karolina16
10.09.03, 22:13
nie mogę już z sobą wytrzymać, a tak naprawdę to już z nikim. Tak bardzo mi
kiedyś zależało na drugim człowieku na życiu na tym. myślałam że jestem komuś
potrzebna, a tak naprawdę to tylko złudzenie.Teraz mam w głowie tylko jedną
myśl że najlepiej będzie jak z sobą skończę, ale to nie jest takie proste. w
sumie to i tak się powoli niszczę zażywam leki jakie tylko mam pod ręką, co
jakiś czas przestaję jeść, niszczę się pomalutku ale mam nadzieje że
skutecznie. Ciągle płaczę, nie mam sił na życie na ciągnięcie czegoś co nie
przynosi żadnej radości, bo jeśli nie ma się sensu życia to po co żyć? sama
siebie juz nie rozumiem w sumie to przecież sama się doprowadziłam do takiej
sytuacji!!!!! i Wina lezy tylko po mojej stronie i nie powinnam
usprawiedliwiać się tym że kiedys ktoś mnie skrzywidził, że zrobił coś czego
nie powinien, ani tym że ojciec alkoholik wszystko psuje przecież to choroba.
A jednak mam tyle żalu i poczucia winy w sobie że to przeze mnie się rodzice
kłócili że ja za dużo wymagam, że to ja jestem najgorsza. Sama nie wiem
dlaczego żyję???