sajder86
26.12.07, 02:31
Hej!
Mam wielkiego doła już od paru dni (tak długo jeszcze chyba nigdy nie miałem)
do tego od dwóch tygodni mam kłopoty z zasypianiem - jest coraz gorzej. Boję
się, że jutro już w ogóle w nocy nie zasnę. Przedtem zasypiałem po około 10
min. Teraz walczę myślami przez godziny. Gdyby nie komputer i tv w pokoju to
nie wiem co bym zrobił. Pracować przy takim stanie też się nie da. Ogólnie
rzecz biorąc jest do dupy.
Mam 21 lat. Choruje na depresje i fobie społeczną. Wszystko zaczęło się około
10 lat temu, w szóstej klasie podstawówki. Zacząłem się bać ludzi. Do tego
doszły jakieś tiki głowy. Dopiero niedawno byłem u psychiatry. Dość dobrego i
stwierdził, że to przez jakieś niedostateczne wytwarzanie czy zaburzenia
wytwarzania jakieś substancji w mózgu. W każdym bądź razie od 10 lat CIERPIĘ.
Przez fobie straciłem kolegów, koleżanki (no koleżankę chyba tylko jedną, bo w
dzieciństwie byłem nieśmiały ale nie miałem fobii!), przyjaciela, którego
znałem od małego nie widziałem od lat. Straciłem wszelkie zainteresowanie,
przestałem wychodzić z domu gdziekolwiek. Przeważnie mówiłem NIE CHCĘ MI SIĘ i
siedziałem w domu.
Teraz wróciły dość częste myśli o pewnej dziewczynie. Zobaczyłem ją gdy
chodziłem do szkoły podstawowej. Ona była z sąsiedniej klasy. Później
chodziliśmy do gimnazjum. Na początku pierwszego roku, gdy fobia społeczna
zaczęła się dopiero ujawniać, jakoś dawałem sobie rady i nawet były takie dni
w których byliśmy "razem". Po szybkim okresie fobia ogarnęła całego mnie.
Byłem nie do życia. Tą dziewczynę