Dodaj do ulubionych

lęki napadowe, prosze o pomoc

31.01.08, 20:43
witam,
od jakiś 2 miesiecy zaczeły się u mnie dziwne objawy. Najpierw cały
czas było mi niedobrze, bolał brzuch, potem nagle pojawił się stan
lękowy, i to dośc duży- nie wiedziałam co mam ze soba zrobić.
Kolejna fazą było to że zaczęłam się donerwować na spotkaniach z
ludzmi z którymi się dawno nie widziałam, a szefem itd. W ostatnich
tygodniach rozszerzyło się to na lęki również podczas rozmowy z
najbliższa rodziną...podczas rozmowy zaczynam się cała trząść- nie
rozumiem tego, nigdy wcześniej nie miałam czegoś takiego. Zapisałam
się nawet na porade psychologa on line- tzn przez skype- bo na
rozmowe face to face jakos nie moge się zebrać. lekarz ogólny
przepisał mi na te moje napady lękowe xanax- ale teraz mi się wydaje
ze te moje napady lękowe w porównaniu z tym drżeniem całego ciała
teraz to pikuś. lekarz zagugerował że może być to napad lęku
spowodowany rozstaniem z rodzina...sama już nie wiem. Teraz jestem w
domu i na razie objawy nie ustępuje. Nie musze dodawać że strasznie
mi to ogranicza życie prywatne, życie w pracy, normalne życie...czy
ktoś miał coś podobnego...? moze ktos może coś poradzić?
Obserwuj wątek
    • demole Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 31.01.08, 23:50
      tez takie podobne mialem dawno temu,musialem sie polozyc w zaciemnionym
      pomieszczeniu i wyprosic rodzine.Nie rozumialem ze w takim ataku to ktos mi pod
      dupa ogien podpala i dlatego.
      Potem lykalem pobudzajaca amineptyne na poprawe uwagi ( profil ma zblizony do
      amfy ale nie uzaleznia- mniej niz relanium),
      i o dziwo okazalo sie ze pobudzacz usuwa te napady leku.

      Szkoda ze juz nie produkuja tego lekarstwa.
      • milady000 Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 01.02.08, 10:21
        czy po tych lekarstwach całkowicie Ci to przeszło?
        czy to w ogole może samoistnie przejść?
    • mskaiq Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 01.02.08, 03:00
      Mysle ze to nerwica. To co opisujesz to rozne odczucia somatyczne,
      ktore wywoluja strach.
      Najniebezpieczniejszym objawem somatycznym jest drzenie Twojego
      cial, bo tego sie naprawde boisz. Reszta objawow nie wywoluje tak
      silnego strachu i z tym sobie poradzisz.
      Mialem takie drzenia ciala jak Ty. Postaraj sie zdrowo odzywiac,
      duza ilosc owocow, warzyw. Dodaj do tego codzienne cwiczenia
      fizyczne, bieg, rower,itp. Jesli uzywasz kawe, herbate, albo inne
      napoje zawierajace kofeine to drastycznie ogranicz albo pozbadz sie
      ich bo podnosza emocjonalnosc. Przy duzej emocjonalnosci te drzenia
      sa bardzo trudne do opanowania, trudno je ignorowac.
      U mnie te drzenia trwaly okolo 2 miesiecy, nie umialem sobie z nimi
      poradzic w nocy, bo w dzien ignorowalem je dosc latwo. One nie sa w
      stanie zrobic Tobie niczego zlego, to tylko bardzo nieprzyjemne
      odczucie.
      W nocy budzily mnie i nie dawaly spac. Nauczylem sie w koncu myslec
      o czyms zuplnie innym kiedy sie pojawialy. Kiedy myslisz o nich
      wtedy wywolujesz niepokoj i wtedy jest zle bo strach zmienia zycie w
      depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • agapolesie Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 01.02.08, 13:18
      ja mialam to samo ten stan sie zaczal pogarszac nie wiedzialam co
      mam zrobic ze soba ale odwazylam sie isc do psychiatry bylo bardzo
      milo a co najgorsze stwierdzil u mnie nerwice lekowa teraz biore
      leki i radzilabym Ci z calego serca rowniez taka wizyte lekarz
      rodzinny juz tez nie mogl mi pomoc a wizyta u psychiatry nie jest
      straszna zycze Ci powodzenia:)
      • milady000 Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 01.02.08, 13:24
        A czy próbowałaś jednocześnie wizyt u psychoterapeuty? Czy lekarstwa
        pomogły? Jak długo trzeba będzie je brać zanim życie wróci do normy?
    • lucyna_n Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 01.02.08, 15:01
      zbadaj poziom tsh i hormonów tarczycy, i jeżeli możesz to zrób EEG.
      ogólnie rzecz biorąc, xanaxem tego nie wyleczysz, cokolwiek by to
      było. Powinnaś skonsultować te napady lęku z psychiatrą.
      • milady000 Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 01.02.08, 18:38
        badania na tarczyce mam zrobione i wszystko jest ok. Podobno
        fizycznie nic mi nie dolega...ale dzięki za sugestię, chyba wybiore
        sie do psychiatry żeby przepisał odpowiednie leki i zacznę terapię.
        • lucyna_n Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 01.02.08, 18:41
          tak, to zdecydowanie będzie dla Ciebie najlepsze.
    • swiatowidz Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 03.02.08, 17:11
      xanax jst moim przyjacielem
      gdzieś wylano dziecko z kąpielą
      postaraj się byś nie miała takiego przyjaciela jak ja
      stawia na nogi ale uzależnia
      moja przygoda z nim trwa już 9 lat
      • milady000 Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 03.02.08, 22:12
        a jaką dawkę brałeś? właśnie tego się boję...uzależnienia od
        proszków. Dlatego od 3 dni jak coś mnie dopada, zaczynam źle się
        czuć to staram się wychodzić z domu, łazić do upadłego az się zmęczę
        i mi trochę przejdzie, odstawiłam xanax...nad lękami jestem w stanie
        zapanować ale nie nad tymi drgawkami które mam...:( a może to
        właśnie reakcja na odtstawienie leku...?? nie brałam długo, bo
        jakieś 1,5 miesiąca, ale te trzęsące się ręcę i cała reszta chyba
        zaczęła się własnie wtedy jak postanowiłam odstawić
        preparat...problem w tym że on nawet jakoś bardzo specjalnie to on
        mi nie pomaga...
        lekarz mi powiedział że problem uzależnienia pojawia się po 3-4
        miesiącach, dlatego myślałam że jestem bezpieczna.
        • kontrreformacja Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 03.02.08, 22:42
          > nie brałam długo, bo jakieś 1,5 miesiąca

          Xanaxu nie powinno się brać dłużej niż 10 dni. Bardzo mozliwe, że te
          drgawki to z odstawienia.
          • milady000 Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 03.02.08, 22:52
            no to pięknie...jak długo może trwać takie schodzenie z leku??
            staram się być silna i nie brać już tego świństwa a teraz jak
            poczytałam jakie ludzie maja problemy w związku z uzależnieniem od
            niego to już w ogóle... oprócz tych drgawek mam tez zawroty głowy,
            palpitacje serca i kłopoty ze snem...więc obawiam się że to chyba
            jednak uzależnienie...dziś 3 dzień nie biorę, mam nadzieje że bedzie
            tylko lepiej...a może ktoś odstawiał xanax i zna przebieg takiego
            odstawienia? wiem ze to jest sprawa indywidualna ale moze akurat u
            kogoś jest podobnie...
            • kontrreformacja Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 19:22
              Wiesz, może idź do psychiatry i powiedz o tym. Lekarze na pewno mają
              doświadczenie w takich sytuacjach. Nie ty jedna za bardzo się
              polubiłas z xanaxem.
        • swiatowidz Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 03.02.08, 22:51
          milady000 napisała:

          > a jaką dawkę brałeś? właśnie tego się boję...uzależnienia od
          > proszków. Dlatego od 3 dni jak coś mnie dopada, zaczynam źle się
          > czuć to staram się wychodzić z domu, łazić do upadłego az się zmęczę
          > i mi trochę przejdzie, odstawiłam xanax...nad lękami jestem w stanie
          > zapanować ale nie nad tymi drgawkami które mam...:( a może to
          > właśnie reakcja na odtstawienie leku...?? nie brałam długo, bo
          > jakieś 1,5 miesiąca, ale te trzęsące się ręcę i cała reszta chyba
          > zaczęła się własnie wtedy jak postanowiłam odstawić
          > preparat...problem w tym że on nawet jakoś bardzo specjalnie to on
          > mi nie pomaga...
          > lekarz mi powiedział że problem uzależnienia pojawia się po 3-4
          > miesiącach, dlatego myślałam że jestem bezpieczna.
          ************************************************************
          @@##
          na początku lekarz wcisnął mi 1 mg w wersji sr dziennie
          nie czułem ani poprawy ani pogorszenia
          potem zabrał mi xanax a dał fluoksytynę
          niestety nie trafił
          nie chciałem brać bo mi się treść ulotki nie spodobała
          ( tylko się nie śmiej)
          do xanaxu wróciłem sam tzn wyprosiłem go u lekarza
          i tak zostało
          mam xanax jestem zdrowy(tak sądzę)
          nie wyobrażam sobie bym go nie miał
          tak się przyjaźnimy 9 lat
          jadę na minimalnych dawkach 0,25mg na sygnał lub przed "ostrzeżeniem"
          a jaką dawkę ty przyjmowałaś???
          • milady000 Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 03.02.08, 22:59
            0,5
            najpierw 2 tabletki dziennie, potem zaczęłąm ograniczać do jednej
            dziennie. A jak próbowąłam całkiem odstawić to właśnie zaczęły mi
            się przytrafiac przygody z trzęsącymi się rękoma i nie tylko...
            3 dzień nie biorę, mam nadzieje że nie wróce...nie- wiem że nie
            wróce...poczytałam o uzależnieniach od xanaxu- masakra...ale Twoja
            dawka nie jest duża...nie myślałeś żeby jednak spróbować?
            • swiatowidz Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 07:44
              @@##
              myślałem ale spełzło to na niczym
              moja przyjaźń z xanaxem jest chyba dozgonna
              przyzwyczaiłem się i nie wyobrażam sobie bym potrafił bez nie go żyć
              są dni kiedy nie biorę go wcale(to dni wolne od pracy) ale nazajutrz organizm
              domaga się zwiększonej dawki
              kiedy mam "incydenty" to wystarczy że go włożę w usta a jest już lepiej
              o uzależnieniach od xanaxu nie czytam
              wiem że są ale taka lektura uporczywie czytana potrafi wyrządzić straszne skutki
              mam więc wiedzę o temacie ale nie katuję się nią
              u mnie nie ma takich drżeń ....objawia się to inaczej
              to dziwne uczucie że świat sie kręci ale de fakto się nie kręci
              w tym momencie odczuwam dodatkowe skurcze serca a to strasznie nakręca uczucie
              (lęku obawy fobii-nie zdefiniowałem)
              mogę zrezygnować z dawki xanaxu ale wtedy muszę się wyłączyć
              całkiem dobrze ratuje sytuację pozycja embrionalna i nakrycie się czymś ciepłym(
              ale nie jest to ucieczka)
              mam jeszcze jeden sposób ale to na twoją własną odpowiedzialność
              samochód działa na mnie kojąco
              musisz sprawdzić czy xanax nie ogranicza ci zdolności psychomotorycznych bo z
              tym jest różnie
              ile pacjentów tyle oddziaływań
              nigdy nie stało mi się to za kierownicą a zawsze powoduje ustąpienie przykrego
              uczucia
              kiedyś miałem dziwną sytuację gdy padłem w sklepie i poprosiłem by odniesiono
              mnie do samochodu
              byłem drętwy
              obcy ludzie którzy to zrobili chcieli dzwonić po pogotowie
              gdy wsadzili mnie w auto włożyłem kluczyk podziękowałem i odjechałem
              najdziwniejsze jest to że gdy opowiadam o takich przypadkach lekarzowi to mam
              wrażenie że słucha mnie z niechęcią i bezradnością
              kilkakrotnie próbowano mnie przerzucić na inny specyfik ale jak dotąd bezskutecznie
              spróbuj może podczas objawów po prostu wygodnie się położyć
              tak jak najbardziej lubisz
              jeśli masz kogoś bliskiego niech będzie wtedy przy tobie i o nic nie pyta
              .....niech będzie na tyle blisko na ile będziesz chciała
              pomyśl wtedy o czymś przyjemnym
              napisz coś jeszcze może znajdę więcej podobieństw
              ciepły uśmiech przesyłam
              • demole Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 12:10
                kto kurde wynalazl ten xanax,
                kiedys ludzkosc sama sie wysadzi w powietrze
                • demole Re: bylbym zapomnial @@## 04.02.08, 12:11

              • lucyna_n Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 12:20
                "przyjaźń z xanaxem" zdajesz sobie sprawę że jesteś w tej chwili po
                prostu ćpunem?Owszem może nie z wlasnej winy ale jednak.
                Idź do lekarza rodzinnego niech Ci na razie wypisze hydroxyzynę, to
                lagodny lek, nie powoduje uzależnienia, a powinien zlagodzić te
                drgawy. Tak ogólnie jeżeli lęki się nasilą to nie biegaj do upadlego
                tylko skonsultuj z psychiatrą leki antydepresyjne, one często bardzo
                skutecznie łagodzą objawy nerwicowe, i nie ma obawy uzależnienia.
              • lucyna_n Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 12:22
                prowadzenie samochodu po xanaxie to takie samo przestępstwo jak jazda
                pod wpływem alkoholu.
                Budzisz we mnie głęboką niechęć tym opisem, jak zresztą wszyscy którzy
                jeżdżą na prochach
                • demole Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 12:41
                  telewizja dostarcza wielu wzorcow odwagi,
                  atak bez ostrzerzenia jewst dobra metoda nie tylko na sukces ale i na
                  natychmiastowe leczenie

                  w rezyserach i widzach,a takze swiatowidzach najbardziej podobalo mi sie "nie
                  wiem o czym mowisz,nie rozumiem o co ci chodzi "- to dla mnie

                  telewizja oprocz kretynskiej rozrywki moze jednak dostarczac wiedzy ktora po
                  przetworzeniu jest cos warta ,trzeba tylko wiedziec co ogladac,i nie psuc
                  elektroniki
                  • demole Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 12:43
                    prowadzenie samochodu po xanaxie to takie samo przestępstwo jak jazda
                    pod wpływem alkoholu.
                    Budzisz we mnie głęb


                    - ty k urwa lucyna nikogo nie rozumiesz
                    • demole ?? -kto to zrobil !! 04.02.08, 12:45

                • swiatowidz Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 13:13
                  lucyna_n napisała:

                  > prowadzenie samochodu po xanaxie to takie samo przestępstwo jak
                  jazda
                  > pod wpływem alkoholu.
                  > Budzisz we mnie głęboką niechęć tym opisem, jak zresztą wszyscy
                  którzy
                  > jeżdżą na prochach
                  **************************************************************
                  @@## natomiast ty lucyno nic we mnie nie budzisz
                  mam tylko jedną prośbę
                  zauważ że jest to co prawda forum ogólnodostępne i każdy ma prawo do
                  wyrażania swoich poglądów ale poniższa korespondencja między autorką
                  wątku a moją skromną osobą nie wymaga twoich nic nie wnoszących uwag
                  prócz tego czytaj bardziej uważnie bo mylisz postacie
                  wygląda na to że pozjadałaś wszelakie ziemskie rozumy i masz receptę
                  na szczęście wieczne
                  zwróć uwagę że koresponduje tu ze sobą dwie osoby które wymieniają
                  własne spostrzeżenia
                  daruj sobie rady typu idź do lekarza
                  niech ci przepisze to a to
                  my się tu nie leczymy
                  powinienem żałować że cokolwiek napisałem tu osobistego ale nie
                  twoje niezrozumienie tematu nie przysłoni dialogu jaki prowadzę z
                  milady
                  możesz sobie o mnie myśleć co chcesz i posłać mnie do piekła ale
                  może to tobie potrzebna jest jakowaś pomoc
                  jeśli tak to napisz
                  jest tu mimo wszystko kilka życzliwych osób
                  pozdrawiam ciepło.....( xanax nie skradł mi uczuć ..w ulotce nie
                  wspominano o tym)
                  • demole Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 14:04
                    kiedyś miałem dziwną sytuację gdy padłem w sklepie i poprosiłem by odniesiono
                    mnie do samochodu
                    byłem drętwy
                    obcy ludzie którzy to zrobili chcieli dzwonić po pogotowie
                    gdy wsadzili mnie w auto włożyłem kluczyk podziękowałem i odjechałem
                    najdziwniejsze jest to że gdy opowiadam o takich przypadkach lekarzowi to mam
                    wrażenie że słucha mnie z niechęcią i bezradnością

                    - "nie rozumiem o czym mowisz
                    ,,wogule ,nikt nie rozumie
                    • demole Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 14:07
                      wiesz..ja juz mam 47 lat,
                      a ""zachorowalem" majac 17
                      • milady000 Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 18:56
                        od 4 dni nie biore xanaxu- i jest dobrze, trzęsawki maleją. Są, ale
                        już mniejsze. Ale pozostał paraliż podczas rozmowy z
                        kimkolwiek...nie rozumiem tego- zawsze byłam taka towarzyska :)
                        nienawidziłam siedzieć sama w pokoju, a teraz najchętniej odcięłabym
                        się od całego świata. Boję się że w końcu nie będe się kontaktować z
                        nikim, przez ten paraliżujacy strach ze za chwile źle się poczuję.
                        Jutro mam pierwsza rozmowe z psycholożką...mam nadzieje że mi pomoże-
                        chcę znow odzyskać swoje życie- miałam je, jeszcze pare miesięcy
                        temu...zaznaczam że nie uważam żebym miała depresję- to do
                        dziewczyny która pisała coś wyżej o antydepresantach.
                  • kontrreformacja Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 04.02.08, 19:27
                    > zwróć uwagę że koresponduje tu ze sobą dwie osoby które wymieniają
                    > własne spostrzeżenia
                    > daruj sobie rady typu idź do lekarza
                    > niech ci przepisze to a to
                    > my się tu nie leczymy

                    Kolega niech lepiej zauważy, że to jest forum publiczne, a nie wasz
                    prywatna korespondencja. To co opisujesz, to niebezpieczny proceder
                    i jak najbardziej powinieneś liczyć się z krytyką.
                    • milady000 Re: lęki napadowe, prosze o pomoc 08.02.08, 15:39
                      musze się wstrzelić w waszą korespondencje bo jak by nie było to mój
                      wątek...
                      no więc od tygodnia nie biore xanaxu i jest całkiem ok, wiec wierze
                      że każdy może to pokonać, wystarzcy tylko trochę silnej woli i pomoc
                      najbliższych. Co prawda nie jest zupełnie bezstresowo- cały czas jak
                      mam się z kims spotkać, czy nawet iść do urzędu ogarnia mnie
                      panika...mam nadzieje że to równiez uda mi się przezwyciężyć...może
                      terapia pomoże. Mam nadzieję...
                      powodzenia dla wszystkich, będe informować o postepach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka