nadja
14.09.03, 00:42
Wiec juz od jakiegos czasu lecze sie.
Biore teraz juz wieksze dawki lekow.
Czuje sie...dziwnie. niby lepiej. Ale nie spie po nocach.
Wciaz sie boje. Wciaz nie mam checi i sily do zycia, co odbija
sie na moim zdrowiu fizycznym. niestety, po rodzinie chyba odziedziczylam
raczej problemy, niz super zdrowie. A mnie, choc kocham plywac, ciezko jest
zmusic sie do wyjscia na basen czy na aerobic. To mnie meczy.
Ponadto wciaz spie. Budze sie nad ranem, jestem pelna sil,
zabieram sie za sprzatanie, a za jakis czas, najpozniej o 14 po prostu
jestem nie do zycia - chce tylko spac. niedlugo zaczyna sie rok akademicki
i ja zaczynam sie bac. co bedzie. czy bedzie dobrze. kiedys. nie wierze
nikomu i w nic. a sobie tez juz nie, bo zawodze sama siebie...
n.