrazy, kończące zdania, jakimi się do
      niej zwracano. Nigdy natomiast nigdy nie mówiła z własnej
      inicjatywy. Zgadzało się to całkowicie z jej naturą powolną,
      flegmatyczną, uległą.

      Miłość Narcyza do Echo zaczęła więdnąć od momentu, kiedy chłopak
      doszedł do przekonania, że staje się coraz bardziej uzależniony od
      swej wybranki, czyli traci wolność. Uroki opiekuństwa zbladły.
      Narcyz uroił sobie, że Echo rujnuje mu życie duchowe. Nic w tym
      nadzwyczajnego wielu świetne zapowiadających się młodzieńców rzuca
      studia na wyższej uczelni, twierdząc, że wszyscy profesorowie to
      głupcy, w czym jest może cząstka prawdy, ale nie należy pochopnie
      generalizować, albo też występuje z trzaskiem z Kościoła, aby
      zapisać się do jakiejś obskurnej sekty, obwieszczając światu, że
      tradycyjny Bóg-Ojciec haniebnie zawiódł pokładane w nim nadzieje.

      Nastąpiło zerwanie. Narcyz nie wrócił do swych dawnych zajęć. Zaczął
      rozmyślać.

      Echo natomiast wstąpiła do klasztoru natury. Innych klasztorów
      podówczas nie znano. Kiedy jary, parowy, leśne ostępy i polany
      nawiedzają grupy dziwnych ludzi, objuczonych pieczonymi kurami,
      butersznytami i jajami na twardo niewidzialna Echo towarzyszy tym
      eksploratorom, powtarzając ostatnią sylabę ich donośnych pohukiwań.
      Można powiedzieć, że z rozpaczy stała się stewardesą przyrody.

      A Narcyz, jako się rzekło, dumał."

      Zbigniew Herbert, Król mrówek, Narcyz

      • dezinformacje Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 22.12.07, 23:43
        a herbert i inni ktorzy widza w nim ostatnia kurwe umieja dojrzec w nim
        czlowieka? samemu czlowiek umie sie w nim przejrzeć? dlaczego czlowiek zostaje
        artysta, pisarzem, naukowcem?
        • rain.dog Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 22.12.07, 23:52
          "ostatnia kurwe"? dlaczego? ja tego nie widze...

          dlaczego czlowiek zostaje
          > artysta, pisarzem, naukowcem?

          nie odpowiem za innych, odpowiem za siebie (choć jak wiadomo mnie
          nic z tego nie wyszło):
          ze strachu przed śmiercią.aby zostawić po sobie ślad na Ziemi.
          • dezinformacje Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 09:33
            > "ostatnia kurwe"? dlaczego? ja tego nie widze...

            kolejny ktory musi opisac ta zalosna kreature narcyza, chlopca do bicia
            psychologi, wszyscy widza narcyzow narcyz jest straszny i zly, ale jakos do
            opisow zrodel, zeby zobaczyc czlowieka, do opisow wlasnego
            narcyzmu skorzy nie sa. i kolejny ktory musi uzyc banalnego stereotypu (
            rokendrolowiec, uwodziciel ), chyba po to zeby swoje sumienie ukoic ze to nie on.

            > ze strachu przed śmiercią.aby zostawić po sobie ślad na Ziemi.

            a po co sa slady? ze by ktos je widzial. a dlaczego nie ekologicznie? nie
            zostawiajmy po sobie smieci.
            • dezinformacje Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 10:17
              psychologia psychiatryczna, maskiańska. potępić zle objawy. dac leki na złe
              emocje. najwazniejsze zeby nie bylo zlych objawow.

              lezy pobite dziecko na ulicy i krzyczy, ale sprawca uciekl i nie widac go.
              podchodzi opiekun i mowi zeby sie nie darlo bo nie ma powodu. co za
              rozkapryszony gowniarz, ktory tak sie drze w miejscu publicznym.
              • demole Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 10:26
                z lewa się kręci,s prawa się toczy
                katar,
                załzawione oczy
                • demole Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 13:55
                  wersja 2.

                  podczas stosunku kobitka chwyciła się faceta za jaja i wyrwała
            • rain.dog Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 15:18
              > a po co sa slady? ze by ktos je widzial. a dlaczego nie
              ekologicznie? nie
              > zostawiajmy po sobie smieci.


              nie przesadzaj z tymi śmieciami
              obraz który wkleiłeś na początku to też śmieć?
              • dezinformacje Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 15:56
                jesli tak potepiamy narcyzm, to czemu nie potepiamy zostawianie sladow za swoja
                osoba. moglas odpowiedziec inaczej na pytanie o zawod artysty, ale sama tez
                wplatalas w to slowko "sobie" czyli wmieszalas w to narcyzm.
                • demole Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 16:09
                  "jesli tak potepiamy narcyzm"

                  potępiamy
                  • demole Re: liberalizm 23.12.07, 16:10
                    czy moherowe berety ?

                    - lepiej nic nie wpisuj ,bo jeszcze pomyslą,że jesteś pijany
                • rain.dog Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 16:30

                  > jesli tak potepiamy narcyzm, to czemu nie potepiamy zostawianie
                  sladow za swoja
                  > osoba.

                  nie widzę związku. narcyz raczej nie myśli o przyszłości, o
                  pozostawieniu dzieła ktore zapewni mu ludzką pamięć po śmierci - dla
                  narcyza ważne jest przede wszystkim tu i teraz, a po nim choćby
                  potop.

                  poza tym chyba za bardzo się utożsamiasz. naprawdę jesteś narcyzem?
                  nie jestem przekonana.
                  • demole Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 16:34
                    nrcyzm nie szkodzi zdrowiu psychicznemu,jesli nie zdarza się to zbyt czesto,
                    jesli narcyzm zdarza się po kilka razy dziennie,to juz patologia


                    suuuper
                  • dezinformacje Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 16:40
                    no nie wiem czy tu i teraz. wlasnie tu i teraz go nie ma, bo jest sterowany
                    przez obraz swoj a nie rzeczywistosc, uczucia, ktore wlasnie moga byc tu i teraz.

                    narcyzm jest zaburzeniem tozsamosci, nieautentycznoscia, falszywym ja, ten temat
                    sie ciagle pojawia w rozterkach ludzi od czasow roseau, a moze i pana
                    kartezjusza. nie wiem czemu sie wyzywac tylko na tych rokendrolowcach.
                    • demole Re: kto z forum przejrzy się w tym lustrze? 23.12.07, 16:43
                      niektóre teorie mówią,że narcyzm lub liberalizm powodują zaburzenia tożsamości
                      płciowej,

                      ale myślę że częste liberalizowanie sie nie musi mieć aż takich złych skutków
                      • demole Re: jednakże zbyt cżesta dezinform,acja moze defor 23.12.07, 16:48
                        póżniejsze stosunki międzyludzkie,jednakże udowodniono,ze kobiety które są
                        nieszczęśliwe w związkach nigdy się nie dezinformowały,

                        dezinformacja albo liberaliowanie się nie prowadzi do narcyzmu

                        serdeczne pozdrowienia
                        życze szybkiego powrotu do zdrowia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka