Dodaj do ulubionych

samotnosc / negatywne mysli

25.06.08, 02:59
nawet nie wiem co napisac. jest mi zle i nie moge spac.
kiedys bralem rozne leki, probowalem chodzic do spychologow ale to nieistotne.
po prostu jestem samotny i nie potrafie zyc, korzystac z zycia. rozmyslam o tysiacach spraw, czytam rozne rzeczy ale to nie potrafi zabic pustki.



Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 04:26
      Wiesz ze jestes samotny i mysle ze wiesz ze samotnosc jest przyczyna
      pustki.
      Musisz spotykac ludzi, starac sie byc zajety, wypelniac ta pustke.
      To nie zawsze przychodzi latwo, najczesciej jest bardzo trudno
      przelamac siebie.
      Po co rozmyslac o tysiacach spraw, idz na spacer, do kina i nie
      siedz w domu.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • czekolada_z_orzechami Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 07:40
      Bo jak człowiek jest depresyjny to ciągle jest samotny, nawet w tłumie. I nawet jak obok jest ta jedna jedyna osoba. Kiedy można się przytulić i człowiek niby powinien być bezpieczny to w głowie siedzi ta samotność. Ta, która towarzyszy zawsze depresyjnym.
      Nie biore już leków, na terapie chodzę, mam chłopaka którego kocham ale jestem i czuję się samotna. Nie czytam nic i staram się nie rozkminiać o tysiącach spraw, bo serce wtedy boi się jeszcze bardziej.
      Przykre to co piszesz ale na "pocieszenie" ja tez jestem samotna z samą soba;-(
      • mskaiq Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 10:31
        Jestem sam i w czasie depresji i schizofrenii bylem sam. Poza
        dniami, czy tygodniami kiedy tracilem wiare i probowalem pozbyc sie
        milosci nigdy nie mialem uczucia samotnosci.
        Samotnosc nie zalezy od depresji, zalezy od milosci, od tego jak
        czesto jestes z miloscia. Ja bylem z nia nieustannie.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • lucyna_n Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 11:23
          kłamiesz aż ci się z nosa kurzy
          • rain.dog Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 11:32
            lucyna_n napisała:

            > kłamiesz aż ci się z nosa kurzy

            hmmm... w którym miejscu kłamie?

            bo jeśli można określić kłamstwem nazywanie "miłością" infantylnego
            sentymentalizmu,no to zgoda
      • micaela Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 23:03
        > Przykre to co piszesz ale na "pocieszenie" ja tez jestem samotna z samą soba;-

        tak to bardzo pocieszajace, jak bogacz powie glodujacemu, ze tez ma ch..owo bo
        sluzacy homary zle doprawil.
    • aidka Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 11:39
      ja też czuję się bardzo samotna
      kiedy jednak mam wyjść z domu, by spotkać się, nawet z dobrą
      pryjaciólką, czuję taki lęk, że wolę już się nie spotykać, byle nie
      wychodzić
      dziś, np., mam umówione takie spotkanie i od rana ściśnięte gardło,
      żołądek...
      ale pójdę...
      do niedawna,nawet gg wyłączałam, bo i takich kontaktów z ludźmi się
      bałam
      teraz już rozmawiam przez gg, a nawet czuję się mniej samotna, gdy
      pracuję na komputerze i widzę, że są w sieci obecni jacyś znajomi
      jest wtedy mniej samotnie
      chociaż
      nawet wówczas, gdy widywałam się z wieloma ludźmi
      też najczęściej czułam się wśród nich samotna
    • bertrada Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 11:53
      Poczucie osamotnienia i pustki to jedne z objawów zaburzeń depresyjnych. Samo
      raczej nie przejdzie. Musisz iść do lekarza. Jak leki zaczną działać to
      zaczniesz korzystać z życia.
      • micaela Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 23:07
        ty durna jestes czy z glaxo?
        • bertrada Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 23:47
          A ty na pewno nie jesteś neuroleptyk po transformacji? Tak samo głupio gadasz.
          • micaela Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 23:57
            co tu robisz bercia obzarta prochami? i skoro samotna nie jestes czemu ciagle na
            forum klikasz?
      • lucyna_n Re: samotnosc / negatywne mysli 26.06.08, 10:40
        Co gorsza parę lat temu sama tak myślałam, ale czas zweryfikował.
    • mskaiq Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 12:51
      >dziś, np., mam umówione takie spotkanie i od rana ściśnięte gardło,
      >żołądek...ale pójdę... do niedawna,nawet gg wyłączałam, bo i takich
      >kontaktów z ludźmi się bałam teraz już rozmawiam przez gg, a nawet
      >czuję się mniej samotna, gdy pracuję na komputerze i widzę, że są w
      >sieci obecni jacyś znajomi jest wtedy mniej samotnie chociaż
      >nawet wówczas, gdy widywałam się z wieloma ludźmi też najczęściej
      >czułam się wśród nich samotna
      Dzisiaj potrafisz rowniez pisac na forum i krytyka nie przeraza
      Ciebie wiecej. Wiesz juz kiedy trzeba ignorowac, nie kupowac
      negatywnosci skierowanej na Ciebie.
      Byl taki okres czasu kiedy rowniez znalem wiele osob ale wtedy bylem
      samotny. Moje uczucia do ludzi byly malo przychylne, pelne
      podejrzliwosci, braku wiary a to objawy strachu a te nie przynosza
      ulgi w samotnosci a poglebiaja ja.
      Dzisiaj czujesz sie mniej samotna bo jest w Tobie Aidko wiecej
      ciepla do ludzi. Kiedy jest to cieplo czujesz sie bezpieczniejsza,
      nawet jesli ta obecnosc jest tylko gdzies na internecie. To cieplo
      rosnie u Ciebie, to milosc Aidko.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aidka Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 13:08
        mskaiq...
        za pól godziny muszę już wyjść na to spotkanie
        wiem, że, gdy już z przyjaciólką będę
        poczuję się ok.
        ale w tej chwili jest mi niedobrze od tego lęku
        żołądek mi do gardła podchodzi i chce mi się płakać
        no i T.
        po wczorajszych ekscesach swoich
        tak, jak myślałam
        znowu leży odłogiem
        i pewno poleży tak do zmierzchu
        wkurza mnie to
        /tylko mi nie mów, że mam wkurzenie zastępować miłością - wczoraj,
        zamiast od razu się do łóżka położyć, zawracał głowę i
        tak...smierdział.../
        • mskaiq Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 13:48
          Wygrasz z tym lekiem i pojdziesz Aidko. Lek zniknie jak juz
          pojdziesz, a potem bedzie juz dobrze.
          Zastap wkurzenie sie wybaczeniem, zawsze tak robie i w taki sposob
          unikam epizodu depresyjnego. Wkurzanie niczego nie zmieni tylko
          przyniesie szkode.
          Serdeczne pozdrowienia.

          • aidka Re: samotnosc / negatywne mysli 25.06.08, 19:23
            a moim zdaniem, gdyby zawsze każdy każdemu wybaczał ewidentne głupoty
            /w przypadku T. m.in. brak szacunku do mnie i pomocy ode mnie
            otrzymywanej/
            więc, gdyby wciąz wybaczać, to osoba, której się wybacza, w końcu
            weszłaby nam na łeb czując, że, niezależnie od tego, jakie świństwa
            będzie robić, to i tak jej się...wybaczy.
            • mskaiq Re: samotnosc / negatywne mysli 26.06.08, 04:28
              Zawsze wybaczam i nigdy nikt nie wszedl mi na glowe. Nie musze
              utrzymywac kontaktow z osoba ktora mnie nie szanuje ale zwykle
              utrzymuje kontakt.
              Nie rania mnie negatywne uczucia drugiej osoby, one rania tylko ta
              osobe.
              Zwykle rewanzujac sie osobie za swinstwo wyrzadzone powodujemy ze ta
              osoba bedzie chciala Ci sie zrewanzowac rowniez. Zyskujesz w ten
              sposob wroga i wywolujesz w Sobie zlosc, zal i narazoni jestes na
              wyrzuty sumienia.
              W Twoim przypadku brak wybaczenia moze zepsuc to co obojgu Wam jest
              potrzebne.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • aidka Re: samotnosc / negatywne mysli 26.06.08, 11:37
                mskaiq....
                wybaczanie i tolerowanie męża, który bije żonę spowoduje, iż ten bić
                nie przestanie
                wybaczanie czyli tolerowanie chamstwa, spowoduje, że cham chamem
                pozostanie
                wybaczanie czyli tolerowanie alkoholizmu u kogoś tam,spowoduje, że
                alkoholik nie będzie miał powodów do podjęcia leczenia
                itd., itd.
                niewybaczanie pewnych zachowań czyli ich nietolerowanie w wielu
                wypadkach działa wychowawczo i pozwala na korektę niemile widzianych
                zachowań

                ktoś, komu tak pomagam ma, bez cienia skrupułow, bo mu co chwila
                wybaczam, może sobie spokojnie chlać, smierdzieć i całymi dniaami
                nic nie robiąc kompletnie leżeć po chlaniu w wyrze odchorowując swe
                ekscesy ?
                zamiast iść do pracy, posprzatać może coś itd., itd. ? - i to jest
                OK ? nadaje się tylko do ciąglego wybaczania?

    • prosta_historia77 Re: samotnosc / negatywne mysli 26.06.08, 07:11
      Doskonale Cie rozumiem.Tez tak wlasnie mam,nie umiem tego pojac i
      nie wiem co poradzic.Czesto mysle, ze to poprostu mi sie nalezy, ale
      za co? nie wiem.
      Przepraszam, ze nie znam na taki stan recepty,chyba nikt tu jej nie
      zna.
      "Azaliz po to czas zabijalem, by teraz czas mnie zabijal?"...
    • iso1 Re: samotnosc / negatywne mysli 26.06.08, 09:50
      doskonale cię rozumiem
      jestem sam jak palec od ponad 2,5 roku kiedy żona mnie opuściła
      nie wytrzymała psychicznie z depresją jaka mnie dopadła i trzymała przez kilka lat
      do tego nie mam żadnej bliskiej rodziny
      wyszedłem z depresji ale samotność została i bardzo doskwiera
      myślę jednak że wieczne rozmyślania, negatywne myśli i brak snu związane są
      raczej z czymś innym; może masz jakiś stan depresyjny ? ja w depresji tak
      miałem. teraz juz mnie to tak bardzo nie męczy

      do maska:
      jak zwykle pieprzysz kolego
    • mskaiq Re: samotnosc / negatywne mysli 27.06.08, 04:45
      Aidka napisala
      > wybaczanie i tolerowanie męża, który bije żonę spowoduje, iż ten
      > bić nie przestanie wybaczanie czyli tolerowanie chamstwa,
      > spowoduje, że cham chamem pozostanie wybaczanie czyli tolerowanie
      > alkoholizmu u kogoś tam,spowoduje, że alkoholik nie będzie miał
      > powodów do podjęcia leczenia itd., itd.
      Mysle ze nie rozumiesz co oznacza wybaczenie. Wybaczenie nie oznacza
      akceptowania meza ktory bije.
      Czesto nie ma innego sposobu tylko trzeba sie rozsstac z czlowiekiem
      ktora nie respektuje drugiej osoby, ktora bije ale po rozstaniu
      nalezy wybaczyc.
      Ci ktorzy nie wybaczyli zwykle nie sa w stanie nawiazac wiecej
      kontaktoow z osoba przeciwnej plci. Ciagle pamietaja co wydarzylo
      sie w poprzednim zwiazku, beda ciagle baly sie stworzyc nowy
      zwiazek.
      Bez wybaczenia pamiec tego co przezylismy w poprzednim zwiazku
      bedzie wracala, ranila i przynosila cierpienie i stany depresyjne.

      Jesli chodzi o pomaganie to pomaga sie wlasnie tym ktorzy nie radza
      sobie, ktorzy maja problemy z soba, z depresja, alkoholem, itp. Ci
      ludzie zwykle nie potrafia podziekowac za pomoc, czesto dzialaja
      przeciwko pomagajacemu ale to oni potrzebuja pomocy wiecej niz inni.
      Serdeczne pozdrowienia.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka